firma DRB w Legnicy, proszę o opinie???
Założył oxford, 22 maja 2009 · 3 056 wyświetleń · strona 1 z 3
Ja nt DRB.
No szkoda ze wczesniej o tym nie wiedzialem.. Oczywiscie z tym VATem trzeba pamietac, ja na pierwszym spotkaniu przy podpisaniu umowy pytalem o to i koles powiedzial ze skad, ze nie biora, bo jak to mialem wypadek i jeszcze mialbym placic podatek? Ja mu na to ze nie podatek od odszkodowania tylko od uslugi posrednictwa a on ze na pewno nie. I co? I oczywiscie doliczyli VAT czyli lacznie 24.4% oddaje. I faktycznie, trudno sie z tymi paniami rozmawia. Nie wiem czy trzeba byc super rozgarnietym zeby wysylac korespondencje na adres korespondencyjny(oczywiscie zaznaczone) a nie zameldowania - w moim przypadku 2 razy poszlo na zly adres. Dziwne. Da sie jakos zerwac z nimi umowe/renegocjowac? Probowal ktos?
katt napisał(a):
Faktycznie swojego czasu też miałam problem z DRB.Sam uzyskasz takie odszkodowanie niby ,o które oni walczą.Po pierwszej transzy od Towarzystwa Ubezpieczeniowego firma DRB juz dalej olewa sprawe.Kase biorą dosłownie za wysłanie dwóch pism do TU.Nie polecam.Nie jestem w żaden sposób zadowolona z ich usług a szkoda bo miałam paru znajomych którzy byli zainteresowani ale nie ładuję ludzi na minę.
A co do mojego przedmówcy to wyobraź sobie, że nikt nie ma czasu siedzieć i wypisywać rózne posty na różne tematy.Więc ludzie piszą na tematy, który ich interesują i dotyczyą a nie robią śmietnik z forum.
to właśnie powody dla których proponuje prowadzić sprawę samemu (wiesz co gdzie i komu wysyłasz) puki sie do sądu nie trafi. Wiadomości naprawdę dużo jest w necie a z pojedynczymi pytaniami można śmiało dzwonic do firm, prawnika, lub na darmowa pomoc prawną. O błąd naprawdę dość trudno, jeśli sie człowiek DOBRZE przygotuje merytorycznie i poczyta o tym wszystkim; ewentualnie przed wysłaniem skonsultuje pismo z prawnikiem za jakieś nieduże pieniądze..
Firma tak - ale dopiero jeśli ty sam jako poszkodowany zaczynasz się "odbijać od TU jak od ściany" i więcej nie jesteś w stanie załatwić.
avatarr napisał(a):
Bez kitu żałuję, że wcześniej nie dodałem swojej wypowiedzi.Ja również jestem bardzo zniesmaczony wynikami pracy DRB.Totalny brak zaangażowania pracowników w biurze.Kasy dostałem tyle że sam bym uzyskał chyba więcej.Nie wspomne że dalej się lecze ale z firmą DRB nie chce mieć nic wspólnego.Obiecują gruszki na wierzbie że tyle ci sie należy pieniędzy a oni będą walczyć.W rezultacie dostajesz 1/3 sumy o której mówili oczywiście -prowizja +22 Vat.Śmieszne ale zyjemy w żałosnym kraju gdzie każdy chce oskubać każdego nawet z godności.Nigdy się już nie nabiore na sztuczki firmy DRB kłamią,że kasa za dojazdy rodziny do szpitala,że kasa za zniszczoną odzież w wypadku a w rezultacie widzisz magiczne 0,00 zł.Każą wypisywać dokumenty czy masz nowe doległości itp Ale zastanów się sam myślisz że wysyłają te dokumenty do ubezpieczyciela??Pamiętaj nie daj się nabrać na ich sztuczki.Szkoda ze wcześniej o tym nie napisałem, widze ile teraz jest niezadowolonych ludzi.
Na przyszłość proszę uważać przy wyborze, porównać oferty, porozmawawiać z ludźmi i podjąc dcyzję. Nie jest Pan pierwszy, który skusił się na obietnice, a skończyło się tak jak się skończyło.
