Witam,
Dwa dni temu cofając lekko musnałem auto na parkingu co zauważył właściciel. Na lakierze jest mała kreseczka, którą żeby zobaczyć trzeba nachylić głowę z odległości 5-10cm. Zaproponowałem kupno pasty TEMPO i kredki która moim zdaniem usunie całkowicie tą jedną kreseczkę. Niestety właściciel podszedł do tematu następująco:
podjechał do pobliskiego serwisu i wycenil szkodę na UWAGA -> 600zł. Zaproponowalem odwiedzić innych lakierników w celu sprawdzenia tego fachowym okiem.
Szkoda jest naprawdę znikoma, właściciel auta sugeruje ze jest wgniecenie i że zauważył je patrząc latarką... Co zrobić w takiej sytuacji? Jeśli podpiszę oświadczenie to czy ta osoba będzie miała wypłacone z mojego OC odszkodowanie? szkoda ze nie zrobiłem zdjęcia to każdy by się bardzo zdziwił... Proszę o odpowiedź.