tordek Posted November 25, 2008 Share Posted November 25, 2008 Witam. Prośba o pomoc.23 czerwca miałem kolizje motocyklem z samochodem osobowym, który wymusił mi pierwszeństwa przejazdu w wyniku czego unikając zderzenia przewruciłem się nie uszkadzając pojazdu sprawcy. Sprawca napisał oświadczenie i je potwierdził w TU. TU po 30!!! dniach przysłało rzeczoznawce który dokonał oceny technicznej. Po kolejnych 30 dniach proszenia się dostałem na maila ocenę techniczną w której brakowało kilku elementów. Napisałem o dodatkowe oględziny. Pan rzeczoznawca przyjechał po kolejnych 2 tygodniach. Nadmieniam, że nie dostałem żadnego kosztorysu naprawy. Po 93 dniach pojechałem do kierownictwa TU do warszawy gdzie zapewniono mnie, że się zajmą sprawą. Ok następne 2 tygodnie i dostałem pismo, że odmawiają wypłaty bo uszkodzenia takie nie mogły powstać w wyniku takiego zdarzenia i wogule takie zdarzenie nie miało miejsca. Pismo dostałem 20 października. To prawie 4 miesiące. Napisałem odwołanie od w/w pisma. Co mogę więcej zrobić?? Czy zakładać sprawę w sądzie?? Z góry dziękuję za odpowiedź. Link to comment Share on other sites More sharing options...
pablo32 Posted November 28, 2008 Share Posted November 28, 2008 Zostaje ci sad moj kolga miał podobna sprawe odwołania nic nie dały Link to comment Share on other sites More sharing options...
pp Posted November 30, 2008 Share Posted November 30, 2008 czy odniosles jakies obrażenia?w zwiazku z tym wypadkiem?z doswiadzcenia sprawy z z ubezpieczycielami typu Axa , Link4 i podobne jest na prawde ciezko i samemu za wiele nie zawojujesz. Link to comment Share on other sites More sharing options...
tordek Posted November 30, 2008 Author Share Posted November 30, 2008 Nie odniosłem żadnych obrażeń poza kilkoma siniakami i obtarciami. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted December 1, 2008 Share Posted December 1, 2008 po pierwsze to nie była kolizja, bo do kontaktu dwóch pojazdów nie dzoszło. Można mówić conajwyżej o zdarzeniu drogowym, albo w tym konkretnym przypadku o szkodzie. Po drugie to tak się zastanawiam, jak to możliwe, że musiałeś uniknąć kolizji przewracając się (rozumiem, że na hamowanie było za późno) i obyło się bez poważnych obrażeń. Czy odzież też nie ucierpiała? I tak cicho czekałeś ponad trzy miesiące... dziwnie to wszystko wygląda kolego. Link to comment Share on other sites More sharing options...
tordek Posted December 2, 2008 Author Share Posted December 2, 2008 Hamowałem i wpadłem w poślizg w wyniku czego przewróciłem się. Wcale dziwnie to nie wygląda (chyba Drogi Kolega na motorze nigdy nie jeździł). Poprostu jak jedziesz w granicach 80 km/h i nagle widzisz jak ci coś przed nos wyjeżdża to hamujesz i robisz wszystko żeby nie uderzyć czołowo w przeszkodę. I tak też się stało tutaj. Tak mam kombinezon i buty uszkodzone tzn porysowane. Link to comment Share on other sites More sharing options...
tordek Posted December 2, 2008 Author Share Posted December 2, 2008 A no i nie czekałem 3 miesiące tylko dzwoniłem 3 razy w tygodniu ale pan likwidator ciągle jedno że u rzeczoznawcy są akta itd. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Please sign in to comment
You will be able to leave a comment after signing in
Sign In Now