Lunatyczka Posted July 24, 2009 Share Posted July 24, 2009 Miałam wypadek. Na zwolnieniu lekarskim przebywałam dwa miesiące. Zostałam potrącona przez autobus komunikacji miejskiej w drodze do pracy.W wyniku wypadku doznałam wstrząsu mózgu, stłuczenia głowy, stłuczenia barku i ramienia prawego, stłuczenia kolana. W szpitalu przebywałam 5 dni. Później byłam pod opieką neurologa i ortopedy. W wyniku wypadku musiałam przełożyć obronę pracy magisterskiej na wrzesień. Po powrocie do pracy dostałam wypowiedzenie, chociaż umowę miałam do końca roku. Powodem zwolnienia teoretycznie jest kryzys, bo w tym samym czasie zwolniono 10 osób. Próbuję ściągnąć zadośćuczynienie z OC sprawcy. Ubezpieczyciel zaproponował mi 7000zł zadośćuczynienia w ramach ugody. Czy to jest opłacalna kwota?? Link to comment Share on other sites More sharing options...
nikopali Posted July 24, 2009 Share Posted July 24, 2009 absolutnie nie!!!idż do psychologa to będą trzy wizyty opowiedz o wypadku o twoich odczuciach o tym,że musiałaś przełożyć obronę .Wystawi opinię i kilka tysięcy masz do przodu-nie gudż się na ugodę te obrażenia wydaje mi sięże są wiele więcej warte... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lunatyczka Posted July 24, 2009 Author Share Posted July 24, 2009 Dzięki za odpowiedź.Na wizytę u psychologa to już chyba za późno, bo Warta dostała już całą dokumentację i tam zaznaczyłam, że leczenie jest zakończone. Bardziej chodzi mi o to ile można wyciągnąć na takich obrażeniach jakie ja miałam i na takim czasie leczenia. Pan, który załatwia moją szkodę stwierdził że zazwyczaj za takie obrażenia dają 3-4 tys. zł., ale to było po tym jak mu powiedziałam przez telefon ze moje oczekiwania to minimum 6-8 tys. Przysłali mi tą ugodę i teraz zastanawiam się czy im to podpisać. Niestety nie wiem na ile jest ta polisa i nie wiem jak mogę się tego dowiedzieć. Czytałam, że za wstrząs mózgu jest 10% a za stłuczenie głowy 25%. Z tym ze ja nie miałam żadnych obrażeń zewnętrznych na głowie ( typu blizny, zniekształcenie głowy). Nie mówię, że 7000 zł to jest źle, ale z drugiej strony potrącił mnie kierowca autobusu MZK a oni chyba płacą spore OC. Nie wspomnę już o tym, że kierowca do tej pory nie zainteresował się moim stanem zdrowia, a wypadek był w lutym. Wiem, że teraz być może jest już za późno na takie pytania, ale w sumie ugody jeszcze nie podpisałam, a chcę się upewnić czy wszystko jest w miarę w porządku. Z góry dziękuję. Link to comment Share on other sites More sharing options...
poszkodowanywwypdku Posted July 24, 2009 Share Posted July 24, 2009 Zgadza się, żadnej ugody nie podpisywać! Za urazy głowy jest dość duży procent bo nigdy nie wiadomo czy za parę lat nie będzie jakiś poważnych powikłań. W tym przypadku wydaje mi się konieczne zrobienie rezonansu magnetycznego głowy i kręgosłupa szyjnego. Prywatnie jest to dość drogie badanie, jednak zawsze możesz poprosić neurologa o skierowanie w takim wypadku nie powinien robić problemów głowa w końcu to podstawa. Link to comment Share on other sites More sharing options...
poszkodowanywwypdku Posted July 24, 2009 Share Posted July 24, 2009 Do puki nie podpisałaś ugody to na nic nie jest jeszcze za późno! za późno to będzie jak podpiszesz... Nie śpiesz się, załatwiaj kolejne dokumenty medyczne, zrób koniecznie ten rezonans magnetyczny, może to wnieść coś ważnego. Załatw psychologa. Samo wstrząśnienie mózgu jest już bardzo dużym urazem, to jest głowa, tym się myśli . Co do wielkości polisy to przy 100% uszczerbku jakim jest np paraliż nóg związany z uszkodzeniem głowy i niemożnością w samodzielnym funkcjonowaniu możesz domagać się lekko nawet 300 000zł i renty do końca życia tak, że o wielkość polisy Ty się nie martw oni maja z czego płacić. Wydaje mi się, że spokojnie możesz wnioskować o 50tys zł. Nie daj się wyrolować ! Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lunatyczka Posted July 24, 2009 Author Share Posted July 24, 2009 Miałam robiony rezonans głowy zaraz po wypadku i jest czysty. To przyznawanie procentów jest jak dla mnie bez sensu, bo w sumie to może być tak, że ze względu na obrażenia dostanę np. 2% za wstrząs mózgu i 5% za stłuczenie głowy. Nie chcę sobie później pluć w brodę,że jestem na tym stratna. Chciałabym wyciągnąć możliwe jak najwyższe odszkodowanie za tego typu obrażenia w ramach ugody. Boję się tylko, że teraz będzie miał na to wpływ ten papierek na którym jest kwota 7000 tys. Chcę chociaż troszkę z nimi ponegocjować, bo w końcu ten wypadek to nie moja wina. Link to comment Share on other sites More sharing options...
