patja Posted October 1, 2008 Share Posted October 1, 2008 Witam serdecznie!Poraz kolejny zwracam się z prośbą o pomoc. Chodzi o następujący wypadek: dziewczyna potknęła się na schodach, kiedy straciła równowagę chwyciła się poręczy, żeby nie spaść ze schodów i nadwyrężyła sobie chyba dość poważnie (L4) bark. Taka jest wersja na dzień dzisiejszy, gdyż dopiero jutro będę ustalała wszystkie okoliczności.1) Nie wiem, jak znaleźć przyczynę zewnętrzną i czy ta o której myślę jest poprawna i może zostać wpisana do protokołu?2) Mam tylko L4 od lekarza, do którego poszkodowana poszła, kiedy bardzo bolał ją bark, a na tym L4 nie ma określonego urazu. Czy w takim razie mam dać poszkodowanej pismo (opinię lekarską) do wypełnienia przez tegoż lekarza?Z góry dziękuję za informację. Link to comment Share on other sites More sharing options...
patja Posted October 5, 2008 Author Share Posted October 5, 2008 Faktycznie wersja się potwierdziła - dziewczyna się potknęła i chwyciła się barierki zabezpieczającej, żeby nie spaść ze schodów, a w konsekwencji naciągnęła bark. Dałam jej do wypełnienia informację lekarską o wypadku, żeby mieć pisemne potwierdzenie urazu.Czy przyczyną wypadku może być nieostrożność i potknięcie na schodach, czy lepiej wpisać niefortunny odruch pracownika?Z góry dziękuję za odpowiedź. Acha mam jeszcze pytanko odnośnie statystycznej karty wypadku: czy jeśli zakończono leczenie to mogę ją przesłać do GUS w całości, czy rozcinać i po kawałku Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ewania Posted October 6, 2008 Share Posted October 6, 2008 Niefortunne stąpnięcie - potknięcie sie na schodach.Jesli w momencie wysylania SKW znana jest juz calkowita liczba dni niezdolnosci do pracy wysylamy od razu wypelnone obie czesci - bez rozcinania.Powodzenia! Link to comment Share on other sites More sharing options...
patja Posted October 6, 2008 Author Share Posted October 6, 2008 Dziękuję za odpowiedź i po raz kolejny okazaną pomoc. Mam jeszcze jedno pytanie, bo ostatnio coś takiego usłyszałam na szkoleniu, ale nie znam podstawy prawnej. Chodzi o zespół powypadkowy...Wiadomo, że oprócz pracownika służby bhp może być społeczny inspektor pracy lub przedstawiciel pracowników, który ma aktualne zaświadczenie o ukończeniu szkolenia bhp. U mnie w zakładzie nie ma społecznej inspekcji pracy ani też przedstawicielstwa pracowników, dlatego też do zespołu powypadkowego dobieram dyrektora oddziału, w którym miał miejsce wypadek.I tutaj moje pytanie, gdyż ponoć nie może brać udziału w zespole powypadkowym bezpośredni przełożony (dlaczego, skąd taka informacja, jaka podstawa prawna ???). Link to comment Share on other sites More sharing options...
Ewania Posted October 7, 2008 Share Posted October 7, 2008 To "ponoć" to wynika chyba z zasady a nie z przepisu. Przepis bowiem mówi o "przedstawicielu pracowników" nie precyzujac kto może a kto nie może nim byc.Natomiast - moznaby odnieść do tego "nie wprost" zapis art. 237.13a kodeksu pracy, z ktorego wynika, ze przedstawiciele pracoweników wybierani sa (tam, gdzie nie ma zw.zaw.) przez pracowników, w trybie przyjętym w zakładzie pracy. Przedstawiciele Ci niezbedni są do udziału w pracach wyszczególnionych w art. 237.11a kodeksu pracy.Czy rowniez dotyczy to postepowania powypadkowego?Szczerze mówiac - wprost nie jest to zapisane, tym niemniej - wydaje się logiczne, ze tak byc powinno....Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby takim swoim przedstawicielem pracownicy wybrali dyrektora, chociaz..... prawdę mówiąc - mocno w to wątpie, że tak by było....Tyle teorii. W praktyce - bywa tak, jak robisz.Czy słusznie?Hmm.... moim zdaniem - zaden to z dyrektora przedstawiciel pracownikow, juz predzej reprezentuje on interesy pracodawcy....Ale - taki sklad sie pewnie utrzyma, dopoki PIP albo ktorys z poszkodowanych pracownikow nie zakwestionuje i nie zglosi pretensji, ze w zespole nie ma jego przedstawiciela...... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Please sign in to comment
You will be able to leave a comment after signing in
Sign In Now