Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Złamanie nogi - rehabilitacja


master_44
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

kasiek79 wrote:
A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Aby wrócić do pracy trzeba mieć:
1/ od ortopedy zgodę na powrót do pracy (przyda się w medycynie pracy)
2/ przejść pomyślnie badania kontrolne - zgoda na powrót do pracy na swoim stanowisku pracy od lekarza medycyny pracy
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Dota wrote:

Dziś udało mi się zapisać na dzienny pobyt w sanatorium ale niestety dopiero od 25 listopada. I tak się cieszę, że z tym sanatorium zmieszczę się podczas świadczenia rehabilitacyjnego.

lepsz dzienny jak ma u siebie w mieście niż gdzies wyjeżdżać

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
kasiek79 wrote:
A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Aby wrócić do pracy trzeba mieć:
1/ od ortopedy zgodę na powrót do pracy (przyda się w medycynie pracy)
2/ przejść pomyślnie badania kontrolne - zgoda na powrót do pracy na swoim stanowisku pracy od lekarza medycyny pracy
a no własnei tak myslałam No aj jestem nauczycielem WF wiec kurde z nie dokonca sprawną noga mnie chyba nie puszczą??????? czy może puszczą??
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasiek79 wrote:
Dota wrote:
kasiek79 wrote:
dziewczyny normalnie nie chce is ię wierzyć że to wszystko tak długo trwa Jak wy dajecie rad epsychicznie????? pamietam jak na pierwszym obchodzie lekarz powiedział mi że poleże kilka dni w szpitalu leczenie 6 tyg zwolnienie 3 miechy Załamałą się A potem usłyszaął ze jednak poleże kilak tyg i zwolnienie conajmniej 6 miesięcy. No załamka. Tak to ejst człowiek łamie się w jednej sekundzie a potem zrasta się ...................... oj szkoda slów
Ja przeszłam załamanie psychiczne, kiedy lekarz orzecznik przyznał mi świadczenie rehabilitacyjne na PÓŁ ROKU. Czyli będzie w sumie ze zwolnieniami lekarskimi rok z głowy.
czyli co jak stanełas pzred komisją to oni ci jeszcze 6 miechów dowalili?? Kto to ten lekarz orzecznik???? A co to świadczenie rechabilitacyjne???? Jezu ja nic nie wiem Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji
Na zwolnieniu lekarskim można być łącznie 182 dni i koniec. Jeśli jeszcze nie możesz wrócić do pracy z powodu schorzenia to trzeba starać się o świadczenie rehabilitacyjne i złożyć dokumenty w ZUS, gdzie staje się przed jednoosobową komisją złożoną z lekarza orzecznika ZUS a ten albo przychyli się do wniosku lekarza leczącego albo będzie innego zdania i nie przyzna świadczenia.
Świadczenia reh. przyznaje się chorym rokującym na powrót do pracy. Może ono trwać maksymalnie 1 rok. A przyznawane są różnie, np. na 3 m-ce, na pół roku albo od razu na pełen rok.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasiek79 wrote:
Polamana Kaska wrote:
witch wrote:
Zauważam, że zarówno Ojacie jak i Riviolla też połamane w weekend. Tyle, że w niedzielę. Wynika z tego, że największa liczba wypadków na naszych drogach jak i złamań przypada właśnie na te dni. O wypadkach samochodowych trąbią w mediach. Czemu nikt nie uprzedza przed połamaniami w wyniku relaksu (sic!)? Trzeba złożyć petycję do GUS-u aby zbadał tą zależność. Może tym sposobem inni zaczną zwracać większą uwagę na siebie podczas weekendów. My już połamani ale inni mogę temu zapobiec :)
Ja co prawda wtorkowa, ale za to po przerwie na jedzenie. Myślę, że krew odpynęłąmi do żołądka i przestałam myśleć. Aż wstyd się przyznać, że jeżdżąc na nartach na czarnych trasach, połamałam się na czerwonej i to dość łagodnej.
mi cały czas tweirdza ze o jeździe na nartach moge juz zapomnieć. A tak lubiliśmy z męzem narty
Lekarz? Czy opiekuńczy mąż? :)

Ja w tym roku na biegówki się wybieram. Na dobry początek. :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
Polamana Kaska wrote:
Wczoraj jeżdżąc na rowerze po wertepach zaliczyłam swój pierwszy upadek po złamaniu.
Wywaliłam się na TĘ nogę, wykręciłam ją dość znacznie i huknęłam w coś twardego.
Nic się nie stało, chociaż moją pierwszą myślą było, czy nie powykręcałam śrubek.
Kobieto uważaj !!!! Jeszcze na dobre się nie wykurowałaś a chcesz następnej kontuzji doznać ?
Czy nie za wcześnie na jazdę rowerem po wertepach ?
Ale ja jestem zrośnięta, to czemu nie miałabym jeździć?
Na rowerze już od dawna jeżdżę. A wczoraj jakiś robal mi do oka wpadł i mną miąchnęło.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.

