Witam,
ponizej opisze moj przypadek, i bede wdzieczny za info co dalej robic?
09.07.2007 - kolizja drogowa, z nie mojej winy, odszkodowanie z OC sprawcy, zgloszenie telefoniczne o kolizji,
13.07.2007 - rzeczoznawca z TU, protokol i zdjecia
nastepnie dlugo (tak mi sie wydaje) zwlekali z 'kalkulacją naprawy' ktorą dostalem na emaila 12.09.2007 (na pismie widnieje data 06.09.2007), dopisze ze zanim dostalem 'kalkulacje' dzownilem do TU dowiedziec sie co sie dzieje z moja sprawą, uzyskiwalem odpowiedz typu 'w nastepnym tygodniu, moze Pan sprobowac w piatek, lub we wtorek , i takim oto sposobem przeciagneli do 12.09.2007
Po otrzymaniu kalkulacji mialem kilka zastrzezen, mianowicie;
-nie uwzglednili wszystkiego co wypisal rzeczoznawca z TU
-policzyli amortyzacje części -70% (osobiscie wydaje mi sie to przesadzone, mysle ze moglbym sie zgodzic z amortyzacją około 40% a nie 70%!!!!!)
nastepnie wysłałem pismo 'odwolujace' dotyczace amortyzacji, powaznego traktowania, cos wspomnailem o ustawowych odsetkach itd) ktore dnia
24.09.2007 dostalo TU,
czyli pozostalo mi czekać na odpowiedz (mysłalem że mają 30 dni),
16.10.2007 , dostaje wplate na konto w wysokosci którą likwidator wyliczyl w kalkulacji naprawy (z dnia 12.09.2007)
nastepnie dostaje emaila i list, (pismo z datą 16.10.2007) w ktorym Tu pisze tak;
'''''Uprzejmie informujemy o przyznaniu odszkodowania w łącznej kwocie 8273.02 brutto
Powyzsza kwota wykonana w sys Audatex
Przyznana kwota stanowi bezsporna czesc odszkodowania. Rozpatrzenie dalszych roszczen moze nastapic po przedlozeniu przez Pana kosztorysu oraz faktury potwierdzajacych naprawe pojazdu.
Od niniejszego postanowienia przysluguje prawo dochodzenia ewentualnych roszczen na drodze postepowania sadowego'''
Nastepnie>>
kilka dni po otrzymani tego pisma ,dzwonie do TU z pytaniem 'o odpowiedz na moje odwolanie' , od Pani z TU uslyszalem, ze to co dostalem to decyzja/postanowienie ,a nie odpowiedzia na odwolanie, i ze na odpowiedz mam czekac okolo 4-6 tygodni, no okey czekam,,
Nastepnie>> telefonuje w sprawie odp na odwolanie, po kilku dniach dzwonienia, dostaje emaila (05.11.2007) ktory mial zawierac odpowiedz na moje odwolanie (na które z ustęsknieniem czekałem ze napisza cos konkretnego, czemu akurat -70% amortyzacji, wytlumacza czemu na kalkulacje naprawy musialem czekac ponad 2 miesiace),
oczywiscie ja sie okazalo to co dostalem to to samo pismo co wczesniej z data 16.10.2007
Nastepnie (05.11.2007)>> telefonuje do TU , i Pani mi mowi ; ze likwidator zakonczyl sprawe, ze w tym pismie z dnia 16.10.2007jest uwzgledniona odpowiedz, ze jesli ja chce jakiej kolwiek doplaty to mam TU przedstawić kosztorys z zakładu naprawiajacego auta,
a co do odp na odwolanie ;; uslyszalem ze likwidator wysłał je dnia 31.10.2007 gdzies wyzej (do ludzi ktorzy odpowiadaja za odpowiedzi), i oni teraz maja okolo 4 tygodni na odpowiedz, czyli odpowied zna odwolanie mam orientacyjnie dostac dopiero pod koniec miesiaca lub na poczatku grudnia, poki co to mowiła mi zebym przedstawil im kosztorys naprawy,
i tu moje pytanie; czy TU może tak robić, przesuwajac termin odpowiedzi?
Co mi radzicie dalej zrobic?