Witam.
We wtorek tj. 6 grudnia mialem wypadek w pracy. Jestem kierowca samochodu ciezarowego, na rozladunku w innej firmie i w innym miescie wydarzyl sie ten otoz wypadek. Podczas rozladunku wozkowy najechal mi na palce u stopy, podczas czego urwala mi sie prawie koncowka 4 palca. Moja firma nie wyposazyla mnie w zadna odziez ani obuwie robocze, jak rowniez ta druga firma rowniez mi nie zapewnila tych rzeczy na czas rozladunku. Kolejna sprawa, firma nie wezwala bhpowca. Kierownik zmiany jedynie zlecil pracownikowi odwiezienie mnie na pogotowie. Dzisiaj mamy 9 grudnia i jest cisza. Bhpowiec z mojej firmy podczas rozmowy telefonicznej oznajmil mi, ze protokol spiszemy dopiero w poniedzialek. Czy aby na pewno tak moze byc? Po otrzymaniu pierwszej pomocy w szpitalu otrzymalem jedynie zwolnienie, nic poza tym. W moim miescie chirurg ani ortopeda nie chca mnie przyjac poniewaz nie mam zadnego dokumentu o przebiegu udzielonej pomocy. W tej chwili czekam na list z tym dokumentem. Nic z tego nie rozumiem, przeciez jakbym na prawde potrzebowal jekiejs pomocy to nie wiem jakby to sie potoczylo....Prosze o pomoc jak krok po kroku mam sie zajac ta sprawa. Z gory dziekuje