I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Polamana Kaska wrote:
kasiek79 wrote:
Polamana Kaska wrote:
Ja co prawda wtorkowa, ale za to po przerwie na jedzenie. Myślę, że krew odpynęłąmi do żołądka i przestałam myśleć. Aż wstyd się przyznać, że jeżdżąc na nartach na czarnych trasach, połamałam się na czerwonej i to dość łagodnej.
mi cały czas tweirdza ze o jeździe na nartach moge juz zapomnieć. A tak lubiliśmy z męzem narty
Lekarz? Czy opiekuńczy mąż? :)

Ja w tym roku na biegówki się wybieram. Na dobry początek. :)
wszycy dookoła Hmmm będę musiała spytac lekarza jak w ogóle mi odpowie bo naarzie burak tlyko krzyczy na mnie
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasiek79 wrote:
Polamana Kaska wrote:
Wczoraj jeżdżąc na rowerze po wertepach zaliczyłam swój pierwszy upadek po złamaniu.
Wywaliłam się na TĘ nogę, wykręciłam ją dość znacznie i huknęłam w coś twardego.
Nic się nie stało, chociaż moją pierwszą myślą było, czy nie powykręcałam śrubek.
czyli słuchajcie my mimo tego że nie ejsteśmy do konca sparwne mozemy powrócic do róznych rzeczy???? chodzi mi o to żeja teraz tylko siedze nic kompletnie nie robię Ale co jak juz będe mogła chodzic o kulach jak zdejma mi gips to bedę mogła "wszystko" robić????


A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Kaśku, Ty jesteś "nieopierzoną Połamanką" i w dodatku w jakimś strasznym gipsie, któ pewnie waży połowę Twojej wagi.
Ja mam gwożdzia, zrosłam się błyskawicznie. Ćwiczyłam na trzeci dzień po operacji, szybko zaczęłam chodzić na basen, rower, siłownię itp. Ale w gipsie nie zrobisz większości tych rzeczy.
Jeśli chodzi o pracę, tak jak już pisałam, mam pracę wirtualną tylko przez sieć, więc to zbawienie dla połamańca. No i nie jestem pracownikiem, zwolnienia nie brałam. :P
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

kasiek79 wrote:

Dota wrote:

Dziś udało mi się zapisać na dzienny pobyt w sanatorium ale niestety dopiero od 25 listopada. I tak się cieszę, że z tym sanatorium zmieszczę się podczas świadczenia rehabilitacyjnego.

lepsz dzienny jak ma u siebie w mieście niż gdzies wyjeżdżać

Dzienny w sanatorium w Sopocie. Będę dojeżdżać ale nie będzie źle. Dziś tam też byłam zapisać się.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ojacie wrote:
Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... :/

Ja się właśnie zastanawiam ile to mniej więcej mogę dostać odszkodowania, ale to chyba muszę najpierw zakończyć zupełnie leczenie, czyli dopiero jak mi wyjmą żelastwo.
O zakończeniu leczenia zadecyduje Twój lekarz. Z tego, co wiem zakończenie leczenia to pełny zrost. U mnie $$$ z odszkodowania już leży na koncie. Żelastwo będą mi wyjmować jesienią.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Polamana Kaska wrote:
kasiek79 wrote:
Polamana Kaska wrote:
Wczoraj jeżdżąc na rowerze po wertepach zaliczyłam swój pierwszy upadek po złamaniu.
Wywaliłam się na TĘ nogę, wykręciłam ją dość znacznie i huknęłam w coś twardego.
Nic się nie stało, chociaż moją pierwszą myślą było, czy nie powykręcałam śrubek.
czyli słuchajcie my mimo tego że nie ejsteśmy do konca sparwne mozemy powrócic do róznych rzeczy???? chodzi mi o to żeja teraz tylko siedze nic kompletnie nie robię Ale co jak juz będe mogła chodzic o kulach jak zdejma mi gips to bedę mogła "wszystko" robić????


