paulo_op Posted January 20, 2016 Share Posted January 20, 2016 Witam dostalem pismo z firmy ubezpieczeniowej z 27stycznia 2013 iz mam zaplacic spora kwote za oddalenie sie z miejsca zdarzenia. Jestem kierowca tira policjanci doszli do mojego szefa by wskazal kierowce. I oto ja wstawilem sie na komisariat w wielkim szoku. Policjant wypytywal sprawdzal a nawet wymyslal jakies uszkodzenia mojego pojazdu. Na to ja mu odpowiedzialem ze tego nie zrobilem ja o tym pierwsze slysze i nic takiego sie nie stalo a jesli nawet to droga byla nienodsniezona oblodzona, byla noc nieoswietlona droga, ciezki ladunek i bardzo waska i to byla prawda. Policjanci nie mieli nic nawet marki samochodu nr rej zero jakich kolwiek dowodow czy nagranie kamery. Ale od slowa do slowa ustalilismy iz dostane 200 zl za wykroczenie drogowe a ja tepy chu..... sie zgodzilem. I bylo po sprawie szefowi zabrano 10% AC ito mialo byc koniec. Teraz nagle przychodzi pismo iz mam zaplacic spora sume za oddalenie sie z miejsca zdarzenia, mimo tego ze zostalem ukarany mandatem. Zadzwonilem na komisariat gdzie byla sporzadzona notatka tzn Sandomierz a przesluchiwany zostalem w Krk i mandat tez dostalem w Krk. W Sandomierzu ruch drogowy znalazl notatke jest tylko napisane ze oddalilem sie z miejsca zdarzenia i ze zostalem ukarany mandatem, jak zapytalem o tytul mandatu nie maja, jak zapytalem o kwote powiedzieli ze maja krzyzyk x czyli dalej nic. Nawet nie sa w stanie mi udowodnic ze ucieklem jak ja do teraz nie wiem ze cos takiego sie wydarzylo. Pytanie co robic chce sprawe oddac do adwokata i napisanie odwolania bo to jedno wielkie nieporozumienie. Prosze o jakies podpowiedzi. Pozdrawiam Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Please sign in to comment
You will be able to leave a comment after signing in
Sign In Now