kradziez-AC Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 witam sprawa wyglada tak skradziono mi auto w 29.05.2009 i PZU odmowilo wyplaty odszkodowania z powodu braku immobilizera fabrycznego ktory byl wpisany we wniosku, mama ubezpieczala auto jest to osoba wwieku 60 lat i z kad ona moze wiedziec jakie zabezpieczenia fabryczne moze posiadac auto to agentka zasugerowala jej ze jest tam immobilajserfabryczny i na tej podstawie ubezpieczyla auto ja uwarzam ze jest tozaniedbanie ze strony agentki bo poszedlem sie dowiedziec do innegoagenta i on sprawdzil u siebie w ksiazce do wyceny wartosci auta i tampisze ze auto tego typu i z tego roku nie posiada immobiliserafabryczngo wiec nie powinna byc zawarta u mowa ac badz na innychwarunkach ale pani agent ma z tego prowizje wiec ubezpieczy wszystkododam ze ubezpieczenie AC trwalo 3 lata i nikt nie zauwarzyl w PZU zeniema immobilajsera.Prosze o pomoc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gruz Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 wniosek do ubezpieczenia "wypełnia" Klient chcący się ubezpieczyć. Oczywiście napisałem w cudzysłowie bo najczęściej wypełnia agent i tylko daje do podpisania. Niestety Klient podpisuje, że dane są zgodne z prawdą.Jeśli powodem odmowy jest brak zabezpieczenia pojazdu (np. dwoch, czy trzech) to niestety cienko widzę tę sprawę.Chyba jedyną linią odwołania jest wskazanie, że nie wiedziało się, że pojazd nie posiada zabezpieczenia w postaci immobilizera i ewentualnie, że nawet gdyby go miał to prawdopodobieństwo, że zabezpieczy on dodatkowo samochód jest złudne - fabryczne zabezpieczenia są dla złodzieja tak proste, że fakt ich posiadania można w bajki włożyć. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin1661348212 Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Tłumaczenie, że nie wiedziało się, że pojazd nie posiada imobilaizera jest raczej nietrafione.Użytkował auto przez tyle czasu i nie wiedział, że nie ma zabezpieczenia ? Imobilajzera to nie pilot, że odłożysz do półki i nie będziesz używał. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gruz Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 coś trzeba próbować. Ty nic nie proponujesz, tylko piszesz że tak będzie źle. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin1661348212 Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Zgadzam się, ale czy ta próba według Ciebie będzie praktyczna na tyle żeby mu pomóc ?Gdyby było z tej sytuacji jakieś sensowne wyjście dałoby się je przedstawić, tak uważam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Dalback wrote:Tłumaczenie, że nie wiedziało się, że pojazd nie posiada imobilaizera jest raczej nietrafione.Użytkował auto przez tyle czasu i nie wiedział, że nie ma zabezpieczenia ? Imobilajzera to nie pilot, że odłożysz do półki i nie będziesz używał.Ty chyba niesecjalnie się orientujesz o czym mówisz. skąd ma człowiek wiedzieć czy jest coś czego nigdy na oczy nie widział i zobaczyć na codzień nie może? pilot do alarmu uwiera w kieszeni więc wie że jest,a pętlla przy stacyjce i nadajnik w kluczu, nie jest widoczny. Więc gruz argumentował słusznie, natomiast nie wiem czy wystarczająco przekonująco dla PZU. Zacząłbym od drugiej strony, przede wszystkim czy były inne zabezpiecznia auta, np. alarm, blokada skrzyni? i sprawdził OWU, jakie i ILE zabezpieczeń jest wymaganych w przedziale wartości Twojego auta. Często jest tak, że wymagane jest jedno zabezpiecznie, a wymieniamy ich kilka, wtedy nawet jeśli się okaże że pozostałe to nieporozumienie pozostaje to jedno wymagane, które wystarczałoby do ubezpieczenia samochodu. W takim przypadku decyzja