otarcie samoochodu

Założył kluska19861, 21 marca 2012 · 303 wyświetlenia

kluska19861

witam mam pytanie ale njpierw opisze sytuację; otórz stałam na pargingu i chciałam wyjechac wyjeżdżałam tyłem rozejżałam się i nic nie widziałam wieć cofam i nagle uslyszałam otarcie się samochodu który równiez cofał jak ja kobita wyskoczyla i mwiła co pani nie widziała i sie odwruciła i poszła wiec ja terz odjechałm otarcie było u mnie nie wielkie wiec nie myślałm otym czy to gdzieś musze zgłosić ale czy ona może gdzieś to zgłosić ? ja nie wyszłam z samochodu niewiem czy dobrze zrobiłam ?

prosze o odpowieć

Miszka
To zapewne i tak byłaby współwina. Tak więć jeżeli rozeszłyście się bez zapisywania danych to można uznać, ze nastąpiła wzajemna rezygnacja z roszczeń. Nie ma więc powodu do niepokoju w związku z tym wydarzeniem. Jest natomiast powód do niepokoju i wstydu ze względu na dramatyczną ilość błędów ortograficznych w Twoim poście.
kluska19861

wsumie to sie nie rozeszłysmy tylko ona chyba wyszła ze samochodu a ja siedzialam w środku juz teraz sama mam metlik czy ona wychodziłam ze samochodu czy tylko sie odwaracała ale domnie nie podeszła bo ona siedzial jko pasażer a kierowcy nie widzialam niewiem juz odchodze od zmysłów co mam robic i co mysleć!

sory za błedy

Miszka
E, tam, przestań się zamartwiać drobiazgami., jak nie chciała nic pisać i brać danych, tzn. że odstąpiła. Zawsze dasz radę się wytłumaczyć.