GAGA.M13 - banować spamera !!!
Radzę z córką iść do psychologa aby otrzymać zadośćuczynienie. Inaczej zakład ubezpieczeń prawdopodobnie odmówi wypłaty świadczenia.
Założył kabaczek, 21 lutego 2007 · 5 744 wyświetlenia · strona 4 z 7
GAGA.M13 - banować spamera !!!
Radzę z córką iść do psychologa aby otrzymać zadośćuczynienie. Inaczej zakład ubezpieczeń prawdopodobnie odmówi wypłaty świadczenia.
GAGA.M13 napisał(a):
Przyganiał kocioł garnkowi.
Może Pani Grażyna wykaże się jakąś wiedzą w zakresie dochodzenia roszczeń i napisze kilka przydatnych rzeczy osobom, które ich potrzebują???
Witam. Moja sprawa wyglada nastepujaco: pewnego pieknego dnia, jakies 4 miesiace temu, zostalem potracony na przejsciu dla pieszych, (przez samochod, na szczescie, "malego kalibru") zachowujac sie odpowiednie, tj. przed przejsciem rozejrzalem sie w lewo, prawo i jeszcze raz w lewo. Wtedy dostrzeglem samochod jadacy od mojej lewej strony. Jako, ze pierwszy na zebrze, wg prawa, ma zawsze pierwszenstwo, a zdrowy rozsadek podpowiadal mi, ze kierowca zachowa szczegolna ostroznosc (jak nakazuje prawo), a takze zwolni samochod zblizajac sie do przejscia dla pieszych (jak nakazuje prawo), ORAZ udzieli mi pierwszenstwa (znowu, jak nakazuje prawo), po prostu wszedlem przed siebie na pasy, zdazylem przejsc pare krokow... kolizja gotowa.
Wczoraj dostalem list, w ktorym poinformowano mnie, iz POLICJA UMORZYLA POSTEPOWANIE, poniewaz biegly uznal, ze wine ponosi zarowno kierowca jak i poszkodowany (tzn. ja, poniewaz NIBY wtargnalem na zebre). Ustalono nastepujacy stan faktyczny:
1)pieszy na zebrze ma zawsze pierwszenstwo
2)kierowca jechal niedozwolona predkoscia (ok. 60km/h w terenie zabudowanym)
3)kierowca zblizajac sie do zebry nie zachowal szczegolnej ostroznosci (powninien)
4)kierowca zblizajac sie do zebry nie zaczal hamowac (powinien)
5)kierowca, widzac ze pieszy zamierza przejsc przez zebre, w dalszym ciagu nie wykonal dwoch ww. czynnosci
6)kierowca, jako ze w dalszym ciagu w ogóle nie rozpoczal hamowania widzac pieszego przechodzacego przez zebre uderzyl w niego z cala swoja predkoscia (ok. 60km/h)
7)pieszy (czyli ja) nie zachowal szczegolnej ostroznosci wkraczajac na przejscie dla pieszych, tym samym prowadzac do kolizji (wtargniecie)
Pomimo ewidentnej winy kierowcy, biegly uznal, iz w tym wypadku, ja ponosze wine w rownym stopniu co kierowca, poniewaz wg niego WTARGNALEM BEZPOSREDNIO POD SAMOCHOD, co jest totalna bzdura, biorac pod uwage stan faktyczny.
W takim razie, jakim cudem, pomimo wyraznej winy kierowcy, ZOSTALEM UZNANY W ROWNYM STOPNIU WINNYM TEMU WYPADKOWI? Jak juz wspomnialem, policja umorzyla z tego powodu postepowanie, na wniosek prokuratora.
