Witam
Wczoraj miala miejsce kolizja drogowa a nastepnie:
stałem samochodem zaparkowany poprawnie na chodniku, gdzie nie bylo zakazu parkowania itp.
samochod marki VW jadacy ulica wpadl w poslizg poniewaz rozpocza hamowanie jak twierdzi wymusila mu jakas Pani z seledynowego samochodu. Odległość do tej ulicy z ktorej Pani wyjezdzala byla 45m od mojego samochodu. Tego wszsytkiego nie widzialem, bo nie bylo mnie przy samochodzie.
Przyjchała policja i stwierdzila ze obaj jestesmy poszkodowani, ponieważ pani z seledynowego auta wymusila na VW pierwszenstwo
Kierowca VW ma tylko lekko stłoczony kierunkowskaz tylni, a ja mam sasowane dzwi i lusterko.
Na dodatek kierujacy VW przyznal sie do winy ze to jego wina i ze mam pociagnać od niego z OC, na to policja ze obaj jestsmy poszkodowani i trzeba szukać tej babki z seledynowego auta, ktora zapewne sie nie znajdzie
co moge w tej sytuacji zrobic ? sprawa trafia do sadu grockiego, ale policjant mowi ze marne sa szanse.
Najbardziej jestem w tej sytuacji poszkodowany ja, bo mam bardzo duze szkody.
Na dole jest mapka jak to wszystko wyglądało
prosze bardzo o pomoc, z gory dziekuje
pozdrawiam