A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Kaśku, Ty jesteś "nieopierzoną Połamanką" i w dodatku w jakimś strasznym gipsie, któ pewnie waży połowę Twojej wagi.
Ja mam gwożdzia, zrosłam się błyskawicznie. Ćwiczyłam na trzeci dzień po operacji, szybko zaczęłam chodzić na basen, rower, siłownię itp. Ale w gipsie nie zrobisz większości tych rzeczy.
Jeśli chodzi o pracę, tak jak już pisałam, mam pracę wirtualną tylko przez sieć, więc to zbawienie dla połamańca. No i nie jestem pracownikiem, zwolnienia nie brałam. :P
ja sobe zycie bez swojej pracy nie wyobrażam. wiecie najgorsze to to że mój lekazr nawet ze mną nie porozmawiał jakie sa konsekwencje takeigo złamania na ile mniej więcej moge byc wyłączona z życia itp.... żyje wwielkiej niewiedzy!!!!!!!!!!!! Tęsknie z robotą. Marzę że wsta na nogi (no przynajmniej na jedną) i pojechac do szkoły zobaczyc dzieciki swoje Bo naarzie tlyko kartki mi przez nauczyceli przesyłają. Gdybym dala rade to i z tym gipsem bym do roboty chodziła Załamuję się momentmi

Mam nadzieję ze jak dzisiaj wsiądę na wózek to trochę chociaz w domu odzyję. Mam zakaz chozdzenia to będe się woziła Noga będzie cay czas w górze a ja bedę zadowolona ża sama ogryzek od jabłka które podalo mi dziecko będę mogła do śmieci wyrzucić
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasiek79 wrote:
Dota wrote:
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Polamana Kaska wrote:
ojacie wrote:
Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... :/

Ja się właśnie zastanawiam ile to mniej więcej mogę dostać odszkodowania, ale to chyba muszę najpierw zakończyć zupełnie leczenie, czyli dopiero jak mi wyjmą żelastwo.
O zakończeniu leczenia zadecyduje Twój lekarz. Z tego, co wiem zakończenie leczenia to pełny zrost. U mnie $$$ z odszkodowania już leży na koncie. Żelastwo będą mi wyjmować jesienią.
a mozesz tak orientacujnie powiedzieć ile kasy starcę przez to ze byłą pod wpływem alkoholu
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
kasiek79 wrote:
Dota wrote:
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
narazie nie jestemw stanie przygotowac się psychicznie. W szpitalu tak starsznie przeżyłąm unieruchomienie że prawie na antydepresantach się nie skończyło Jestem realistką zawsze myślałąm pozytywnie i........ cały zcas tak myslę Wierze że się szybko zrosnę i szybko wróće do formy jak ni w 3 miechy to w 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

kasiek79 wrote:

Dota wrote:

kasiek79 wrote:

nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie

Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.

narazie nie jestemw stanie przygotowac się psychicznie. W szpitalu tak starsznie przeżyłąm unieruchomienie że prawie na antydepresantach się nie skończyło Jestem realistką zawsze myślałąm pozytywnie i........ cały zcas tak myslę Wierze że się szybko zrosnę i szybko wróće do formy jak ni w 3 miechy to w 5

już dziewczynom w robcie zapowiedziała że drugi semstr jest mój :-) niech one etraz pracują za mnie ja w drugim semestrze sobie odbiję

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mąż zaarz będzie z dziciakami i ....................... moim powozem. Hmmmm od razu zrobię przyniarkę coby troche mebli poprzestawiac w domku No i może na tym wozie jakoś do deski dojade to jutro poprasuję tylko będę musiała miec wszystko przygotowane
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasiek79 wrote:
Polamana Kaska wrote:
kasiek79 wrote:
czyli słuchajcie my mimo tego że nie ejsteśmy do konca sparwne mozemy powrócic do róznych rzeczy???? chodzi mi o to żeja teraz tylko siedze nic kompletnie nie robię Ale co jak juz będe mogła chodzic o kulach jak zdejma mi gips to bedę mogła "wszystko" robić????


