Wypadek przy pracy tak czy nie?
Założył aga_osp, 3 lutego 2011 · 338 wyświetleń
W tej chwili pozostaje pozew do sądu o sprostowanie protokołu powypadkowego i uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy.
Ale czy gra w piłkę należy do obowiązków służbowych?
Było orzeczenie sądu w którym stwierdzono, że wypadek jakiemu uległ pracownik w czasie meczu organizowanego przez zakład pracy nie jest wypadkiem przy pracy. Brak związku z pracą.
prz3mek1 napisał(a):
Witam
Jestem zatrudniony na umowę zlecenie. Mam płacone składki zdrowotne. Przy winianie koła lewarek osunął się na mokrej ziemi i auto spadło pech chciał, że trzymałem rękę na odkręconym kole a auto które spadło w dół przygniotło mi nadgarstek. Jak wyciągnąłem rękę zobaczyłem przecięcie na całej długości do kości. Założyli mi szwy na szczęście kość jest cała. Ale czy szwy kwalifikują się do odszkodowania? no i czy przysługuje mi takie coś jeśli wypadek stał się nie w pracy a ja nie jestem nigdzie indziej ubezpieczony, chyba, że rodzice mnie mają jeszcze wpisanego w ubezpieczenie zakładu ale nie wiem czy z tego można uzyskać odszkodowanie
Pozdrawiam Przemek
kamiss 100 napisał(a):
Dziękuje za odp.
może opowiem moja historię .05.01 2011r dostałem pracę w dużej firmie dokładnie 11 01 11r dostałem umowę na 2 lata z ta firmą (6dni na czarno) 19 0111r dostałem wypowiedzenie 2tyg.które nie podpisałem ponieważ było tam napisana nie prawda.21.01 11r poszedłem do biura i odebrałem te wypowiedzenie ponieważ nie mógłbym złożyć pozwu do sądy pracy.tego samego dnia dostałem polecenie od przełożonej żebym poszedł po wózek na magazyn co nie należy do mnie,tam doznałem wypadku w którym złamałem kość boczną w stawie skokowym.wypadek zgłosiłem na piśmie 26.10 11r. po dwóch tel. do behapowca żeby zrobił protokół nie wystarczyło więc postraszyłem sądem i PIP, po skutkowało :)jednakże napisał mi w protokole że nie przestrzegałem zasad i bezpieczeństwa pracy ponieważ chciał żebym mu podpisał papierek z przeszkoleniem BHP.nie podpisałem papierku i kazałem mu napisać że nie miałem przeprowadzonego Bhp wstępnego i stanowiskowego.i za to napisał mi to co wyższej wymieniłem...protokół podpisałem 01 03 11. 25 02 11r. zapoznałem się z nim. a w protokole napisane że zrobiony 09 02 11r. i nie było żadnych przeszkód itd.oczywiście wpisałem te daty które wymieniłem nie ma litości.
Kiedy tzw,firma zatrudniała mnie obiecała mi stanowisko lakiernika jednak po dniu trawiłem na montera kiedy upomniałem się o stanowisko u przełożonego dostałem wypowiedzenie.
moje pytanie brzmi złożyłem pozew do sądu o odszkodowanie za okłamanie mnie o stanowisko nie przeprowadzenia mi BHP zerwanie umowy 2 letniej i złamanie nogi gdzie mnie nie powinno być....
Moje pytanie brzmi czy mam jakąś szansę na wygranie tej sprawy?
keri napisał(a):
prz3mek1 napisał(a):
Witam
Jestem zatrudniony na umowę zlecenie. Mam płacone składki zdrowotne. Przy winianie koła lewarek osunął się na mokrej ziemi i auto spadło pech chciał, że trzymałem rękę na odkręconym kole a auto które spadło w dół przygniotło mi nadgarstek. Jak wyciągnąłem rękę zobaczyłem przecięcie na całej długości do kości. Założyli mi szwy na szczęście kość jest cała. Ale czy szwy kwalifikują się do odszkodowania? no i czy przysługuje mi takie coś jeśli wypadek stał się nie w pracy a ja nie jestem nigdzie indziej ubezpieczony, chyba, że rodzice mnie mają jeszcze wpisanego w ubezpieczenie zakładu ale nie wiem czy z tego można uzyskać odszkodowanie
Pozdrawiam Przemek
2) Jedynie z ubezpieczenia dobrowolnego NNW.
keri napisał(a):
kamiss 100 napisał(a):
Dziękuje za odp.
może opowiem moja historię .05.01 2011r dostałem pracę w dużej firmie dokładnie 11 01 11r dostałem umowę na 2 lata z ta firmą (6dni na czarno) 19 0111r dostałem wypowiedzenie 2tyg.które nie podpisałem ponieważ było tam napisana nie prawda.21.01 11r poszedłem do biura i odebrałem te wypowiedzenie ponieważ nie mógłbym złożyć pozwu do sądy pracy.tego samego dnia dostałem polecenie od przełożonej żebym poszedł po wózek na magazyn co nie należy do mnie,tam doznałem wypadku w którym złamałem kość boczną w stawie skokowym.wypadek zgłosiłem na piśmie 26.10 11r. po dwóch tel. do behapowca żeby zrobił protokół nie wystarczyło więc postraszyłem sądem i PIP, po skutkowało :)jednakże napisał mi w protokole że nie przestrzegałem zasad i bezpieczeństwa pracy ponieważ chciał żebym mu podpisał papierek z przeszkoleniem BHP.nie podpisałem papierku i kazałem mu napisać że nie miałem przeprowadzonego Bhp wstępnego i stanowiskowego.i za to napisał mi to co wyższej wymieniłem...protokół podpisałem 01 03 11. 25 02 11r. zapoznałem się z nim. a w protokole napisane że zrobiony 09 02 11r. i nie było żadnych przeszkód itd.oczywiście wpisałem te daty które wymieniłem nie ma litości.
Kiedy tzw,firma zatrudniała mnie obiecała mi stanowisko lakiernika jednak po dniu trawiłem na montera kiedy upomniałem się o stanowisko u przełożonego dostałem wypowiedzenie.
moje pytanie brzmi złożyłem pozew do sądu o odszkodowanie za okłamanie mnie o stanowisko nie przeprowadzenia mi BHP zerwanie umowy 2 letniej i złamanie nogi gdzie mnie nie powinno być....
Moje pytanie brzmi czy mam jakąś szansę na wygranie tej sprawy?