W wyniku zderzenia doznalem bardzo powaznych zlaman, zarowno reki jak i nogi (lekarze powiedzieli, ze "ledwo" udalo im sie mnie "poskladac", choc noga i reka nigdy nie beda juz takie same jak wczesniej). Kosci w nodze zle sie zrosly i jest poniekad lekko zdeformowana. 2 tygodnie w szpitalu. Od 4 miesiecy musze przyjmowac bardzo silne srodki przeciwbolowe (uzalezniajace), nie mowiac juz o tym, jak taka powazna kontuzja nogi i reki utrudnia codzienne zycie. Dodam, ze od urodzenia cierpie na inwalidztwo stopnia umiarkowanego (niezwiazane z wypadkiem), co "synergicznie", razem z doznanymi obrazeniami, wplywa negatywnie na moj komfort zycia po wypadku.
Moje pytanie brzmi wiec, GDZIE DO ***** PODZIALA SIE TUTAJ SPRAWIEDLIWOSC?!
kierowca dostal 500zl mandatu i pare pkt. karnych, wstawil sobie nowa szybe, wymienil zderzak i dalej jezdzi sobie po drogach narazajac jeszcze wiecej ludzi na podobne (ba, gorsze) wypadki. Natomiast ja "skazany" zostalem na czteromiesieczne "tortury", oraz warunki zycia nie lepsze, moim zdaniem, niz w wiezieniu. Oczywiscie pomiajajac niezbedne wydatki.
Bardzo prosze Was o jakielkowiek rady, w koncu prawo musi czemus sluzyc, oraz byc respektowane, a zaistniala sytuacja przeczy temu calkowicie.
Pisac odwolanie, wynajac adwokata, cokolwiek? Jeszcze raz, bardzo prosze Was o jakiekolwiek, oczywiscie sensowne, rady.
Potracony napisał(a):
Pisac odwolanie, wynajac adwokata, cokolwiek? Jeszcze raz, bardzo prosze Was o jakiekolwiek, oczywiscie sensowne, rady.
Grażyna13 napisał(a):
Witam.Jeżeli ma Pan świadków zdarzenia,których zeznania mogą coś nowego wnieść do sprawy to należy się odwołać.Powodzenia.
Nie jest obowiązkowe wnoszenie, powoływanie się na nowe dowody- wystarczy wskazać błąd w ustaleniach faktycznych i tym samym rażącego naruszenia prawa materialnego. Wnieść o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownej wnikliwej oceny. Powołać się na to, że nie było bezpośredniego wtargnięcia pod nadjeżdzający pojazd o czym świadczy np. zbyt duża prędkość pojazdu, brak hamowania przed przejściem, brak zahowania należytej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia dla pieszych, zbyt późno rozpoczęty manewr hamowania. Ponadto skoro uznano współwinę to nie ma podstw do umorzenia, a tylko skierowanie aktu oskarżenia do sądu.
burska napisał(a):
Nie wiem czy Pana problem jest jeszcze aktualny ale dla mnie działanie w tej sprawie jest dość oczywiste. Dochodzić odszkodowania...jeśli potrzebuje Pan pomocy chętnie się tym zajmę.
Proszę zaprzestać publikowania w sposób permanentny reklamy swojej usługi. Zgodnie z ust. 9 w zw. ust. 14 lit. f regulaminu forum Odszkodowania i Wypadki Odzyskaj.info nie jest dopuszczalne nakłaniane przez użytkownika- w jakikolwiek nawet pośredni sposób poprzez publikację maila- do skorzystania z usług jakiegokolwiek podmiotu gospodarczego, bez uzyskania uprzedniej zgody administracji. Złamanie tej zasady skutkuje zablokowaniem lub nawet usunięciem konta użytkownika bez ostrzeżenia i powiadomienia.