A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Kaśku, Ty jesteś "nieopierzoną Połamanką" i w dodatku w jakimś strasznym gipsie, któ pewnie waży połowę Twojej wagi.
Ja mam gwożdzia, zrosłam się błyskawicznie. Ćwiczyłam na trzeci dzień po operacji, szybko zaczęłam chodzić na basen, rower, siłownię itp. Ale w gipsie nie zrobisz większości tych rzeczy.
Jeśli chodzi o pracę, tak jak już pisałam, mam pracę wirtualną tylko przez sieć, więc to zbawienie dla połamańca. No i nie jestem pracownikiem, zwolnienia nie brałam. :P
ja sobe zycie bez swojej pracy nie wyobrażam. wiecie najgorsze to to że mój lekazr nawet ze mną nie porozmawiał jakie sa konsekwencje takeigo złamania na ile mniej więcej moge byc wyłączona z życia itp.... żyje wwielkiej niewiedzy!!!!!!!!!!!! Tęsknie z robotą. Marzę że wsta na nogi (no przynajmniej na jedną) i pojechac do szkoły zobaczyc dzieciki swoje Bo naarzie tlyko kartki mi przez nauczyceli przesyłają. Gdybym dala rade to i z tym gipsem bym do roboty chodziła Załamuję się momentmi

Mam nadzieję ze jak dzisiaj wsiądę na wózek to trochę chociaz w domu odzyję. Mam zakaz chozdzenia to będe się woziła Noga będzie cay czas w górze a ja bedę zadowolona ża sama ogryzek od jabłka które podalo mi dziecko będę mogła do śmieci wyrzucić
a co do gipsu i mojej wagi to............ chyba nawet jakby mnie nie bolało to nie mam siły żeby to cholerstwo podnieść Jak za 3 tyg pojade na kontrol i załaduje mnie w ten sam gips udowy i powie że moge chodzić to spytam go w jaki sposób schoro nie mam siły go podnieśc :-)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
kasiek79 wrote:
Dota wrote:
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
tak tak przygotuj sie na to.. u mnie już niedługo minie rok.. i teraz jade na komisje o przedłużenie świadczenia przypuszczam ze dostane na nastepne pół roku.. juz nie daje rady w tym domu czasami mam takie załamki ze szok.. tez bym chciała jak najszybciej wrócić do pracy chyba jak każdy z nas!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

malgo85 wrote:

Dota wrote:

kasiek79 wrote:

nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie

Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.

tak tak przygotuj sie na to.. u mnie już niedługo minie rok.. i teraz jade na komisje o przedłużenie świadczenia przypuszczam ze dostane na nastepne pół roku.. juz nie daje rady w tym domu czasami mam takie załamki ze szok.. tez bym chciała jak najszybciej wrócić do pracy chyba jak każdy z nas!!

czyli jesteś na zwolnieniu Możesz mi powiedzieć jak te zwolnienia sa płatne???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasiek79 wrote:
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
ja miałam wypadek w drodze do pracy wiec przez pół roku miałam płacone 100%
pozniej na swiadczeniu pierwsze trzy miesiące 90% a teraz cały czas do zakonczenia swiadczenia 75%
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

malgo85 wrote:
kasiek79 wrote:
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
ja miałam wypadek w drodze do pracy wiec przez pół roku miałam płacone 100%
pozniej na swiadczeniu pierwsze trzy miesiące 90% a teraz cały czas do zakonczenia swiadczenia 75%
a cha
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kasiek79 wrote:
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
Trochę pokręciłaś (ale tylko trochę):
-szpitalne 70%
-zwolnienie lekarskie nie szpitalne 80%
-wszystkie zwolnienia lekarskie ciążowe z kodem B (obojętne czy szpitalne czy nie) 100%
-wypadek w pracy lub w drodze do i z pracy 100%

-świadczenie rehabilitacyjne za pierwsze 3 miesiące 90%
-świadczenie rehabilitacyjne powyżej 3-go miesiąca 75%

Ponadto każdy pracodawca może płacić pracownikowi 100% wypłacając różnicę ze środków własnych.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
kasiek79 wrote:
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
Trochę pokręciłaś (ale tylko trochę):
-szpitalne 70%
-zwolnienie lekarskie nie szpitalne 80%
-wszystkie zwolnienia lekarskie ciążowe z kodem B (obojętne czy szpitalne czy nie) 100%
-wypadek w pracy lub w drodze do i z pracy 100%

-świadczenie rehabilitacyjne za pierwsze 3 miesiące 90%
-świadczenie rehabilitacyjne powyżej 3-go miesiąca 75%

Ponadto każdy pracodawca może płacić pracownikowi 100% wypłacając różnicę ze środków własnych.
dzięki
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
kasiek79 wrote:
Dota wrote:
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
9-ty miesiąc - to tylko czekać na pierwsze bóle..............zrostowe :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
Dota wrote:
kasiek79 wrote:
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
9-ty miesiąc - to tylko czekać na pierwsze bóle..............zrostowe :)
Tyle, że mnie nic ale to NIC nie boli od chwili złamania.
Mnie złamanie po złamaniu NIC NIE BOLI.
Dziwne co ? Może powinnam się tym martwić.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...