hobbit10 Posted July 21, 2009 Share Posted July 21, 2009 Witam Miałem kolizje drogową w czasie której uszkodzeniu uległ zderzak, błotnik reflektor drzwi, szyba czołowa, opona. Przyjechał rzeczoznawca PZU i uznał że należy mi się odszkodowanie z AC za 1 opone (zuzucie około 30%), a druga to mogę sobie wymienić na swój koszt. Dodatkowo wcześniej na szybie miałem nały odprysk kamieniem i w tym przypadku równiez rzeczoznawca orzekł 30% wcześniejsze zurzycie. Dodam że AC wykupione w pełnej wyskości bez zadnych udziałów własnych. Co mam zroobić? Napisać odwołanie czy nie? Czy należy mi się druga opona powiedzmy dopłacam 30% nowej za zurzycie (tego modelu opon już nie produkuja) i czy moga odciąc mi 30% za ten odprysk kamieniem?Proszę o odpowiedz.Dzięki Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted July 22, 2009 Share Posted July 22, 2009 decyzja rzeczoznawcy była słuszna, za szybę mógł potrcić nawet i 50%, ponieważ już poprzedni odprysk kwalifikował ją do wymiany, czego nie uczyniłeś, zatem był to element niepełnowartościowy. Link to comment Share on other sites More sharing options...
gruz Posted July 31, 2009 Share Posted July 31, 2009 za Pablo_1st dodam tylko, że TU płaci za uszkodzenia a nie za skutki! Jeśli opony już nie produkują to niestety masz pecha - gdyby zapłacili za 2 szt. to byś się bezpodstawnie wzbogacił. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted July 31, 2009 Share Posted July 31, 2009 a jak się ma do tego któryś tam paragraf KC: naprawienie szkody, a więc szkodą jest, że pojazd nie jest dopuszczony do ruchu (na 2 różnych oponach) ? na kij mi opona , skro na ie mogę na niej jeździć ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bazyli Posted July 31, 2009 Share Posted July 31, 2009 Bronco wrote: a jak się ma do tego któryś tam paragraf KC: naprawienie szkody, a więc szkodą jest, że pojazd nie jest dopuszczony do ruchu (na 2 różnych oponach) ? na kij mi opona , skro na ie mogę na niej jeździć ? Tak się ma że naprawienie szkody dotyczy w tym przypadku rzeczy uszkodzonej. Z jakiej okazji TU ma płacić za rzecz nieuszkodzoną? Niedopuszczenie pojazdu do ruchu nie jest szkodą. Jest wynikiem złego stanu technicznego czy inaczej jest wynikiem iż pojazd nie spełnia norm do poruszania się w ruchu publicznym. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 1, 2009 Share Posted August 1, 2009 czyli jak ci urwę rękaw z kurtki, to ci oddam rękaw z innej i jest ok ? masz 2 rękawy i gitara ? przecież jestem posiadaczem samochodu, a nie czterech kół, czterech opon itd. Link to comment Share on other sites More sharing options...
gruz Posted August 3, 2009 Share Posted August 3, 2009 W twoim mniemaniu, należałoby dać cały nowy samochód, po przecież ten jest popsuty... wymienia się elemety uszkodzone i kropka. Co więcej, od cen opon i układów wydechowych pomniejsza się wartość w zależności od zużycia. Co do opon, to na pojeździe masz używaną oponę, skoro nowych już nie produkują, to możesz bez dopłat ze swojej strony kupić taką samą używaną. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 3, 2009 Share Posted August 3, 2009 nie, ubezpiecza się od wypadków, których nikt nie planuje, chyba nie myślisz że gość się wystawił w wypadku żeby sobie na koszt PZU opony pozmieniać, nie chodzi mi, że mają wymienić cały samochód, ale przywrócić stan sprzed wypadku: samochód dopuszczony do ruchu, jak ubezpieczalnia jest tak cwana to niech szuka opony identycznie zużytej i mi ja daje Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted August 3, 2009 Share Posted August 3, 2009 w AC regulują to warunki ubezpieczenia - poczytaj, nie będziesz się pienił, w OC kodeks cywilny i niestety też w przypadku opon ma niekorzystne zapisy (w przypadku braku możliwości naprawienia szkody wypłaca się świadczenie w pieniądzu - nie mozna kupić używanej? dstajesz kasę i tyle w tym temacie) Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 3, 2009 Share Posted August 3, 2009 chodzi o logikę, co jest przedmiotem sporu/szkody samochód czy jego części ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted August 5, 2009 Share Posted August 5, 2009 a jak złamiesz palec to Ty jesteś chory czy tylko on? a zwolnienie dostaje palec? co to wogóle za pytania, napisz czego nie rozumiesz, bo "logiczne" myślenie może Cię na manowce wyprowadzić, to jak z tym akwarium i pedałem Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 6, 2009 Share Posted August 6, 2009 no chyba sam sobie odpowiedziałeś miał Twój palec kiedyś zwolnienie a Ty szedłeś do pracy ? i co za złamanie dostajesz np. 3 % uszczerbku zdrowia w palcu ? Ty to tłumaczysz jak Laskowik Bolesiowi: traktor jest dobry, tzn. 3 koła ma dobre, a tylko 1 jest popsute. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bazyli Posted August 6, 2009 Share Posted August 6, 2009 Bronco wrote:czyli jak ci urwę rękaw z kurtki, to ci oddam rękaw z innej i jest ok ? masz 2 rękawy i gitara ? przecież jestem posiadaczem samochodu, a nie czterech kół, czterech opon itd.Jeśli będzie to rękaw który trwale nie jest zespolony z kurtką to owszem. Będziesz mi mógł w ramach naprawy szkody oddać rękaw z innej kurtki ale nie w stanie gorszym od tego który urwałeś.Pomyliłeś kolego pojęcia.Tak że Ci tłumaczę. Samochód jak domek z klocków składa się z iluś tam elementów które w dowolny sposób można zamienić innym elementem o tych samych parametrach technicznych. Zatem nielogiczne z punktu ekonomicznego byłaby wymiana całej konstrukcji skoro uszkodzony element można zastąpić elementem pełnowartościowym a wymiana taka nie obniża wartości konstrukcji jak i nie zmienia w żaden sposób właściwości technicznych.Ale rozumiem że należysz do tej grupy osób która z powodu przepalenia żarówki w reflektorze kupuje nie samą żarówkę a cały samochód... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 6, 2009 Share Posted August 6, 2009 tak jak napisałeś: elementów o tych samych parametrach technicznych, skoro prawo mówi: nie wolno mieć dwóch róznych opon na jednej osi to nie są one identyczne, proste ? właśnie różnią się one bieżnikiem, zużyciem czy czymś tam jeszcze. właśnie chodzi o to, żeby wymienić część, a że wymienia się w kompletach no to czyja to wina ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted August 6, 2009 Share Posted August 6, 2009 Bronco wrote:a że wymienia się w kompletach no to czyja to wina ?jeśli opony będą sprzedawane w parach to ubezpieczyciel tak zapłaci, jeśli jednak można kupić pojedynczo to płaci za jedną minus zużycie. Jeśli prducent nie oferuje już towaru to należy się świadczenie w pieniądzu, tak stanowi prawo. Aha, i jeszcze jedno przepisy nie zabraniają stosowania na jednej osi opon o różnym stopniu zużycia, możesz mieć więc na lewym kole 2mm, na prawym 8mm. Wszyscy wimy, że auto będzie ściągać... ale zgodnie z przpisami. Jak widzisz nie ma uniwersalnej recepety.Natomiast co stoi na przeszkodzie kupić używaną oponę o takim samym biezniku jaki mieliśmy? jeśli jest ona dobra w 50% to na allegro można kupić za kilka dyszek, jak ma 6-7 mm to góra połowę wartości nowej, zatem i tak taniej niż otrzymane odszkodowanie. Zresztą opona to z reguły ułamek wartości szkody, o co bijesz pianę? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 7, 2009 Share Posted August 7, 2009 zakładasz używane opony do samochodu ? Twój wybór, ja wychodzę z założenia, że są pewne części na których się nie oszczędza. Ktoś dla czegoś tą oponę wyrzucił, czy wierzysz, że w Niemczech wywalają letnie na zimę, a zimowe na lato ? a jak używana oponka pierdyknie w czasie jazdy i będą trupy to TU zapłaci ? o co bije pianę ? np. o sprawiedliwość, z jednej strony TU zmuszaj i namawiają ludzi do handlu złomem, a potem wynajdują pierdoły, żeby obniżyć odszkodowanie. a wielcy oszuści, żyjący z wyłudzeń żyją sobie dostatnio i im g. TU potrafią zrobić. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted August 7, 2009 Share Posted August 7, 2009 kupujesz nowe opony, ja również, ale moje zużywają się w trakcie eksploatacji i dajmy na to po roku już są mocno używane. Pytanie brzmi, czy Twoje wciąż są nowe? bo jesli nie to czym różni się opona używana przeze mnie od tej używanej przez Ciebie? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 8, 2009 Share Posted August 8, 2009 że jak mam oponę "od nowości" to znam jej historię, a jak kupuję używana to nie wiem co się z nią działo, może ktoś wyrzucił bo wpadł w dziurę i uszkodził "w środku". moim zdaniem powinien być zakaz handlu używanymi oponami. Link to comment Share on other sites More sharing options...
