W lipcu 2010 mialem wypadek samochodowym a konkretnie facet zajechal mi droge uciekl z miejsca wypadku (samochod pozostal) a do tego okazalo sie ze stracil prawo jazdy wczesniej pewnie za alkohol ,
W wypadku zlamalem reke byl rzeczoznawca wycenil szkode wszystko jak nalezy i teraz pojawia sie problem:
Facet nie przyznaje sie do winy i mial sprawe w sadzie rejonowym zostal skazany w styczniu ale na moje nieszczescie odwolal sie i teraz sprawa trafia do Okregowego i kolejne pewnie pol roku z glowy.
MTU wyplaca mi odszkodowanie za reke natomiast za samochod nie chca mi wyplacic odszkodowania dzwonilEM do nich i likwidator odpisal ze wyplata pieniedzy za samochod to inne RYZYKO !!!!???
NIE wiem o co tu chodzi i co moge zrobic zeby jak najszybciej wyciagnac od nich moje PIENIADZE!! POMOCY!!!