Bez kasku

Założył klon_94, 22 września 2014 · 341 wyświetleń

klon_94
2 miejsiące temu miałam wypadek na skuterze. Jadąc wypadał mi telefon z kieszeni, złapałam go, ale przez moja dekoncentracje straciłam panowanie nad kierownica i sie wywróciłam. Straciłam przytomność na dłużssza chwilę, znalazł mnie przejażdżający mężczyzna i zadzwonił po pogotowie. Zostałam przewieziona do szpitala i tam po stwierdzeniu wstrząsu mózgu zostałam 3 doby. Oprócz tego miałam liczne otarcia (wypadek na asfalcie) na nodze, ręce i twarzy, po któych mam nie małe blizny. Podczas wypadku nie miałam na głowie kasku. Na miejsce wypadku była wezwana policja i prawdopodobnie wystawiła mi mandat (prawdopodobnie bo do tej pory go nie otrzymałam). Czy z racji takiego biegu wydarzeń należy mi sie odszkodowanie? zaznaczę jeszcze że jestem ubezpieczona pod rodziców w KRUS.
Blazej.Andruszkiewicz
Nie, chyba że z własnego ubezpieczenia np. szkolnego.
Andrzej_Gryczka
Może Pani otrzymać świadczenie z dobrowolnych ubezpieczeń NNW
Malgosia84
Bez kasku nie wolno jeżdzić. Żadne ubezpieczenie nie wypłaci ci za to kasy, kask to podstawa. Ja bym nigdzie nie zgłaszała, bo jeszcze możesz mieć problemy np. z policją. Nie polecam. Kask to tak jak pasy w aucie, wszyscy na to patrzą.