miałam wypadek samochodowy 22.2 br w czasie powrotu z pracy do domu,na drogę wybiegła mi sarna odruchowo skręciłam kierownicą było bardzo ślisko i wylądowałam po dachowaniu w 3m. rowie,nie było widać mnie z drogi,sama po ocknięciu powiadomiłam pogotowie,jeszcze przebywam w szpitalu,ale laptop to cud:)jak odzyskać odszkodowanie z nnw,bo samochód był męża i on opłacał składki.mam wstrząs mózgu ,zerwane wiązadło barku lewego rany twarzy i głowy stłuczenie biodra i kręgosłupa szyjnego.pracownicze ubezpieczenie w pzu i polisę prywatnego ubezpieczenia,chcę się zorientować bo już w trakcie tych 5 dniu było u mnie dwóch niezależnych przedstawicieli firm odszkodowań . Mam też żal do pracowników pogotowia ratunkowego bo w sumie początkowo zajęli się mną strażacy ,pracownicy pogotowia osadzili mnie na siedzeniu,lekarz w ogóle mnie nie zbadał ,nie podkłuto mi venflonu,nie zmierzono ciśnienia krwi,tylko byle jak założono mi kołnierz ortopedyczny,dopiero w szpitalu pierwsze co na izbie przyjęć podkłuto mi venflon,zmierzono ciśnienie, zabezpieczono opatrunkami twarz i głowę itd dziękuję ze żyję ale w końcu to była R-ka
co dalej
Założył alicjabs1965, 26 lutego 2010 · 307 wyświetleń
witam
do uzyskania odszkodowań z NNW nie są potrzebne żadne firmy odszkodowań. Jest to sprawa prosta, nie trzeba proecyzować roszczeń, a ewentualne odwołanie od wysokości uszczerbku można napisać zasemu. Z tego co piszesz masz 3 ubezpieczenia NNW i do tych TU należy skierować swoje kroki lub zadzownić w celu zgłoszenia szkody. Wypełniasz druk zgłoszenia, załączasz wymaganą dokumentację i tyle.
Jeżeli chodzi o odszkodowanie z OC np. zarządcy drogi lub nadleśnictwa - to bardzo cięzka sprawa, właściwie nierealne do wyciagnięcia, chyba, że są jakieś odkoliczności o których nie napisałaś.
powodzenia
dziękuję,właśnie takie kroki poczyniłam:))))
Co do zarządcy drogi to wcale nie taka ciężka sprawa jeśli wypadek był na odcinku drogi w lesie a nie było znaku "uwaga zwierzęta"- tzw. sarenka.