gruz Posted August 10, 2009 Share Posted August 10, 2009 Bronco wrote:...o sprawiedliwość, z jednej strony TU zmuszaj i namawiają ludzi do handlu złomem, a potem wynajdują pierdoły, żeby obniżyć odszkodowanie. a wielcy oszuści, żyjący z wyłudzeń żyją sobie dostatnio i im g. TU potrafią zrobić.widzę, że to nie retoryka nasza skłania cię do irracjonalnych wypowiedzi, ale zawiść - bo inni mają lepiej.Opona jak opona - jeśli nie ma widocznych uszkodzeń, niema bicia osiowego i bocznego jest ok. Jednak skoro nie chcesz używać używanej to dołóż i kup nową. Chcesz mieć dwie nowe dołóż na drugą... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted August 10, 2009 Share Posted August 10, 2009 Bronco wrote: że jak mam oponę "od nowości" to znam jej historię, a jak kupuję używana to nie wiem co się z nią działo, może ktoś wyrzucił bo wpadł w dziurę i uszkodził "w środku". moim zdaniem powinien być zakaz handlu używanymi oponami. rozumiem, że samochody też kupujesz tylko nowe... proponuję rozszerzyć zakaz na handel samochodami używanymi. Nie będzie poprzednich właścicieli i będziesz miał pewność, że nikt nigdy nie wpadł w dziurę twoim nowym nabytkiem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted August 11, 2009 Share Posted August 11, 2009 patrząc na praktyki ubezpieczalni w Polsce taki zakaz byłby logiczny, jak myślisz skąd się biorą uszkodzone samochody w Polsce, są niedopuszczone do ruchu np. w RFN i ubezpieczalnia zapłaciła za nie odszkodowanie, po czym sprzedała do Polski, a u nas wszystko się naprawi (tak twierdzi ubezpieczalnia). do gruz: niby czego zazdroszczę ? że ktoś wyłudza ubezpieczenia ? może dla Ciebie to powód do zazdrości. nie mnie to po prostu wkur. TU nie radzą sobie z wyłudzeniami na grubą skalę i odgrywają się na gościach, co maja 1-2 wypadki w życiu i nie wiedzą jak sobie z molochem poradzić. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Pablo_1st Posted August 11, 2009 Share Posted August 11, 2009 Bronco wrote: patrząc na praktyki ubezpieczalni w Polsce taki zakaz byłby logiczny, jak myślisz skąd się biorą uszkodzone samochody w Polsce, są niedopuszczone do ruchu np. w RFN i ubezpieczalnia zapłaciła za nie odszkodowanie, po czym sprzedała do Polski, a u nas wszystko się naprawi (tak twierdzi ubezpieczalnia). . pojęcie szkody całkowitej nie zostało wymyślone w Polsce, funkcjonuje z powodzeniem także we wspomnianym przez Ciebie RFN. Oznacza dokładnie to samo co u nas, czyli naprawę ekonomicznie nieuzasadnioną i wcale nie ma obowiązku takiego samochodu złomować. Oczywiście daleko nam brakuje do cywilizacji w tym względzie, ale wynika to z krótkowzroczności TU. "rozliczając korzystnie" szkodę większość poszkodowanych wzięłaby kasę i zasuwała po następne auto, które znów trzeba ubezpieczyć... i interes sam się nakręca. Swoją drogą to jak nazwać strukturę firmy, w któej jasno okreslone zarządzenia są sprzeczne z prawem? Ciekawe czy ktoś podjąłby się udowodnić, że Ubezpieczlnia X jest organizacją przestępczą? Link to comment Share on other sites More sharing options...
gruz Posted August 13, 2009 Share Posted August 13, 2009 Bronco wrote:do gruz: niby czego zazdroszczę ? że ktoś wyłudza ubezpieczenia ? może dla Ciebie to powód do zazdrości. nie mnie to po prostu wkur. TU nie radzą sobie z wyłudzeniami na grubą skalę i odgrywają się na gościach, co maja 1-2 wypadki w życiu i nie wiedzą jak sobie z molochem poradzić.Nie wiem, jak chcesz sobie "poradzić" z czymś co ci się nie należy?I jeśli już odpowiadasz na mój konkretny wpis to chociaż przeczytaj go ze zrozumieniem. Nic o zazdrości nie pisałem.Ale rozumiem Twój punkt widzenia - skoro są w TU wyłudzenia, to Tobie powinni dorzucić 2 nowe oponki, ot tak? Link to comment Share on other sites More sharing options...
auto2008 Posted February 2, 2013 Share Posted February 2, 2013 Witam. Miałam wypadek samochodowy, stwierdzono, że z mojej winy. Okazało się, że szkoda przewyższyła wartość samochodu. Auto do kasacji. Jak wygląda sprawa wypłaty odszkodowania z PZU - mam AC. Moje auto poszło na aukcję z PZU i jest kupiec. Chciałabym jednak naprawić auto we własnym zakresie. Jaką kwotę dostanę, czy wartość samochodu wycenioną przez PZU czy tylko różnicę pomiędzy tym co oferuje nabywca a wartością samochodu. Pytam bo jest to dla mnie niejasne. Jeżeli tak, to dlaczego. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Miszka Posted February 2, 2013 Share Posted February 2, 2013 Jeżeli zechce pani zatrzymać wrak, to odszkodowanie zostanie ustalone na zasadzie: wartość pojazdu przed szkodą (nie mylić z sumą ubezpieczenia na polisie) minus najwyższa oferta z aukcji powiększona o 15%. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Please sign in to comment
You will be able to leave a comment after signing in
Sign In Now