Do andrzejgryczka
Oczywiście na wizyty do lekarza chodziłem sam.Firma nie skierowała mnie do swoich lekarzy co najlepsze nie miałem komisji.Oczywiście wszelkie dokumentacje medyczne i rachunki przekazywałem firmie DRB.Ale jak widać oni to olali.Jeśli chodzi o dojazdy to również było wszystko udokumentowane.Więc nigdzie z mojej strony nie popełniłem bładu ani zaniedbań.Myśle że ta firma nie bardzo chce wywalczyć dla klienta adekwatne zadosć uczynienie.Ciekawe kto zapłaci mi za leczenie które nadal trwa??
KAŻDA umowę można zerwać. ale najpierw zaglądajcie do tychże umów i klauzul związanych z ich rozwiązaniem - na forum "z czapki" nikt wam nie powie niestety.
Podajcie szczegóły, opisane warunki w umowie - wtedy jest sie do czego odnieść i podpowiedziec ktore zapisy ewentualnie sa np. niezgodne z prawem
katt napisał(a):
Jest jakaś możliwość zerwania z nimi umowy???
Jeśli będzie to zrobione szybko to nie powinno być kosztów, a gdy firma podejmie jakieś kroki może żadać zwrotu nakładów, częsci wynagrodzenia odpowiadającego nakładowi pracy (art. 746 k.c.)
katt napisał(a):
A kiedy mogę zmienić firmę na inną?
Kiedy tylko Pan chce.
witam
mam zupełnie odmienne odczucia związane z firmą DRB. Zleciłem im do prowadzenia moją sprawę i jestem zadowolony ze sposobu jej prowadzenia. O firmie usłyszałem od znajomej, której pomogli uzyskać odszkodowanie za wypadek - także miałem wiarygodną opinię z pierwszej ręki. Skorzystałem z ich infolinii i zanim podpisałem umowę telefonicznie wyjaśniłem wszelkie wątpliwości związane z moją sprawą. Zaufałem im i nie żałuje, bo uzyskałem wysokie odszkodowanie. Sprawnie i solidnie.
pozdrawiam Zdzich
ava80 napisał(a):
nie rozumiem tylko dlaczego osoby psujące tu opinię DRB nie są stałymi bywalcami tylko maja po 1 poście - własnie obrażającym.. Nie umiem sie do końca wypowiedzieć, zadzwoniłam do DRB dwa razy i na swoje pytania uzyskałam bez kłopotu odpowiedź telefonicznie. Zapytano o moja sprawę, przekazano info że moga pomóc w takich kwestiach ale nikt mnie do niczego nie namawiał. Miło, jasno, od ręki odp na konkretnie zadane pytanie - nawet na moim powypadkowym blogu cytowałam chyba ich wypowiedzi przy okazji pokazywania wniosku z roszczeniem
Bo to takie tanie chwyty na pewno stosuje konkurencja. Ja sam wolałem osobiście sprawdzić jak działa DRB niż polegać na opinii innych - to najlepsza metoda.
śmigiełko napisał(a):
Bo to takie tanie chwyty na pewno stosuje konkurencja. Ja sam wolałem osobiście sprawdzić jak działa DRB niż polegać na opinii innych - to najlepsza metoda.ava80 napisał(a):
nie rozumiem tylko dlaczego osoby psujące tu opinię DRB nie są stałymi bywalcami tylko maja po 1 poście - własnie obrażającym.. Nie umiem sie do końca wypowiedzieć, zadzwoniłam do DRB dwa razy i na swoje pytania uzyskałam bez kłopotu odpowiedź telefonicznie. Zapytano o moja sprawę, przekazano info że moga pomóc w takich kwestiach ale nikt mnie do niczego nie namawiał. Miło, jasno, od ręki odp na konkretnie zadane pytanie - nawet na moim powypadkowym blogu cytowałam chyba ich wypowiedzi przy okazji pokazywania wniosku z roszczeniem
Śmieszy mnie jedna kwestia, o której napisała ava80, że na forum o firmach wypowiadają się osoby, które są raczej mało obiektywne (1 - 3 posty) tej samej treści, że firma jest beee albo cacy 🙂 Trzeba pamięatć o jednym, że jeśli klient jest zadowolony z usługi to raczej zadzwoni do firmy i podziękuje, albo wyśle jakiś list, a nie śledzi serwisy poświęcone odszkodowaniom i loguje się, żeby napisać jak to był super obsłużony i dostał więcej niż się należy.
Takie rzeczy są już nagminne i lekko śmieszne.
header1 napisał(a):
Ja nt DRB.
