Witam
Mam pytanie czy jeżeli miałem wypadek w którym nikt nie ucierpiał tylko mój samochodzik ( wpadłem w poślizg z winy pieszego który uciekł ) to czy muszę wzywać policję aby uzyskać odszkodowanie z polisy AC czy wystarczy moje zeznanie i świadka.
Jedynego świadka jakiego mam to pasażer, który ze mną jechał, bo reszta ludzi wykazała się tylko olbrzymią obojętnością i że tak powiem pojechała sobie dalej.
Do zdarzenia doszło na drodze szybkiego ruchu bardzo wczas rano, na odludziu i nie miałem jak wezwać policji (tel rozładowany) więc skoro samochód mógł jechać dalej po kilkunastu minutach wsiadłem i pojechałem.
Lecz teraz się obawiam czy nie będę miał problemów z naprawą szkody poprzez swojego ubezpieczyciela którym jest HDI.
Proszę o pomoc jak się do tego zabrać.
Z góry dziękuję