wypadek smiertelny w pracy
Założył nick12, 21 października 2010 · 350 wyświetleń
Nie znając dokładne okoliczności i przyczyn trudno powiedzieć,czy był to wypadek przy pracy czy nie. W każdym razie śmierc nastąpiła na skutek wypadku na terenie zakładu pracy. Dlatego pracodawca musi zbadać okoliczności i przyczyny tego wypadku. Poza tym, jest to wypadek śmiertelny - obowiązkiem pracodawcy jest zawiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy i Prokuratora. A to, że się nie zgadza ze stwierdzeniem, że to wypadek przy pracy musi uzasadnić .
Proszę pamiętać, że przed zatwierdzeniem przez pracodawcę protokołu powypadkowego rodzina musi być zapoznana z treścią tego protokołu. I jeśli będziecie mieli jakieś zastrzeżenia do treści ( jeśli jakieś fakty będą pominięte lub niezgodne z prawdą,]) macie prawo zlozyć swoje uwagi do protokołu.
Gdyby pracodawca ociągał się z zakończeniem postępowania powypadkowego zawsze można zwrócić się o pomoc do Państwowej inspekcji Pracy.
Witem,
sprawa nie posuwa sie do przodu a mianowicie - pracodawca nie podpisal protokolu sporzadzonego przez BHP, malo tego obrazal i odgrazal sie do p. od BHP. W zwiazku z powyzszym oddal dokumenty BHP owcowi i powolal inny sklad a mianowicie innego BHP owca oraz siebie. W tym protokole sa zeznania 4 osob ( jednej w ogole nie bylo na miejscu zdarzenia a teraz zeznaje), zeznania sa identyczne, zwroty i urzyte slowa niczym sie nie roznia ( zasada kopiuj - wklej ). Wypadek smiertelny nie zostal uznany przez BHP za wypadek przy pracy. Zrobilismy odwolanie do sadu pracy gdzie sprawa sie toczy, poniewaz Bhp owca nikt nie zna a na pieczatce jest tylko imie i nazwisko - nie mozemy znalezc jego danych.
Druga rzecza jest sprawa w prokuraturze, ktora zaglosilismy sami bo pracodawca sie do tego nie kwapil. Prokuratura zlecila policji w naszej miejscowosci przesluchanie swiadkow. Na podstawie ich zeznan ( glowny swiadek poraz kolejny zeznaje inne fakty ) prokuratura odrzuca nasz wniosek o uznanie sprawy za wydapek przy pracy.
Chcemy pisac odwolanie. Czy myslicie ze sprawa moze byc do wygrania jesli pracodawca trzyma wszystkich w garsci? takie sa moje osobiste podejrzenia ze swiadkowie zeznaja to co im kaze a policjant to dobry kolega.
Pomozcie.
nick12 napisał(a):
Witem,
sprawa nie posuwa sie do przodu a mianowicie - pracodawca nie podpisal protokolu sporzadzonego przez BHP, malo tego obrazal i odgrazal sie do p. od BHP. W zwiazku z powyzszym oddal dokumenty BHP owcowi i powolal inny sklad a mianowicie innego BHP owca oraz siebie. W tym protokole sa zeznania 4 osob ( jednej w ogole nie bylo na miejscu zdarzenia a teraz zeznaje), zeznania sa identyczne, zwroty i urzyte slowa niczym sie nie roznia ( zasada kopiuj - wklej ). Wypadek smiertelny nie zostal uznany przez BHP za wypadek przy pracy. Zrobilismy odwolanie do sadu pracy gdzie sprawa sie toczy, poniewaz Bhp owca nikt nie zna a na pieczatce jest tylko imie i nazwisko - nie mozemy znalezc jego danych.
Druga rzecza jest sprawa w prokuraturze, ktora zaglosilismy sami bo pracodawca sie do tego nie kwapil. Prokuratura zlecila policji w naszej miejscowosci przesluchanie swiadkow. Na podstawie ich zeznan ( glowny swiadek poraz kolejny zeznaje inne fakty ) prokuratura odrzuca nasz wniosek o uznanie sprawy za wydapek przy pracy.
Chcemy pisac odwolanie. Czy myslicie ze sprawa moze byc do wygrania jesli pracodawca trzyma wszystkich w garsci? takie sa moje osobiste podejrzenia ze swiadkowie zeznaja to co im kaze a policjant to dobry kolega.
Pomozcie.