Wypadek przy pracy.. nie z mojej winy.
Założył henus7, 18 marca 2011 · 396 wyświetleń
henus7 napisał(a):
Witam... uległem wypadkowi w kwietniu 2010r. leczenie zakończyło się 2 dni temu. Pracownikiem byłem do 30 listopada i niestety umowa wygasła i już nie pracuję. Mam protokół wypadkowy spisany w BHPowcem oraz posiadam Druk N-9 o stanie zdrowia z wpisem dokładnym i tym że leczenie jest zakończone. Ucierpiało moje kolano... a mianowicie zostały uszkodzone więzadła poboczne przyśrodkowe w I i II stopniu, łąkotka poboczna przyśrodkowa I i II stopniu oraz rzepka cała popękana w drugim stopniu. Jaka dokumentacja oprócz druku N-9 oraz protokołu wypadkowego i rzecz jasna (ksero - kartoteki z leczenia nogi) ? Jest jakiś specjalny wniosek o jednorazowe odszkodowanie ? Bardzo proszę o pomoc oraz serdecznie wszystkim zainteresowanym dziękuję za odpowiedzi, Pozdrawiam Grzegorz 🙂
1. napisać wniosek ( pismo) do ZUS. Pismo powinno być prośbą o skierowanie na komisję w celu ustalenia % uszczerbku na zdrowiu i wypłaty odszkodowania w związku z wypadkiem w dniu…. ( podać datę wypadku) Należy podać imię i nazwisko, datę urodzenia, adres, PESEL.
2. Do wniosku dołączyć protokół powypadkowy ( powinien być oryginał) i zaświadczenie o stanie zdrowia ( oryginał)
3. Dokumenty złożyć w oddziale ZUS właściwego ze względu na miejsce zamieszkania.
ZUS po sprawdzeniu dokumentacji wyśle na adres podany we wniosku wezwanie do lekarza orzecznika.
aecjusz83 napisał(a):
Witam 🙂
Podczas pracy jako magazynier podnosiłem ciężką rzecz i doznałem skręcenia kręgosłupa na odcinku lędźwiowym i piersiowym oraz naderwania mięśni prostych brzucha i wypadnięcia dysku. Wypadek zgłosiłem pracodawcy i poprosiłem o zgodę na udanie się na pogotowie( pracodawca był w stanie nietrzeźwości co u niego jest to niemal zwyczajem). Na pogotowiu byłem, później od rodzinnego dostałem L4. Chirurg wystawił mi następne zwolnienie. w sumie było prawie miesiąc i w ostatni dzień zwolnienia dostarczyłem pracodawcy następne zwolnieni już miesięczne. Powiedział mi że traktuje moje L4 jako zwykłe chorobowe i że wypadku przy pracy nie zgłosił. Teraz domaga się ode mnie oświadczenia, że to co mi się stało nie było w pracy. Jeśli napisałabym coś takiego poświadczyłbym nieprawdę za co grozi odpowiedzialność karna( informacja z pogotowia, że wypadek w pracy historia choroby u chirurga również).
Teraz chce spisać protokół z wypadku a minęło od niego już 36 dni a ma na to 14 dni. Wypadek nie był nigdzie zgłaszany przez niego.
Czy mogę po przekroczeniu tego terminu odmówić podpisania protokołu??
ewentualnie mogę go podpisać jeśli treść będzie zgodna z prawdą ale z dniem dzisiejszym i z uzasadnieniem dlaczego pracodawca zwlekał z napisaniem protokołu.
p.s. nie chcę żadnego odszkodowania od pracodawcy czy ZUS, chcę tylko zakończyć tą sprawę i rozwiązać umowę o pracę za porozumieniem stron.
Co mi radzisz w mojej sytuacji??
kris73 napisał(a):
Witam serdecznie,mam pytanie odnośnie no właśnie czego ,nie wiem jak to nazwać?Moja siostra miała wypadek w pracy ,pracuje jako pielęgniarka i podczas podnoszenia pacjenta/ze względu na brak personelu robiły to we dwie z koleżanka/ doznała urazu skręcenia kręgosłupa w odcinku szyjnym z niedowładem prawej reki ,na zwolnieniu była około 5 miesięcy/zaraz po wypadku mąż zawiózł ja swoim samochodem do i szpitala neurologicznego bo chirurg w jej miejscu pracy nie chciał zejść na izbę i kazał telefonicznie dać zastrzyk przeciwbólowy i niech idzie do domu/, rehabilitacja,wszystko wraca do normy,od lekarza zakładowego otrzymała zakaz dźwigania przez 6 miesięcy i po przedstawieniu zaświadczenia Pani pielęgniarce naczelnej została zwymyślana od kombinatorów i dowiedziała się ze szpital w którym pracuje nie jest zakładem pracy chronionej i to jest jej problem gdzie będzie pracować bo przy najbliższej restrukturyzacji Pani naczelna będzie wiedziała co z nią zrobić.Siostra ma nagrana całą rozmowę,i nie mam pojęcia czy można z Panią naczelną jakoś wyciszyć bo to nie jest jej pierwszy taki wybryk.Proszę o poradę jak to załatwić.
keri napisał(a):
kris73 napisał(a):
Witam serdecznie,mam pytanie odnośnie no właśnie czego ,nie wiem jak to nazwać?Moja siostra miała wypadek w pracy ,pracuje jako pielęgniarka i podczas podnoszenia pacjenta/ze względu na brak personelu robiły to we dwie z koleżanka/ doznała urazu skręcenia kręgosłupa w odcinku szyjnym z niedowładem prawej reki ,na zwolnieniu była około 5 miesięcy/zaraz po wypadku mąż zawiózł ja swoim samochodem do i szpitala neurologicznego bo chirurg w jej miejscu pracy nie chciał zejść na izbę i kazał telefonicznie dać zastrzyk przeciwbólowy i niech idzie do domu/, rehabilitacja,wszystko wraca do normy,od lekarza zakładowego otrzymała zakaz dźwigania przez 6 miesięcy i po przedstawieniu zaświadczenia Pani pielęgniarce naczelnej została zwymyślana od kombinatorów i dowiedziała się ze szpital w którym pracuje nie jest zakładem pracy chronionej i to jest jej problem gdzie będzie pracować bo przy najbliższej restrukturyzacji Pani naczelna będzie wiedziała co z nią zrobić.Siostra ma nagrana całą rozmowę,i nie mam pojęcia czy można z Panią naczelną jakoś wyciszyć bo to nie jest jej pierwszy taki wybryk.Proszę o poradę jak to załatwić.
Nie ma tutaj jakichś głębokich nieprawidłowości. Zresztą faktycznie w przypadku częstych absencji pracownika można zasadnie wypowiedzieć mu umowę o pracę.
bogusia napisał(a):
możliwe że będe mogła pomóc w tej sprawie,znam dobrą firme do spraw odszkodowań,ój num tel,667254240
Dobre spółki odszkodowawcze o zasięgu ogólnopolskim są powszechnie znane.