Miesiąc temu w wyniku powodzi mój samochód (wartość ok. 13000) został zalany do wysokości ok. 1m wodą rzeczną (zamuloną i zanieczyszczoną) i stał w niej kilka godzin. Po wielu monitach (chociaż mieli na to 8 dni roboczych) pracownik hestii przesłał mi mailem kosztorys (2,500zł), w którym nie uwzględniono wszystkich zniszczonych przez wodę elementów.
Czy ma sens odwoływanie się? Jeśli tak, to w jaki sposób to zrobić?
W planie była naprawa auta przez znajomego mechanika, który nie ma własnego zakładu z wykorzystaniem części używanych. Bardzo proszę o pomoc.