Witam
Dnia 3 marca br. miałem wypadek. Potrącił mnie samochód w momencie opuszczania przejścia dla pieszych (miałem dosłownie metr do krawężnika). Kierowca samochodu był trzeźwy i przyznał się do winy. W wyniku potrącenia doznałem potłuczenia nóg (ogromne krwiaki), na szczęście bez złamań. Doznałem również urazu głowy. Nie było wstrząsu mózgu jednak był duży ok. 10-cio cm guz. Tomografia nie wykazała wewnętrznych uszkodzeń mózgu. Na obserwacji w szpitalu przebywałem 7 dni ze względu na duży ból i zawroty głowy oraz ból nóg uniemożliwiający poruszanie się. Mam pytania:
1. Jakie kroki muszę podjąć, aby otrzymać odszkodowanie. Chcę odszkodowania tylko z OC sprawcy.
2. Nie chcę wnosić kierowcy sprawy sądowej, ale czy niezależnie od mojej woli będzie jakaś rozprawa?
3. Czy w razie następstw wypadku (nawroty bólów, ew. guz na mózgu) w przyszłości, mogę starać się o odszkodowanie od sprawcy? Po jakim czasie sprawa się przedawnia?
4. Dostałem propozycję współpracy z firmą pomagającą odzyskiwać odszkodowania. Czy się na to zgodzić?
5. Czy wysokość odszkodowania zależy od długości pobytu w szpitalu?
Z góry dziękuję za pomoc
Pozdrawiam