utrata odszkodowania warta

Założył nuka74, 28 stycznia 2009 · 334 wyświetlenia

nuka74
Wynajołem auto znajomemu z którym napisałem umowe najmu auta , po kilku dniach okazało sie że auto miało wypadek a kierowcą był znajomego brat który kierował pod wpływem alkoholu i mało tego nie miał żadnych uprawnień do prowadzenia pojazdu(prawa jazdy). Auto wzioł bez wiedzy znajomego któremu wynajołem auto. Auto miało AC ale warta odmówiła wypłaty za auto które rzeczoznawca warty określił strate całkowitą. Proszę o odpowiedż czy należy mi się odszkodowanie z warty
dardanele
nie bardzo, prowadził pijany człowiek, zachodzi wyłączenie odpowiedzialności, każdy Ci to powie.
bochenek

Z AC nie dostaniesz odszkodowania w takiej sytuacji, jak stwierdzil przedmowca:) Skoro byl pijany i bez uprawnień, to niestety w pewnie wszystkich ubezpieczalniach powoduje to wyłączenie odpowiedzialności.

Po mojemu widze 2 wyjscia:

1. Skladasz pozew cywilny przeciwko kierowcy i od niego sciagasz kase (raczej dlugotrwale, bo sie pewnie zaraz okaze, ze nie nie ma zadnych dochodow i wszystko jest na żone:). W kazdym razie to jest najbardziej rozsadne wyjscie.

2. Wyjscie bardziej zagmatwane - zglaszasz kradziez auta przez brata znajomego:) Namieszasz, namieszasz, ale jest szansa na dostanie odszkodowania, bo przeciez nie miales na to wplywu:) - zaznaczam, ze to moje gdybanie, ale na zdrowy rozum mogloby podzialac:)

gruz

bochenek - "akcja kradzież" mogła by mieć jakąkolwiek rację bytu, gdy w warunkach (OWU AC) nie ma zapisu o wyłączeniu pojazdów z wynajmu. Większość AC ma takie wyłączenie, więc pewnie Warta również.

Moim zdaniem, TU nie wypłaci odszkodowania - zostaje tylko sąd, bądź ugoda ze sprawcą.

fundao

bochenek napisał(a):

Z AC nie dostaniesz odszkodowania w takiej sytuacji, jak stwierdzil przedmowca:) Skoro byl pijany i bez uprawnień, to niestety w pewnie wszystkich ubezpieczalniach powoduje to wyłączenie odpowiedzialności.
Po mojemu widze 2 wyjscia:
1. Skladasz pozew cywilny przeciwko kierowcy i od niego sciagasz kase (raczej dlugotrwale, bo sie pewnie zaraz okaze, ze nie nie ma zadnych dochodow i wszystko jest na żone:). W kazdym razie to jest najbardziej rozsadne wyjscie.
2. Wyjscie bardziej zagmatwane - zglaszasz kradziez auta przez brata znajomego:) Namieszasz, namieszasz, ale jest szansa na dostanie odszkodowania, bo przeciez nie miales na to wplywu:) - zaznaczam, ze to moje gdybanie, ale na zdrowy rozum mogloby podzialac:)

To drugie rozwiązanie to jakieś 8 lat za wyłudzenie odszkodowania - chyba nie warto ...
bochenek

No wiec dlatego podalem dwie opcje:)

Przy czym pierwsza jest jedyna rozsądna, druga to "akcja desperat"🙂

Bronco
czy zabranie auta, bez wiedzy i zgody prawowitego użytkownika to nie kradzież ? ale to chyba powinien zgłosić ten, który miał wóz wynajęty
bochenek

no dokladnie, kolega napisal, ze bez wiedzy i zgody - dosc trafna definicja kradziezy:)

A zglosic moze ktokolwiek, to jest przestepstwo scigane z urzędu, więc nie musi zgłaszać konkretnie właściciel:)