odmowna byłaby niesłuszna w świetle OWU. Trochę macamy po omacku, niewiele mamy info Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin1661348212 Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Pablo_1st zwróc uwagę, że argument o nie wiedzy posiadania imobilazjera użytkując na codzien auto to bezsens z racji tego, że gdyby był on wbudowany to nie nie ma możliwości aby z niego nie korzystać bo samochód nie ruszy. Może wymogiem instalacji/posiadania dwóch zabezpieczeń była wartość pojazdu ? Bo jak napisałeś z reguły jest wymagne jedno zabezpieczenia do pewnej wartośći auta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kradziez-AC Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 witam wszystkim i dziekuje za zainteresowanie tematem no wiec we wniosku bylo wpisane jako zabezpieczenie tylko immobiliser fabryczny i tylko jedno bylo wymagane bo wartosc nie byla duza ,pilota tez mialem ktorym otwieralem i zamykalem auto ,ale o tym niema mozwy we wniosku ja uwarzam ze to jest zaniedbanie ze strony agenta ubezpieczajacego ,bo gdyby sprawdzij jakie zabezpieczenia fabryczne posiada auto to wiedzial by ze niema immobilisera fabrycznego a jest to bardzo proste dla niego mama ubezpieczajac zaufala mu bo przeciez on sie na tym zna,zreszta po ogledzinach wzrokowych kluczykow nikt nie jest wstanie sprawdzic czy kluczyk posiada transpondery do immobilisera. Uwarzam ze gdyby agent dopelnil swoich czynnosci niepowinna byc zawarta umowa ubezpieczenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
p.kiler Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Dla mnie jest dziwne tłumaczenie że ktoś nie wie jakie ma zabezpieczenie samochodu. Nie dziwie się ze PZU odmówiła wypłacenia odszkodowania Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kradziez-AC Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 a ty p.kiler na jakiej podstawie mozesz stwierdzic czy twoje auto ma immobiliser skoro taki madry jestes mam nadzieje ze sie przekonasz jak dziala PZU jezeli beda ci musieli wyplacic odszkodowanie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
p.kiler Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2009 łatwo sprawdzić w serwisie. A po drugie mam nowe auto .Co za tłumaczenie ze nie wiedziałem czy auto ma immobilizer Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Dalback wrote:Pablo_1st zwróc uwagę, że argument o nie wiedzy posiadania imobilazjera użytkując na codzien auto to bezsens z racji tego, że gdyby był on wbudowany to nie nie ma możliwości aby z niego nie korzystać bo samochód nie ruszy.Może wymogiem instalacji/posiadania dwóch zabezpieczeń była wartość pojazdu ? Bo jak napisałeś z reguły jest wymagne jedno zabezpieczenia do pewnej wartośći auta.nie wiem jak inni, ale ja nic nie zrozumiałem z tego co napisałeś. Nie masz pojęcia co to jest imobilaizer więc bredzisz coś bez sensu, albo zatrzymałeś sie na etapie kostek-pastylek montowanych w cinquecento. Immobilaiser to rodzaj elektronicznego wyłącznika w obwodzie "zapłonu". Kluczem do jego aktywacji jest pętla umieszczona w kluczyku(nazwijmy ją anteną) wysyłająca odpowiedni kod-sygnał . Jak wkładasz kluczyk do stacyjki to "sprawdza ona" poprawność generowanego sygnału, jak jest zgodność to przekręcając klucz uruchomimy silnik. Wizualnie klucz może się niczym specjalnym nie wyróżniać, więc przeciętny śmiertelnik nie ma pojęcia co kryje bo żadnych dodakowych czynności wykonywać nie musi. Oświeć mnie zatem i wyjaśnij skąd zupełny laik (który np. na zderzak mówi błotnik) ma wiedzieć czy ma to ustrojstwo? A czy Ty sprawdziłęś że masz, czy uwierzyłeś producentowi na słowo? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2009 p.kiler wrote: łatwo sprawdzić w serwisie. A po drugie mam nowe auto .Co za tłumaczenie ze nie wiedziałem czy auto ma immobilizer A z jaką prędkością otwiera się airbag w Twoim aucie i jaki wzrost ciśnienia wywołuje? tego nie wiesz bo nie podają w folderach, a przecież ma to większe znaczenie dla Twojego życia i zdrowia niż kolor tapicerki. A dla Jego matki wystarczała wiedza, że samochód jest sprawny technicznie, bezwypadkowy i ma kolor srebrny. A pytałeś swojej matki czy wie co to jest immobilaiser? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2009 No dobra, moze sie bede czepial, ale powroce do pierwszego postu. Kolega uwaza, ze to agentka "wymusila" wpisanie tego nieszczesnego immobilajzera. Nie powiem, ma prawo tak uwazac, skoro osoba podpisujaca byla starsza i niemusi sie znac na autach. OK - jest to jakis argument.Ale w sadzie zauwaz, ze argumentem ubezpieczalni bedzie to, ze osoba ubezpieczajaca podpisala sie pod wnioskiem - znaczy sie, ze sie z nim zapoznala. Beda tez argumentowac, ze skoro ta osoba zostala wyslana aby ubezpieczyla auto, to znaczy sie, ze zapoznala sie z nim i wiedziala "co w nim siedzi". Calkiem sluszne bedzie podniesienie w sadzie argumentu przez ubezpieczalnie, ze skoro wiedzieliscie, ze matka nie ma pojecia o samochodach, to czemu ją wyslaliscie ubezpieczyc? Tak w skrocie oczywiscie duzym pisze, ze ta droga moga pójsc. Niestety maja solidny argument, ze matka sie podpisala pod wnioskiem, jednoznacznie akceptujac jego tresc. Tak wiec ubezpieczalnia ma podpisany dokument, ty tylko swoje gdybanie - niestety troche slabsza to pozycja. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2009 racja, ale nikt tego nie neguje, tylko argumentacja przytaczana co do samego immobilaisera jest poprostu śmieszna. To jakby naigrywać się z kogoś, że nie wie czy jego lakier to metalik, a przykład jest o tyle dobry, że nie tylko niektórzy nie przywiązują do tego wagi, to jeszcze w przypadku lakierów perłowych czasami bardzo trudno odróżnić je od zwykłego niemetalicznego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kuba1661348212 Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2009 słuchajcie sprawa jest dziecinnie prosta. Wiecie co to jest numer VIN? ja mówie że jest to DNA samochodu. Po numerze VIN dowiesz się o samochodzie wszystkiego i ten właśnie numer VIN pozwoli nam ustalić dokładnie jakie skradziony pojazd miał wyposażenie, czy posiadał ten właśnie IMMOBILIZER (tak sie to pisze). Jeśli twierdzisz że nie miał to w tym kodzie VIN w wyposażeniu tego zabezpieczenia nie będzie. Sam mówisz im, że czegoś takiego nie zakładałeś i składasz odwołanie-o wypłate tego odszkodowania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pablo_1st Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 jestes w błędzie, poza autami o rodowodzie niemieckim dla większości marek ustalenie wyposażenia fabrycznego nie będzie możłiwe. Zanim będziesz ripostował spróbuj zadzwonić do któregoś dealera francuskiej marki, pierwsze pyanie będzie brzmiało czy samochód kupiony w kraju, jak nie to nie pomogą Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bronco Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 a czy dzisiaj ktoś w ogóle robi wozy bez tego ustrojstwa ? nigdy bym nie pomyślał i bez wahania wpisał, że ma Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kuba1661348212 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Pablo jest taka możliwość. Być może za pośrednictwem informacji dostępnych w internecie nie uda się wyposażenia rozkodować. Korzystając codziennie ( w moim przypadku) z AUDATEX jest opcja "VIN" którą