Kolizja nie z mojej winy

Założył chucher, 4 lutego 2010 · 287 wyświetleń

chucher

Witam.

Kolizja nie z mojej winy. Ubezpieczyciel wycenil samochod o 50% mniej niz cena wolno rynkowa, jest to Ford Escort 94r z gazem calkowicie sprawny technicznie, bez najmniejszych zastrzezen jak pszczolka:) wyceniony zostal na 1900 zł, szkoda ustalona na 1500( uszodzony blotnik, reflektor, troszeczke maska i zderzak) pozostala czesc auta warta 400 zł. sprawdzalem w komisach i na roznych gieldach samochodowych i ten samochod jest warty 3000-4000 zł.

Prosze pomozcie co mam dalej zrobic czy sie odwolywac czy co dalej??? Czuje sie calkowicie oszukany,poniewaz skladki biora kosmiczne a do wyplacalni sa ostatnimi....

Adam_Szkodowy
Poproś o szczegółową wycenę i sprawdź, czy wszystko wycenili. Czasem takie szczegóły jak instalacja gazowa, są pomijane. Odwołać się możesz, ale niestety tutaj to Ty będziesz musiał uargumentować, dlaczego w Twojej ocenie wartość pojazdu jest wyższa.
Pablo_1st
gaz nie podniesie wartości o 100%,, ale sugestia Adama jest całkowicie słuszna. Po zapoznaniu się z wyceną zobaczysz skąd się wzięły różnice, czy model został przyjęty wlłaściwie, wyposażenie , jakie korekty zastosowano itp
ZeneC

Pablo_1st napisał(a):

gaz nie podniesie wartości o 100%,, ale sugestia Adama jest całkowicie słuszna. Po zapoznaniu się z wyceną zobaczysz skąd się wzięły różnice, czy model został przyjęty wlłaściwie, wyposażenie , jakie korekty zastosowano itp

Częstym grzechem przy wycenach jest uwzględnianie instalacji w odniesieniu do roku produkcji. Przy starszych samochodach instalacja jest młodsza niż samochód, a wtedy jej wartość musi być wyższa niż wtedy, gdy ją uwzględnimy jako zamontowaną w roku produkcji...

Pablo_1st
zgoda, ale jej wartość zawsze będzie stanowiła tylko udizał procentowy wartości auta.