1) Szkodę można likwidować z polisy OC sprawcy o ile nie będzie ustalona wyłącznie Pani wina. Również szkodę można likwidować z wszelkich ubezpieczeń dobrowolnych NNW grupowych (np. w pracy) jak i indywidualnych;
2) Wypadek należy zgłosić niezwłocznie pracodawcy, który sporządzi kartę wypadku co daje podstawę do 100% podstawy zasiłku chorobowego. Od dn. 1 marca 2003 r. ZUS nie wypłaca jednorazowego odszkodowania za stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu spowodowany wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy. Regulacje te zostały zawarte natomiast w art. 57b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.). Wobec tego w myśl art. 57a w zw. z art. 57 ust. 1 pkt 2 przedmiotowej ustawy jeśli niezdolność do pracy jest spowodowana wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy rentę można uzyskać pomimo nie spełnienia wymaganych okresów składkowych i nieskładkowy. Zgodnie z art. 57b przedmiotowej ustawy za wypadek w drodze do pracy lub z pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które nastąpiło w drodze do lub z miejsca wykonywania zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego, jeżeli droga ta była najkrótsza i nie została przerwana. Jednakże uważa się, że wypadek nastąpił w drodze do pracy lub z pracy, mimo że droga została przerwana jeżeli przerwa była życiowo uzasadniona i jej czas nie przekraczał granic potrzeby, a także wówczas, gdy droga, nie będąc drogą najkrótszą, była dla ubezpieczonego, ze względów komunikacyjnych, najdogodniejsza. Za drogę do pracy lub z pracy uważa się oprócz drogi z domu do pracy lub z pracy do domu również drogę do miejsca lub z miejsca: 1) innego zatrudnienia lub innej działalności stanowiącej tytuł ubezpieczenia rentowego; 2) zwykłego wykonywania funkcji lub zadań zawodowych albo społecznych; 3) zwykłego spożywania posiłków; 4) odbywania nauki lub studiów. Zgodnie z art. 92 § 1 pkt 2 k.p. za czas niezdolności pracownika do pracy wskutek wypadku w drodze do pracy lub z pracy albo choroby przypadającej w czasie ciąży- w okresie wskazanym w pkt 1 - pracownik zachowuje prawo do 100% wynagrodzenia z ubezpieczenia chorobowego. Wobec tego wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy wskutek choroby, macierzyństwa jak i wypadku w drodze do pracy i pracy zawsze ustala i wypłaca pracodawca. Natomiast za czas niezdolności do pracy, o której mowa w § 1 art. 92 k.p., trwającej łącznie dłużej niż 33 dni w ciągu roku kalendarzowego, a w przypadku pracownika, który ukończył 50 rok życia, trwającej łącznie dłużej niż 14 dni w ciągu roku kalendarzowego, pracownikowi przysługuje zasiłek chorobowy na zasadach określonych w odrębnych przepisach czyli na podstawie ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst. jedn. Dz. U. z 2010 r. Nr 77, poz. 512 ze zm.). Wobec tego zgodnie z art. 61 ust. 1 przedmiotowej ustawy prawo do zasiłków określonych w ustawie i ich wysokość ustalają oraz zasiłki te wypłacają: 1) płatnicy składek na ubezpieczenie chorobowe, którzy zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych, z zastrzeżeniem pkt 2 lit. d (czyli osobom uprawnionym do zasiłków za okres po ustaniu ubezpieczenia; 2) Zakład Ubezpieczeń Społecznych: a) ubezpieczonym, których płatnicy składek zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego nie więcej niż 20 ubezpieczonych; b) ubezpieczonym prowadzącym pozarolniczą działalność i osobom z nimi współpracującym; c) ubezpieczonym będącym duchownymi; d) osobom uprawnionym do zasiłków za okres po ustaniu ubezpieczenia; e) ubezpieczonym podlegającym ubezpieczeniu chorobowemu w Polsce z tytułu zatrudnienia u pracodawcy zagranicznego. Oczywiście chodzi tutaj jedynie o ustalenia prawo do zasiłku chorobowego i fizyczną wypłatę owego zasiłku, gdyż ostatecznie pracodawca zawsze rozlicza się z ZUS. Zasiłki chorobowe zawsze pokrywane są z funduszu ZUS.
paruslex napisał(a):
Z opisu wynika, ze raczej nie można mówić o okolicznościach wyłączających, bo jeden samochód się zatrzymał, a dopiero ten z drugiego pasa spowodowal szkodę. Zresztą jak jest kamera to wszystko wyjdzie.