klikając dowiaduje się o samochodzie dosłownie wszystkiego. Mam wykaz dokładnego wyposażenia i wersji pojazdu. I to każdego jednego. Jako ciekawostke powiem że to jedno kliknięcie myszką jednorazowo kosztuje 25zł Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kuba1661348212 Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 proponuję iść do jakiejś firmy rzeczoznawczej poprosić o opinię. Koszt w mojej firmie to 250zł netto czyli około 300zł brutto. I wydruk śmiało można sobie wziąść. To nie jest wcale trudna sprawa. PZU wie o tym że nie ma racji tylko wykorzystuje to że poszkodowany nie ma tej wiedzy o której teraz mówimy. Pozdrawiam i walcz kolego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Stanowczo musze poprzec pabla - o ile praktycznie wszystkie autka ze stajni niemieckich bez problemu audatexik, czy inne audaviny rozkodują, o tyle z wymysłami francuskiego przemysłu mototryzacyjnego jest naprawde ciezko. Wycena francuskich aut naprawde jest bardzo trudna, ze zgledu na spore problemy z rozkodowaniem VINu:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Dla ciekawości podaję link http://bezwypadkowe.net/ gdzie można próbować rozkodować Vin m.in. aut francuskich.Wątek się rozwinął, ale wydaje się że zaczął odbiegać od wyjściowego tematu - oświadczenia ubezpieczającego niezgodnego ze stanem faktycznym. Uznając zasadność argumentów o tym, że osoba która ubezpieczała mogła nie wiedzieć, że auto ma/nie ma immobilisera to uważam jednak, że bierze na siebie odpowiedzialność za składane oświadczenia. Jeżeli brak było jednoznacznej wiedzy na temat zainstalowanego zabezpieczenia, to nie należało udzielać odpowiedzi bez sprawdzenia stanu faktycznego. A to czy taki immobiliser jest zainstalowany można było się przecież dowiedzieć choćby poprzez wizytę w ASO. W tym wypadku doszukiwanie się winy agenta jest moim zdaniem próbą obciążenia odpowiedzialnością za własne zaniedbania... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kradziez-AC Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2009 witam wszystkich wczoraj wlasnie rozmawialem z pania ktora ubezpieczala mi auto powiedziala ze jest to jej wina ze wpisala we wniosku ze wystepuje immobilizer fabryczny i mowila ze rownie dobrze mogla nie wpisywac zadnego zabezpieczenia bo to byla kontynuacja ubezpieczenia i wartosc byla mala auta wiec ona tez nierozumie dlaczego sie czepili tego immobilizera powiedziala ze porozmawia z kierownikiem i moze ona napisac oswiadczenie ze mylnie zaznaczyla ze wystepuje immobilizer fabryczny poniewaz myslala ze auto tej klasy posiada takze zobaczymy co z tego wyjdzie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2009 przede wszystkim przeczytaj OWU, od jakiej wartosci wymagaja dodatkowych zabezpieczen. Jesli wartosc auta faktycznie nie jest wysoka, to pewnie ten nieszczesny immobilajzer nie byl do niczego potrzebny. Jednak jesli wartosc auta bedzie wymagala jakiegos zabezpieczenia, to oswiadczenie agentki nic tu nie zmieni.Moze jak pisali przedmowcy masz jakas blokada skrzyni biegow, czy inna blokada kierownicy - bylby swiety spokoj:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Bronco Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2009 a czy oświadczenie agentki nie pozwala, żadć odszkodowania od niej ? podobno są od tego ubepieczeni Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 21 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Sierpnia 2009 nie kazdy agent musi byc ubezpieczony. Obowiazkow jest OC multiagenta, zwykly agent moze ale nie musi sie ubezpieczyc. W wiekszosci przypadkow sie ubezpieczaja. Tez pomyslalem o tym, ale mnie bronco