No szkoda ze wczesniej o tym nie wiedzialem.. Oczywiscie z tym VATem trzeba pamietac, ja na pierwszym spotkaniu przy podpisaniu umowy pytalem o to i koles powiedzial ze skad, ze nie biora, bo jak to mialem wypadek i jeszcze mialbym placic podatek? Ja mu na to ze nie podatek od odszkodowania tylko od uslugi posrednictwa a on ze na pewno nie. I co? I oczywiscie doliczyli VAT czyli lacznie 24.4% oddaje. I faktycznie, trudno sie z tymi paniami rozmawia. Nie wiem czy trzeba byc super rozgarnietym zeby wysylac korespondencje na adres korespondencyjny(oczywiscie zaznaczone) a nie zameldowania - w moim przypadku 2 razy poszlo na zly adres. Dziwne. Da sie jakos zerwac z nimi umowe/renegocjowac? Probowal ktos?
2) Pisanie o rozgarnięciu pracowników danej firmy pytająć zarazem o odstąpienie czy wypowiedzenie umowy jest kuriozalne. Strona podpisująca umowę powinna zapoznać się dokładnie z jej zapisami i wówczas wie jak można rozwiązać czy wypowiedzieć umowę. Przecież wszystko zależy od indywudualnego ustalenia pomiędzy pełnomocnikiem, a kliente. Każda umowa może inaczej kształtować prawa i obowiązki;
3) Jak wszędzie zdarza się, że klient odstępuje od umowy czy wypowiada umowę. Nie trzeba tutaj próbować tylko postępować zgodnie z zapisami umowy i odstąpienie od umowy czy wypowiedzenie musi być skuteczne.
avatarr napisał(a):
Do andrzejgryczka
Oczywiście na wizyty do lekarza chodziłem sam.Firma nie skierowała mnie do swoich lekarzy co najlepsze nie miałem komisji.
Oczywiście wszelkie dokumentacje medyczne i rachunki przekazywałem firmie DRB.Ale jak widać oni to olali.Jeśli chodzi o dojazdy to również było wszystko udokumentowane.Więc nigdzie z mojej strony nie popełniłem bładu ani zaniedbań.Myśle że ta firma nie bardzo chce wywalczyć dla klienta adekwatne zadosć uczynienie.Ciekawe kto zapłaci mi za leczenie które nadal trwa??
kolo1975 napisał(a):
NIE POLECAM W MOJEJ SPRAWIE NIC NIE WYWALCZYLI A 30% PLUS WAT BY CHCIELI MIAŁA BYĆ POMOC PRAWNA A JEDYNA RZECZ KTÓRĄ ZROBILI TO ZGŁOSILI DO UBEZPIECZYCIELA A TO SAM ZROBIŁEM JESZCZE PRZED NIMI !!!FIRMA PORAŻKA
Co to znaczy chcieli- 30%+ VAT? Czyli znaczy, że nie podpisali umowy wobec tego wiadomo, że nie mogli podejmować w tej sprawie żadnych działań. A czy sformułowanie przez firmę roszczeń i przesłanie do T.U. to nie jest pomoc prawna. Jeśli autor myśli o pomocy prawne w kategorii sądu- to wpierw trzeba zachować pewną proceduę, wystąpić do T.U., ewentulnie wnieść odwołanie i w ostateczności sąd. To tak samo, jak trzeba wpierw wezwać dłużnika pismem przedprocesowym do zapłaty długu aby móc wnieść skuteczny pozew do sądu, który nie będzie odrzczony z uwagi na nie spełnienie warunków formalnych. Takie lakoniczne wpisy, że dana firma nic nie zrobiła, oprócz zgłoszenia szkody do T.U. są kuriozalne i mogą również wynikać jedynie z nieznajomości prawa, procedur.
szkoda napisał(a):
1) W umowie firmy wszystko zapisują- również zawsze co do zwiększenia wynagrodzenia o podatek VAT (23%), ewentualnie można podać prowizję brutto ale zapisać, że w tym jest już podatek VAT;header1 napisał(a):
Ja nt DRB.
