impri Posted October 28, 2009 Share Posted October 28, 2009 Był dzisiaj wypadek ..Moj ojciec wyjechał z posesji swoim samochodem ,nagle nadjezdza samochod z zakrętu i spanikowany kierowca widzac iz samochod wyjezdza z posesji ,spanikował i wjechał z impetem w drzewo, kierowca przezyl spowodowal male obrazenia,poniewaz do karetki wszedł o wlasnych siłach, mojemu ojcu nic sie nie stalo ,poniewaz nie wjechal jeszcze na ulicę..byla policja,pogotowie , tyle ze samochod mojego ojca caly a kierowcy caly przod zmiazdzony i co ciekawe w samochodzie kierowcy znajdowala sie puszka po piwie otwarta , niewiem natomiast czy kierowca byl trzeźwy,..teraz pytanie zasadnicze kto tu ponosi wine w tym przypadku i jak wyglada procedura odszkodowania? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted October 28, 2009 Share Posted October 28, 2009 trochę mało danych, z tego co zrozumiałem, facio widział że Twój ojciec wyjeżdża z bramy i spanikował, a ojciec jeszcze w ogóle nie był na jezdni ? Link to comment Share on other sites More sharing options...
impri Posted October 29, 2009 Author Share Posted October 29, 2009 dokładnie tak,dowiedzialam sie ze nie miał zapiętych pasów,wiec wina powinna lezec po stronie tego kierowcy a nie po stronie mojego ojca bo stwierdził ze tego samochodu nie widział ,musiał jechać szybko...zreszta mogl ominać samochod wyjezdzajacyz z posesji...ja bym okreslila ze moj tato byl swiadkiem tego wypadku ale nie uczestniczył w niej bo wyszedł cało...a kierowca z strachu zahamował ze zablokowaly koła i uderzył w drzewo...niewiem kto tu jest winnym .. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronco Posted October 29, 2009 Share Posted October 29, 2009 co mają pasy do winy ?ale jeżeli twierdzi, że nie widział no to nie ma winy, co do ominięcia, to mógł albo i nie wyjeżdżając z posesji trzeba ustapić pierwszeństwa już jadącym, jednak tój opis jest taki, że trudno cokolwiek napisać Link to comment Share on other sites More sharing options...
Adam_Szkodowy Posted October 29, 2009 Share Posted October 29, 2009 Gdyby w naszym kraju o winie kogokolwiek przesądzał fakt zapięcia pasów, to ja nawet wyjeżdżając z garażu bym je zapinał. Ale do rzeczy. Skoro na miejscu byłą policja to chyba poczyniła stosowne kroki, w celu ustalenia winnego. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Please sign in to comment
You will be able to leave a comment after signing in
Sign In Now