Witam serdecznie wszystkich forumowiczów!
Zdecydowałem się prosić Was o poradę w sprawie mojego problemu z PZM TU.
W dniu 06.12.2008r. na mój prawidłowo zaparkowany pod blokiem samochód wjechał cofający z fantazją sprawca kolizji. Nie wzywaliśmy policji (może to błąd), podpisał oświadczenie, a ja skontaktowałem się telefonicznie z jego ubezpieczycielem, a następnie zgłosiłem szkodę na stronie www PZM TU. 10.12.08 otrzymałem pocztą potwierdzenie otrzymania zgłoszenia z namiarami na osobę prowadzącą sprawę. 12.12.08 przyjechał rzeczoznawca z Auto-Expert (wynajęta przez PZM). Do wymiany zakwalifikował zderzak przedni, lewy reflektor, do malowania lewy błotnik. Dokumenty poszły do wyceny do PZM TU.
I od tego czasu cisza. Próby kontaktu podjęte już w 2009r. spełzły na razie na niczym, na maile likwidator nie odpowiada, telefonów nie odbiera. Jeśli ktoś już odbierze, to oczywiście gościa akurat nie ma, a nikt nic nie wie. Nie wiem nawet jakiej kwoty mogę się spodziewać.
Z tego, co się już zorientowałem, ubezpieczyciel ma 30 dni od daty zgłoszenia na wypłatę bezspornej części odszkodowania.
Co robić, jeśli ten okres minął i nadal brak kontaktu z ubezpieczycielem?