No szkoda ze wczesniej o tym nie wiedzialem.. Oczywiscie z tym VATem trzeba pamietac, ja na pierwszym spotkaniu przy podpisaniu umowy pytalem o to i koles powiedzial ze skad, ze nie biora, bo jak to mialem wypadek i jeszcze mialbym placic podatek? Ja mu na to ze nie podatek od odszkodowania tylko od uslugi posrednictwa a on ze na pewno nie. I co? I oczywiscie doliczyli VAT czyli lacznie 24.4% oddaje. I faktycznie, trudno sie z tymi paniami rozmawia. Nie wiem czy trzeba byc super rozgarnietym zeby wysylac korespondencje na adres korespondencyjny(oczywiscie zaznaczone) a nie zameldowania - w moim przypadku 2 razy poszlo na zly adres. Dziwne. Da sie jakos zerwac z nimi umowe/renegocjowac? Probowal ktos?
2) Pisanie o rozgarnięciu pracowników danej firmy pytająć zarazem o odstąpienie czy wypowiedzenie umowy jest kuriozalne. Strona podpisująca umowę powinna zapoznać się dokładnie z jej zapisami i wówczas wie jak można rozwiązać czy wypowiedzieć umowę. Przecież wszystko zależy od indywudualnego ustalenia pomiędzy pełnomocnikiem, a kliente. Każda umowa może inaczej kształtować prawa i obowiązki;
3) Jak wszędzie zdarza się, że klient odstępuje od umowy czy wypowiada umowę. Nie trzeba tutaj próbować tylko postępować zgodnie z zapisami umowy i odstąpienie od umowy czy wypowiedzenie musi być skuteczne.
Co do sposobu zawarcia umowy to szkoda, że pośrednik wprowadził klienta w błąd, ale biorąc pod uwagę że pośrednik - naganiacz ma z tego zysk, zawsze oszuka klienta, żeby tylko podpisał umowę. Szkoda, że takie firmy działają na rynku.
Co do tego, że firmie zależy na maksymalnym odszkodowaniu dla klienta, to trzeba pamiętać, że jest duża grupa firm, której bardziej zależy na dużej liczbie klientów, dużej prowizji i szybkiej wypłacie czytaj ugoda, pozostawienie klienta po kwocie bezspornej.
ava80 napisał(a):
to właśnie powody dla których proponuje prowadzić sprawę samemu (wiesz co gdzie i komu wysyłasz) puki sie do sądu nie trafi. Wiadomości naprawdę dużo jest w necie a z pojedynczymi pytaniami można śmiało dzwonic do firm, prawnika, lub na darmowa pomoc prawną. O błąd naprawdę dość trudno, jeśli sie człowiek DOBRZE przygotuje merytorycznie i poczyta o tym wszystkim; ewentualnie przed wysłaniem skonsultuje pismo z prawnikiem za jakieś nieduże pieniądze..
Firma tak - ale dopiero jeśli ty sam jako poszkodowany zaczynasz się "odbijać od TU jak od ściany" i więcej nie jesteś w stanie załatwić.
avatarr napisał(a):
Bez kitu żałuję, że wcześniej nie dodałem swojej wypowiedzi.Ja również jestem bardzo zniesmaczony wynikami pracy DRB.Totalny brak zaangażowania pracowników w biurze.Kasy dostałem tyle że sam bym uzyskał chyba więcej.Nie wspomne że dalej się lecze ale z firmą DRB nie chce mieć nic wspólnego.Obiecują gruszki na wierzbie że tyle ci sie należy pieniędzy a oni będą walczyć.W rezultacie dostajesz 1/3 sumy o której mówili oczywiście -prowizja +22 Vat.Śmieszne ale zyjemy w żałosnym kraju gdzie każdy chce oskubać każdego nawet z godności.Nigdy się już nie nabiore na sztuczki firmy DRB kłamią,że kasa za dojazdy rodziny do szpitala,że kasa za zniszczoną odzież w wypadku a w rezultacie widzisz magiczne 0,00 zł.Każą wypisywać dokumenty czy masz nowe doległości itp Ale zastanów się sam myślisz że wysyłają te dokumenty do ubezpieczyciela??Pamiętaj nie daj się nabrać na ich sztuczki.Szkoda ze wcześniej o tym nie napisałem, widze ile teraz jest niezadowolonych ludzi.