poszkodowanywwypdku Posted July 24, 2009 Share Posted July 24, 2009 Wydaje mi się jednak, że miałaś robioną tomografie komputerową, a nie rezonans magnetyczny. Rezonans jest droższym badaniem i dokładniejszym. Szpitali nie stać na to żeby każdemu poszkodowanemu w wypadku fundować tak dokładne badanie. Wiesz w ogóle jaki masz % przyznany ? Jak nie wiesz to napisz do TU jaki % uszczerbku uznali lekarze na komisji, oni to już na pewno wiedzą skoro zaproponowali Ci ugodę. Jak się postawisz, pokażesz, że wiesz ile można za to uzyskać to spokojnie wywalczysz z 3-4 razy tyle ile Ci zaproponowali. Jeszcze raz NIE PODPISUJ UGODY !!! co będzie jak za 5 lat dostaniesz paraliżu i nie będziesz mogła samodzielnie funkcjonować ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lunatyczka Posted July 24, 2009 Author Share Posted July 24, 2009 Hmm... Na komisji nie byłam. Rozmawiałam tylko z panem z Warty, który stwierdził, że na podstawie dokumentów ( notatka z policji, ksero kartotek od neurologa, lekarza ogólnego, ortopedy, rachunki za leki, karta ze szpitala, oświadczenie BHP-owca z pracy), które dostał taką ugodę może mi zaproponować. Wypadek jak na razie nie ma wpływu na moje życie. Owszem brałam leki, na kilka tygodni uniemożliwiło mi to pisanie pracy, ale dziś na szczęście czuję się dobrze. Jak dla mnie to i te 7000 zł. w ugodzie jest ok, ale z drugiej strony dlaczego mam popuścić ubezpieczycielowi, który ma niezłą kasę za składki. Nie spieszy mi się z kasą, więc póki co papierek czeka na mój podpis a ja próbuję się dowiedzieć jak najwięcej na ten temat. Masz rację, miałam robioną tomografię komputerową. Pomyliłam się. Dziękuję za Twoje rady i za zaangażowanie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
poszkodowanywwypdku Posted July 24, 2009 Share Posted July 24, 2009 No to tym bardziej nie poszedłbym na jakąkolwiek ugodę jak nie masz przyznanego trwałego uszczerbku na zdrowiu w %. Nawet nie wiesz co możesz stracić. Widać, że bardzo im zależy aby jak najszybciej zlikwidować szkodę za psie pieniądze. Pierwsze co bym zrobił w tej kwestii to zwrócił się pisemnie do TU aby odpisało na jakiej podstawie zaproponowali ugodę w kwocie 7000zl tj jaki % trwałego uszczerbku na zdrowiu został przyznany za doznaną krzywdę i aby rozpisali dokładnie jaki % za jakie obrażenia - to jest bardzo ważne ! "Wypadek jak na razie nie ma wpływu na moje życie" - to niech zacznie w końcu mieć i to bardzo duże Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lunatyczka Posted July 25, 2009 Author Share Posted July 25, 2009 W przyszłym tygodniu idę do prawnika, żeby zerknął na tą umowę. Zadzwonię do nich w poniedziałek i poproszę o podanie kwoty polisy i uszczerbku na zdrowiu. Jeśli moje podejrzenia okażą się słuszne, to sprawą zajmie się adwokat. Link to comment Share on other sites More sharing options...
nikopali Posted July 25, 2009 Share Posted July 25, 2009 ej ale pomyśl jeszcze o rehabilitacji ręki ...różnie może być po tych urazach głowy w przyszłości więc nie podpisuj ugody...autobusy mają bardzo wysokie oc ugoda to minimum dla nich pomyśl jakie maksimum-nawet idż do rodzinnego,że boli cię głowa każda karteczka to atut a i ubezpieczyciel bieże również pod uwagę wykształcenie i wiek poszkodowanego-przemyśl wszystko wydaję mi się,że warto jeszcze coś podciągnąć ... Link to comment Share on other sites More sharing options...
poszkodowanywwypdku Posted July 25, 2009 Share Posted July 25, 2009 I bardzo dobrze. Jeśli jest to prawnik z firmy zajmującej się odzyskiwaniem odszkodowań to jeszcze lepiej bo będzie miał większą wiedzę od takiego zwykłego. Pamiętaj jednak żeby nie dać się wyrolować i jemu jak będzie Cię chciał naciągnąć na umowę z jego kancelarią, która bierze 30-35% + VAT od wywalczonej kwoty - to zwyczajna wyłudzenie. Wtedy po prostu podzielicie się tymi pieniędzmi, a to w końcu Ty cierpiałaś ! Optymalnie jest dać 20% od uzyskanej kwoty bez żadnych ukrytych *. Zwróć uwagę też na umowę czy nie ma tam zawartego takiego punktu w który jest napisane, że podpisując z nim pełnomocnictwo on ma prawo podpisać za Ciebie ugodę z TU jak uzna ją za wystarczającą. Nie zapominaj, że jesteś osobą młodą, a urazy głowy są bardzo poważnymi urazami !. Wczoraj w audycji radiowej programu 1 była bardzo burzliwa dyskusja na ten temat firm zajmujących się odzyskiwaniem odszkodowań i jak została załatwiona młoda dziewczyna przez "prawnika"... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Please sign in to comment
You will be able to leave a comment after signing in
Sign In Now