moze zaczne tak, 2 lutego miałam stłuczke na rondzie, nie z mojej winy, wezwałam policje i koles został ukarany mandatem i punktami, otrzymałam jego dane, zebym sie zgłosiła do Jego ubezpieczyciela, wiec to zrobiłam tego samego dnia. nastepnie umowiłam sie na ogledziny w salonie Renault w zwiazku z tym, ze jestem młodą kobietka i nie za bardzo sie znam a tych sprawach i nie chciałam, zeby "ktos mi cos wmówił" w salonie wycenili szkode na 3500zł ostatnio dostałam pisemko, ze "Oni - złodzieje Benefia-Profibiz" mogą mi zwrocic tylko 50% ceny, ale nie wiem dlaczego, wiec zadzwoniłam to Pani ktora tam pracuje powiedziała, zebym sie odwołała ale i tak to nic nie zmieni, wiec nie rozumiem. dlaczego mam płacic za cos nie z mojej winy?? co to za ubezpieczenie?? jezeli Ktos miał podobną sytuacje, to prosze o jakas podpowiedz i z góry dziekuję.
pozdrawiam serdecznie, Agata