To co mówi firma, że należy się za dojazdy rodziny do szpitala,że kasa za zniszczoną odzież w wypadku jest prawdą. Tylko po pierwsze trzeba pamiętać, że zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Wobec tego wszystko należy udokumentować, uzasadnić. Po drugie zdarzają się zakłady ubezpieczeń, które wolę brać poszkodowanego na zmęczenia i wolę wydać na prawników w sądzie niż wypłacać godziwe odszkodowanie na etapie przedsądowym. Po trzecie szacowanie przez przedstawiciela firmy kwoty odszkodowania i zadośćuczynienia musi odbywać się wyjątkowo ostrożenie, gdyż nie jest możliwym we wstępnej fazie- bez głębokiej analizy dokumentacji medycznej, czasu leczenia, rehabilitacji, stanu narządów ciała po rehabilitacji, wpływu uraz na przyszłe życie szacować kwot odszkodowania i zadośćuczynienia. Poszkodowany może zbyt bardzo brać sobie do serca ile to będzie miał pieniędzy z odszkodowania, a później okazuje się, że jest znacznie mniej i jest rozczarowanie. Dlatego przedstawiciele według mojego zdania powinni być trochę bardziej powściągliwi w głoszeniu tez co do kwot, które wywalczą. Co prawda szacunek ogólny kwoty roszenia statystycznie może być zasadny, ale to kwota, którą nieraz trzeba walczyć na etapie sądowym.
aksedo napisał(a):
Umowa o dochodzenie roszczeń z ubezpieczenia jest umową zlecenia i można ją wypowiedzieć w każdym czasie i to że jedna z drugą firmą wpisują sobie coś innego do umowy nie ma znaczenia. To samo kary umowne, można je bardzo szybko obalić przed sadem ochrony konkurencji i konsumentów.
Co do sposobu zawarcia umowy to szkoda, że pośrednik wprowadził klienta w błąd, ale biorąc pod uwagę że pośrednik - naganiacz ma z tego zysk, zawsze oszuka klienta, żeby tylko podpisał umowę. Szkoda, że takie firmy działają na rynku.
Co do tego, że firmie zależy na maksymalnym odszkodowaniu dla klienta, to trzeba pamiętać, że jest duża grupa firm, której bardziej zależy na dużej liczbie klientów, dużej prowizji i szybkiej wypłacie czytaj ugoda, pozostawienie klienta po kwocie bezspornej.
2) Nie można mówić, że pośrednik wprowadził klienta w błąd- nie wiemy czy rzeczywiście tak powiedział, czy np. został źle zrozumiany, nie wiemy jaka jest wiarygodność wpisu etc.. Nieeleganckie jest też pisanie, że pośrednik z uwag, iż z podpisanej umowy ma zysk to zawsze oszuka klienta. Oszustwo to poważne przestępstwo z art. 286 k.k., które można popełnić jedynie umyślnie, świadomie z zamiarem bezpośrednim, kierunkowym obejmującym świadomością i wolą cel oraz sposób działania. W innym wypadku nie zachodzi przestępstwo oszustwa. Takie zarzuty wobec firmy tutaj przedstawionej mogą powodować nawet nieprzyjemności prawne. A już tym bardziej negując profesinalizm firmy poprzez jakieś negatywne wpisy na forum i pisząć, że szkoda, że takie firmy działają na rynku. Choćby rzeczywiście doszło do nieprawidłowości ze strony pośrednika, to nie można przez internet ustalać faktów, że doszło do wprowadzenia w błąd, tudzież oszustwa, że pośrednik zawsze oszuka klienta. Takie stwierdzenia- bez uprawnienia- psują wizerunek firmy, która może działać profesinalnie i rzetelnie. Piszmy swoje opinie, poglądy ale nie przekraczajmy pewnych granic dozwolonej krytyki tym bardziej, że to nie my jesteśmy uprawnieni do weryfikowania- a już tym bardziej przez internet- tego czy doszło do złamania prawa, a już tym bardziej przestępstwa- od tego są organy ścigania. Zgodnie z art. 286 k.k. § 1 k.k. kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Chodzi więc tutaj o osiągnięcie korzyści majątkowej poprzez doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym za pomocą wprowadzenia jej w błąd, wykorzstania błądu tej osoby lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Jeśli już to można byłoby to fatycznie rozważać na gruncie art. 84 § 1 i 2 k.c., który mówi, że w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było
złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby
składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę
rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny). Wobec tego można byłoby co najwyżej wystąpić z pismem uchylając się od dannej czynności prawnej przy spełnieniu przesłanek określonych art. 84 k.c..
3) Tu się zgodzę- firma nie powinna spieszyć się z podpisaniem ugody, gdyż zamyka to drogę poszkodowanemu do dochodzenia dalszych świadczeń.