Zgadza się- popieram w całości.
kalawok0 napisał(a):
dziekuje za odpowiedz ,a czy mogłabym sie dowiedziec jak fizycznie zgłosic ten wypadek w pracy .Dzień po wypadku gdy przxyszłam rano do pracy powiedziałam o calym zdazeniu kierowniczce ale nic nie spisywaliśmy,w tej chwili jestem na zwolnieniu lekarskim ,a mieszkam w innej miejscowości niż pracuje.Czy mam tam pojechac ,czy zadzwonic ,czy wyslac męża.wypadek miał miejsce 9 dni temu (na pogotowie zgłosiłam sie następnego dnia),a zwolnienie mam jeszcze na 6 dni.A dodam jeszcze że na zwolnienie nie poszlam od razu po wypadku ,ale po paru dniach.Z góry dziekuje
Najlepiej zgłosić na piśmie za zwrotnym potwierdzeniem na kserokopii. Nie musi Pani takiego pisma składać osobiście.
kalawok0 napisał(a):
Witam.Tydzień temu po pracy szłam na autobus i potrącił mnie samochód na przejściu dla pieszych.Przejście bez sygnalizacji ,,dwupasmówka,samochód z pasa zewnetrznego sie zatrzymał z pasa wewnetrznego mnie potracił.Uderzył mnie w kolano i przejechał stope.Pobiło sie lusterko zewnetrzne samochodu i drzwi zostały wgniecione. Ja w szoku nie czułam bólu ,kierowca zatrzymał sie i zaproponował podwiezienie na pogotowie ,ja nie chciałam,myślałam ze wszystko jest ok.Kierowca więc podwiózł mnie do domu i wysadził przed nim,pojechał .Ja nie wziełam od niego namiaru,nawet nie przyszło mi to do głowy.W domu dopiero zaczeło mnie boleć i obejrzałam sobie stłuczenia i liczne krwiaki.Pomyślałam że i tak teraz to nic nie zrobie wiec nastepnego dnia z wielkim bólem poszłam do pracy zgłosiłam kierowniczce że jestem obolała po potrąceniu i poprosiłam o lżejszą prace.Wieczorem tak mnie bolało że poszłam na pogotowie na prześwietlenie.Okazało sie że noga nie połamana ale stłuczona, z krwiakami.Poszłam znowu do pracy bardzo cierpiąc bo szkoda mi było iść na zwolnienie by nie przepadla mi premia.póżniej były świeta wiec troszke było mi lżej.Ale po tygodniu noga był dalej stłuczona obolała i poszłam do chirurga który dał mi 8 dni zwolnienia.Znajomi namówili mnie abym poszła na policje i to zgłosiła ,tyle ile wiem.Policjanci spisali to co wiem.Wiedziałam z której wioski pochodził sprawca (bardzo mała wieś) i w jakiej miejscowości pracuje,jak wygladał,nie zapamietałam marki samochodu nie mówiąc o numerze,było bardzo ciemno.Policjant powieział że na miejscu zdazenia powinien być monitoring tylko nie wie czy działa.Prosze doradzcie mi czy mam jakieś szanse na odszkodowanie i skąd.Dodam że pracuje na 3/4 etatu na umowe,od 2 miesięcy,nie mam żadnej prywatnej polisy,czy z pracy też moge coś zyskać za wypadek w drodze po pracy ,no i oczywiście od tego sprawcy wypadku
szkoda napisał(a):
W sprawie karnoprawnej proszę złożyć wniosek na piśmie o zabezpieczenie dowodu z monitoringu.
Dziekuje za podpowiedzi ,ale czy taki wniosek(o zabezpieczenie dowodu) składa sie teraz i gdzie (na policji?) i ja nie zakładałam jeszcze żadnej sprawy karnoprawnej ,czy na tym etapie powinnam już coś składać do sądu,kiedy jeszcze sprawca nie jest rozpoznany.
kalawok0 napisał(a):
Dziekuje za podpowiedzi ,ale czy taki wniosek(o zabezpieczenie dowodu) składa sie teraz i gdzie (na policji?) i ja nie zakładałam jeszcze żadnej sprawy karnoprawnej ,czy na tym etapie powinnam już coś składać do sądu,kiedy jeszcze sprawca nie jest rozpoznany.szkoda napisał(a):
W sprawie karnoprawnej proszę złożyć wniosek na piśmie o zabezpieczenie dowodu z monitoringu.
