Ktoś wie, co może za to grozić? Sprawa wygląda tak. Obok mojego auta został zaparkowany samochód. Stal tak blisko mnie, że miałam problemy z wycofaniem. Wtedy siedząca w tym samochodzie dziewczyna otworzyła okno i pokazała, że uderze w nich i żebym nie cofala, nic więcej. Spiszylam się, więc wjechalam na chodnik i pojechałam do przodu. Dziś zjawia się dzielnicowa, że zgłoszono kolizje. Ponoć uszkodzilam im auto i ucieklam. Na moim samochodzie nie ma śladu. Policjantka zasugerowała, że lepiej jak się przyznam. Na pytanie, jaka grzywna grozi, powiedziała, że to zależy od sędziego. Czego mogę się spodziewać?
nieswiadoma ucieczka z miejsca kolizji
Założył baboo, 18 października 2017 · 567 wyświetleń
Witaj,
Ciekawa sytuacja o której piszesz... Jak twierdzisz, że nie uderzyłeś lub przytarłeś tego auta to ja w ciemno nie przyznawałabym się do winy, tym bardziej że ma śladów na twoim aucie. Poproś policję o konfrontację i spotkanie z "poszkodowanym" oceńce wraz z policją uszkodzenia itd. Jak jednak "przytarłeś" i odjechałeś to niestety możesz otrzymać mandat lub grzywnę.
Pozdrawiam
Katarzyna