ubiegles:) Jesli z wartosci auta i OWU bedzie wynikac ze musi byc ten nieszczesny immobilajzer (badz inne zbezpieczenie), to jak masz oswiadczenie agenta o bledzie masz jakies podstawy. Ubezpieczyciel faktycznie jest wtedy czysty - nie ich wina, ze agent ewentualnie popelnil blad. Teraz tylko musisz wykazac odpowiedzialnosc agenta. Co tez nie jest takie proste, ale widzialem wyrok sadu, gdzie ktos w podobnej sprawie wygral w sadzie - wyplata byla wlasnie z polisy OC multiagenta - tez sie przyznal pisemnie do popelnionego bledu. Wiec moze to byc jakas droga:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Sierpnia 2009 A o jakim błędzie agenta mówimy? To, że klient (ubezpieczający) złożył oświadczenie niezgodne ze stanem faktycznym to przecież nie jest błąd agenta...? Inną sprawą jest, o czym już mówiłem, to czy ta osoba mogła wiedzieć czy jest ten nieszczęsny immobiliser. Ale oświadczenie złożyła! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bochenek Opublikowano 22 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Sierpnia 2009 szkodnik, chodzilo o to oswiadczenie agentki - jesli bedzie mial to na pismie, to jest jakas minimalna szansa:)kradziez-AC wrote:witam wszystkich wczoraj wlasnie rozmawialem z pania ktora ubezpieczala mi auto powiedziala ze jest to jej wina ze wpisala we wniosku ze wystepuje immobilizer fabryczny. Autentycznie spotkalem sie z wyrokiem sądu, ktory w podobnej sprawie orzekl wine agenta i odszkodowanie z jego polisy OC. Co prawda w tym wypadku chodzilo o to, ze agent nei zaznaczyl opcji kradziez przy ubezpieczeniu. I tez chcial byc uczciwy i dal pisemne oswiadczenie, ze to jego blad, bo klient chcial wykupic, a on przez pomylke nie zaznaczyl. I nie bylo tlumaczenia w sadzie, ze klient podpisal polise wiec sie zapoznal z wnioskiem.Tak wiec jak bedziesz mial na pismie oswiadczenie agenta, to jest jakas szansa - jak ci tego nei da na pismie, to nie udowodnisz nic:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkodnik Opublikowano 24 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2009 Bochenek - w przypadku, który opisałeś to faktycznie miało jeszcze jakiś sens. Ale w tym, o którym tutaj rozmawiamy - to jakby miało takie oświadczenie wyglądać? "Klient stwierdził, że nie posiada immobilisera a ja mimo to zaznaczyłem, że posiada"? Lub "pomyliłem się bo mi ręka drgnęła i nie ten kwadracik zakreśliłem"? idąc tym tokiem to można zaznaczać we wniosku cokolwiek na "chybił trafił" a potem, jak się oczywiście "dogada" z agentem stwierdzać, że "to nie moja wina - to agent się pomylił". I nie przemawia do mnie argumentacja, że to było wznowienie i nie trzeba było podawać, jakie ma zabezpieczenia, bo przecież już przy pierwszej polisie TU zostało wprowadzone w błąd przez podanie zabezpieczenia, które nie istniało.Uważam, że jedynie w przypadku kiedy wartość pojazdu zgodnie z OWU AC nie wymagała stosowania jakiegokolwiek zabezpieczenia to brak immobilisera nie powinien mieć wpływu na przyjęcie odpowiedzialności za szkodę kradzieżową. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kradziez-AC Opublikowano 24 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Sierpnia 2009 wlasnie pani agent pinformowala mnie ze rownie dobrze mogla mi ubezpieczyc bez zadnych zabezpieczen auto a wina to niby jej byla taka zreszta ona sama tak stwierdzila ze omylnie wpisala we wniosku immobilizer fabryczny gdzyz kluczyki posiadaly pilot i myslala ze to wlasnie ten immobilizer to sa jej slowa kiedy z nia rozmawialem poniewaz nikt jej nie uczyl jak rozpoznacz czy auto ma immobilizer czy nie w kluczykach . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.