wypadek komunikacyjny podczas pracy
Założył 123xxx, 21 lipca 2009 · 791 wyświetleń · strona 2 z 2
przeżyłam wypadek i wiem,że niektórzy w szoku nie potrafią się pozbierać,nie w głowie im pieniadze....i co z tego,ze zatrudniam pracowników,nie mam wyboru,nie potrafię pracować dla kogoś,a moi pracownicy nie narzekają...Poza tym uważam,ze żadna kwota nie jest adekwatna do przeżyc po wypadku,bólu,stresu,a nawet śmierci!
Co do TU jestem rozczarowana wszystkimi procedurami,zaniżaniem wartosci auta po wypadku,cześci,odszkodowań i wiem,ze nie jest to wina pracowników.... lecz takie są fakty i przepisy wewnętrzne!Pracownicy TU też muszą z czegoś żyć,a ktoś im musi za prace płacić i koło się zamyka!!
Kazdy chce zarobić ! Są na tym rynku uczciwe firmy a nie tylko złodzieje i oszuści.
Witam!
Dyskusja na temat TU rozkręciła się na dobre, ale mam inne pytanko: Jak wcześniej pisałem jestem po wypadku, któremu uległem w pracy,pracodawca nie chciał wydać mi protokołu powupadkowego, walczyłem z nim na pisma kilka miesięcy, poinformował mnie, że zwolni mnie z art 53 kp. Teraz gdy ja poinformowałem Jego,że oddaję sprawę do sądu (dot. ptotokołu powypadkowego), nagle bardzo chce wydać mi ten protokół i rozwiązać ze mną umowę już nie z art. 53 tylko za porozumieniem stron.
Nie wiem o co chodzi, ale dopatruję się tu podwujnego dna i oto moje pytanie: co teraz będzie dla mnie korzystniejsze? czy porozumienie stron, czy art. 53 (nie wiem jak długo potrwa jeszcze moje leczenie), czy w przypadku porozumienia stron ZUS będzie wypłacał mi nadal świadczenie rehabilitacyjne, czy lepiej byłoby gdyby to był art. 53 tak jak chciał na początku mnie zwolnić. Obawiam się, że w przypadku porozumienia stron nie będzie mi chciał zapłacić za zaległe urlopy z dwóch lat.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź!
Witam.
23.VI.2009 r. na łuku drogi wymijałem się z TIR-em z naczepą, która wpadła w poślizg i została wyrzucona na przeciwległy pas, w wyniku czego doszło do wypadku. Sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia lecz po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów sam zjawił się na posterunku policji. Ja natomiast zostałem przewieziony do szpitala gdzie stwierdzili: wstrząśnienie mózgu, rozległa rana szarpana, płatowa okolicy czołowo ciemieniowej, rana tłuczona okolicy ciemieniowej oraz złamanie otwarte głowy kości promieniowej lewej bez przemieszczenia. W szpitalu spędziłem 4 dni. Generalnie teraz jestem na lekach zmniejszających zawroty głowy i czuję się w miarę dobrze. Ręka prawie sprawna lecz pozostały rany głowy, które niewątpliwie pozostawią blizny.
Jak do tej pory nie otrzymałem żadnych telefonów z TU ani dokumentów od policji, która tą sprawę prowadzi ale chciałbym już teraz się dowiedzieć jak mam do tej sprawy się przygotować.
Jakie mam podjąć kroki by tą sprawę dalej poprowadzić.
Czy wynajęcie firmy zajmującej się dochodzeniem odszkodowań w imieniu osób poszkodowanych będzie dobrym rozwiązaniem, gdyż nie ukrywam, że temat jest dla mnie zupełnie obcy.
Będę wdzięczny za fachowe wskazówki
Pozdrawiam