Kancelaria Prawna AnLex napisał(a):
Gdyby okazało się, że sprawcy ustalić nie można, a monitoring nie zarejestrował zdarzenia, może pojawić się problem z wyegzekwowaniem odszkodowania i zadośćuczynienia z uwagi na brak potwierdzenia dla zaistnienia zdarzenia.
Istotna będzie też podstawa umorzenia postępowania karnego. Jest rzeczą oczywistą, że mamy różne podstawy odmowy wszczęcia czy też umorzenia postępowania karnego zgodnie z art. 17 § 1 pkt 1-11 k.p.k.. Ocena dowodów należy do organu prowadzącego postępowanie w tym do prokuratora. Samo zeznanie świadka, pokrzywdzonego stanowi dowód w sprawie jak i opinia biegłego w przedmiocie doznanych obrażeń ciała etc.. Co więcej patrząc przez pryzmat przepisów k.p.c. to zgodnie z art. 244 § 1 k.p.c. dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone. Zgodnie zaś z art. 245 k.p.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Patrząc przez analogię to np. poślizgniecie się na oblodzonym chodniku, gdzie zdarzenie nie jest udokumentowane przez policję powoduje, że wymagana jest znacznie większa siła dowodu. Brak tej siły dowodu spowoduje oddalenie roszczenia, zakwestionowanie podnoszonych faktów jako nie udowodnionych czy inaczej rzec niedostatecznie udowodnionych. Można informacyjne nadmienić, że zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu. Wobec tego poddane kontroli sądowej postanowienie np. w przedmiocie umorzenia dochodzenia z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa i wydanie w tym przedmiocie postanowienia sądu na podstawie art. 306 § 2 k.p.k. wydaje się być prawomocnym orzeczeniem sądu respektowanym przez T.U.. Co prawda postanowienie to nie jest prawomocnym orzeczeniem sądu kończącym postępowanie uprawniające do wniesienia kasacji w trybie określonym w art. 521 k.p.k. (Uchwała Pełnego Składu Izby Karnej Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2000 r. I KZP 4/2000 ze zdaniem odrębnym) ale nie o to w tym przypadku chodzi. Sytuacja wydaje się komplikować w przypadku sporu sądowego z T.U. gdyż zgodnie z art. 11 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Jednakże osoba, która nie była oskarżona, może powoływać się w postępowaniu cywilnym na wszelkie okoliczności wyłączające lub ograniczające jej odpowiedzialność cywilną. Wobec tego ustawodawca wyraźnie wskazał, że sąd cywilny i inny dla którego zgodnie z art. 1 k.p.c. zastosowanie mają przepisy k.p.c. jest jedynie związany z ustaleniami zawartymi w prawomocnym wyroku skazującym. Jednak rzetelność wymaga na zwrócenie szczególnej uwagi na zdanie 2 tegoż przepisu, gdzie ustawodawca wskazuje wiążąc umiejętnie zdanie 1 ze zdaniem 2 tegoż przepisu iż chodzi mu o sytuację, gdzie osoba, która nie była oskarżona mogła powoływać się na okoliczności wyłączające jej odpowiedzialność deliktową. Tym samym rozważaniu podlega sytuacja, gdzie dążymy do uwolnienia się od odpowiedzialności za szkodę tj. np. jest już nawet wniesiony do sądu akt oskarżenia, a nawet zapadł nieprawomocny wyrok skazujący. Gdy natomiast dążymy do zobowiązania pozwanego do poniesienia takiej odpowiedzialności za szkodę to w przypadku prawomocnego umorzenia postępowania przygotowawczego (dochodzenia, śledztwa) z powodu, że czyn nie stanowi znamion czynu zabronionego to co do zasady w praktyce trudno oczekiwać innych ustaleń w postępowaniu opartym na przepisach k.p.c. niż ustaleń w