2 miejsiące temu miałam wypadek na skuterze. Jadąc wypadał mi telefon z kieszeni, złapałam go, ale przez moja dekoncentracje straciłam panowanie nad kierownica i sie wywróciłam. Straciłam przytomność na dłużssza chwilę, znalazł mnie przejażdżający mężczyzna i zadzwonił po pogotowie. Zostałam przewieziona do szpitala i tam po stwierdzeniu wstrząsu mózgu zostałam 3 doby. Oprócz tego miałam liczne otarcia (wypadek na asfalcie) na nodze, ręce i twarzy, po któych mam nie małe blizny. Podczas wypadku nie miałam na głowie kasku. Na miejsce wypadku była wezwana policja i prawdopodobnie wystawiła mi mandat (prawdopodobnie bo do tej pory go nie otrzymałam). Czy z racji takiego biegu wydarzeń należy mi sie odszkodowanie? zaznaczę jeszcze że jestem ubezpieczona pod rodziców w KRUS.
Bez kasku
Założył klon_94, 22 września 2014 · 341 wyświetleń
Nie, chyba że z własnego ubezpieczenia np. szkolnego.
Może Pani otrzymać świadczenie z dobrowolnych ubezpieczeń NNW
Bez kasku nie wolno jeżdzić. Żadne ubezpieczenie nie wypłaci ci za to kasy, kask to podstawa. Ja bym nigdzie nie zgłaszała, bo jeszcze możesz mieć problemy np. z policją. Nie polecam. Kask to tak jak pasy w aucie, wszyscy na to patrzą.