Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Zdarzenie na drodze spowodowane przez pojazd uprzywilejowany


Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

Miałem w środę zdarzenie drogowe, tzw stłuczkę. Krótki opis sytuacji:

Droga krajowa bez pobocza, łuk w prawo, sznur auto w obie strony , teren niezabudowany, ograniczenie prędkości 70 km/h, prędkość nasza ok 60 km/h. Nagle widzę, że auto przede mną bardzo ostro hamuje, i zjeżdża na prawo w trawę. Było odrobinę wilgotno, i hamując już wiedziałem że się nie uda. Więc odbiłem w lewo i ominąwszy auto, które było z przodu widzę karetkę na sygnale jadąca środkiem drogi, dość szybko. Krótko mówiąc kurs kolizyjny. Więc odbiłem w prawo chcąc uniknąć zderzenia z karetką. Skutek - kolizja z ominietym wcześniej samochodem.

Policja na miejscu, ja zostałem ukarany mandatem karnym.

Z tego co wyczytałem nie ma już opcji odwołania się od mandatu (a może jest?). Nie daje mi spokoju jena kwestia. Za tak drastyczne utrudnienie w ruchu jest odpowiedzialna karetką, której niestety nie widziałem, najprawdopodobniej zasłoniły ją inne auta (łuk drogi). Podczas omijania pojazdu hamującego przede mną nadal pozostałem na swoim pasie ruchu co udokumentowane jest także na zdjęciach zrobionych przez Policję.

 

Ponieważ auto służbowe i komplikacje z tego powodu pytam was, czy jakkolwiek mogę się odwoływać od uznania mojej winy?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

mandat może anulować jedynie sąd i to w sytuacji kiedy opisane zdarzenie nie byłoby wykroczeniem a mimo to policjant by Pana ukarał. w tej sytuacji moim zdaniem nie ma szans na anulowanie mandatu. na Panu spoczywał obowiązek zachowania bezpiecznej odległości. trzeba na sprawę spojrzeć z drugiej strony. co byłoby gdyby uderzył Pan czołowo w karetkę ? myślę że mandat to dar i trzeba się z niego cieszyć
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź. Zgadzam się co do zasadności stłuczki z karetką, bo ta zapewne wiozła kogoś potrzebującego, i to nie ulega kwestii. Z tym, że kierowca karetki też nie może się pchać na przysłowiowego chama. Dodatkowo, cały czas , nawet podczas manewru omijania byłem na swoim pasie ruchu.

Widzę, że teraz to już musztarda po obiedzie, gdyż mandat przyjąłem.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ostatnio mówi się bardzo dużo o tzw. korytarzach życia, podejrzewam że sąd który miałby rozstrzygać kto ponosi winę za zdarzenie wziąłby po uwagę że kilka pojazdów zjechało na prawo bardziej lub mniej gwałtownie, a Panu się to po prostu nie udało bezkolizyjnie i tu mógłby pojawić się temat niedostatecznego obserwowania, niedostatecznej ostrożności, nieodpowiedniej odległości itp. :(

 

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...