postępowaniu przygotowawczym, gdzie prawomocnie umorzono postępowanie z uwagi np. na wyłączną winę pieszego, rowerzysty. Tym samym będzie to stanowiło przesłankę egzoneracyjną wyłączająca odpowiedzialność za szkodę pomimo procesowych możliwości wywodzenia innych ustaleń faktycznych. Nie należy zapominać, że głównym celem postępowania karnego jest wykrycie prawdy materialnej, a podstawą wszelkich rozstrzygnięć powinny stanowić prawdziwe ustalenia faktyczne. Po prostu art. 11 k.p.c. służy przede wszystkim pośredniemu zapewnieniu podstawowych zasad konstytucyjnych, w tym prawa do obrony co stanowi art. 42 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. oraz zachowania domniemania niewinności wyrażonej ust. 3 art. 42 konstytucji tak aby sąd w innych postępowaniach nie przejmował automatycznie ustaleń nie wynikłych z prawomocnego wyroku skazującego. Z drugiej zaś strony art. 11 k.p.c. pozwala przyspieszyć postępowanie cywilnoprawne poprzez pewną automatyzację, związanie ustaleniami sądów karnych z których często wywodzi się odpowiedzialność cywilnoprawną za wyrządzoną szkodę. Wobec tego kluczem będzie to na jakiej podstawnie umorzono postępowanie przygotowawcze. Tym samym trzeba umiejętnie odczytywać ratio legis ustawodawcy i wykazywać się pewną subtelnością, dokładnością interpretacyjną. Przyjmują inny tok rozumowania to T.U. powinno czekać z wypłatą świadczenia dla poszkodowanego aż do uprawomocnienia się wyroku skazującego. Jednak nie bez powodu ustawodawca zawarł zwrot „w wyniku ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu” dając T.U. możliwość wcześniejszej likwidacji szkody bez zbędnej zwłoki np. latami czekając na prawomocne orzeczenie sądu w postaci prawomocnego wyroku skazującego.
kalawok0 napisał(a):
Witam,chciałabym sie dowiedzieć ile moge oczekiwac odszkodowania z oc sprawcy który mnie potracił na przejściu dla pieszych.Sprawca przyznał sie do winy,ja doznalam stłuczenia oraz krwiaka stopy lewej oraz krwiaka rozległego kolana.musiałam być 15 dni na zwolnieniu chorobowym z pracy.
miki33 napisał(a):
zostałam potrącana na pasach,weszłam na nie gdy upewniłąm sie ze nic nie jedzie po czym w 3/4 drogi nagle zostałam potrącona przez samochód który wyjechał z zza zakrętu ok 20 metrów od pasów, rozbiłąm głową szybe trafiłąm do szpitala ze wstrząsem mózu ijuz na izbie przyjec policja wlepiła mi mandat za wtargniecie, bo ponoć kierowca i pasazerowie mówią ze weszłam im przed auto. w szoku i bolu nie wiedziałąm co robie i wzielam mandat, ale gdy doszłąm troche do siebie pomyslałam jaka jestem głupia przeciez ja nie byłam winna, napisałam dosadu o uchylenie mandatu i ponowne rozpatrzenie sprawy, czy mam jakies szanse
Potrącenie w 3/4 drogi nie było bezpośrednim wtargnięciem pod nadjeżdząjący pojazd. Skoro mandat przyjęto to sprawa została prawomocnie zakończona. Wyrok Trybunału konstytucyjnego OTK-A 2004/5/45 "Przyjęcie mandatu nie jest obowiązkiem sprawcy wykroczenia. Do niego, bowiem należy decyzja o tym czy przyjąć mandat i poddać się nałożonej grzywnie, czy skorzystać z prawa do rozpoznania kwestii odpowiedzialności za wykroczenie na drodze sądowej. Przyjęcie mandatu oznacza przyznanie się sprawcy do winy i prawomocne zakończenie postępowania. Odmowa przyjęcia mandatu jest podstawą do wszczęcia postępowania sądowego, w którym pokrzywdzony uzyskuje szerokie uprawnienia procesowe".