Witam
Moja praca w firmie wynikła dość spontanicznie, wieczorem dowiedziałem się że z rana mam pierwszy wyjazd. Nie było żadnych ustaleń co do wynagrodzenia czy umowy, potrzebna była pilna pomoc umowa miała być załatwiona później. Jest to dość spora firma a znajomy który właśnie do mnie zadzwonił dostał umowę po kilku dniach pracy na takich warunkach jakie obiecywano mu "na gębę" wiec bez wahania zgodziłem się. Tego dnia wydarzył się wypadek, upadły mi na stopę ciężkie rzeczy i doznałem złamania 5 kości śródstopia. Firma raczej nie chce nic oszukiwać, jestem z nimi umówiony ze dostane umowę-zlecenie z prawdziwą datą rozpoczęcia pracy, czyli z datą kiedy miał miejsce wypadek. Dzisiaj mija 7 dzień od wypadku, wysłałem dane do umowy która ma być dziś sporządzona. Martwi mnie czas na zgłoszenie pracownika do zus i odprowadzenie składek, jak pisałem mija dziś 7 dzień.
Zastanawiają mnie właśnie te kwestie, zgłoszenie do zus, oraz to jak będzie sporządzony protokół/karta wypadku, podejrzewam że w firmie nie ma człowieka od BHP.
Jak oceniacie moje szanse na odszkodowanie ? Nie chce się nachapać jak najwięcej czy coś w tym stylu, po prostu nie chce być zmuszonym pożyczać pieniądze żeby przeżyć okres powrotu do zdrowia. Już teraz po wizytach w przychodni i aptece jestem około 200zł w plecy. Lekarz zabronił mi chodzić, leże w łóżku i najblizsze 1,5 miesiąca raczej nie będę zdolny do pracy ...
Z góry dzięki za odpowiedź
Pozdrawiam