Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Złamanie nogi - rehabilitacja


master_44
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Aurora wrote:
witch wrote:
Aurora wrote:
Jak wracałam do Polski to dali mi zdjęcia żebym te śruby pokazała przy kontroli i zgodę na lot. Przez bramki nie przejeżdżałam, miałam kontrolę osobistą więc nie wiem, czy by zapiszczały.
Być może teraz robią z innych metali niż 15 lat temu. I te są "piszczące" ale moja "stara" nie wpływa na żadne czujki w bramkach.
Aurora ja złamań, zerwań, zwichnięć miałam już tyle, że mogłabym pluton wojskowy obdzielić.
Obawiam się, że PZU może mnie wziąć w końcu "pod lupę" :) :)
Oszustka ubezpieczeniowa ;-)
Z czegoś żyć trzeba :) A tak na poważnie to mam wyjątkowego pecha. I żadne (marne w dodatku) pieniądze nie zrekompensują bólu i całej otoczki przy takich wypadkach. Życie !!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Dota wrote:

Aurora wrote:

Dota, a jakie miałaś zabiegi?

Miałam ćwiczenia na rozciągnięcie stawy skokowego, ścięgna achillesa, rozruszanie kolanowego i odtworzenie mięśni uda.

Czy pomogło i czy nie powinnaś jeszcze czegoś dodatkowo dostać? Bo mnie łącznie na każdy rodzaj (laser, wirówka, ćwiczenia) zapisano po 30 zabiegów, a jak u Ciebie było?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ojacie wrote:
Polamana Kaska wrote:
ojacie wrote:
Dowiedziałam się, że od złamania i zoperowania powinien minąć minimum rok żeby można było mówić o pełnym zroście, nawet jeśli jest on widoczny na zdjęciu. I lepiej poczekać dłużej niż wyciągnąć za wcześnie.
Nie do końca. Po roku, półtora następuje przebudowa kości. Zrost następuje wcześniej (nie mówię o powikłaniach).
U mnie zrost pojawił się w jakimś trzecim miesiącu, pełny w około 4-5. Z kolei mój orot- ma inny pogląd - jeśli jest zrost i nie ma problmów, lepiej wyjąć metal wcześniej, ostatecznie to obce ciało. Ale jak wiadomo, medycyna jest sztuką... A mój orto- preferuje leczenie na maksa.
Tak, no mi to lekarz mniej więcej wytłumaczył tak, że zrost to takie magiczne słowo które kryje za sobą kilka etapów. Najpierw jest zrost włóknisty później jakiś tam inny i na koniec następuje jeszcze coś tam :D Tak, więc zanim kość się w pełni odbudowuje to musi minąć chwila. A u starszych to się to zostawia nawet na całe życie czasami. Mi to wyciągną bo młoda dziewoja ze mnie. Tak w ogóle zastanawiam się co to jest za ciało obce. Wydaje mi się, że moje zespolenie jest ze stopu metali niklowo-chromowo-kobaltowego, co oznacza, że jest on oczywiście obojętny, ale jeśli to prawda to za jakieś 10 lat mogę zacząć korodować :D Na świecie robią zespolenia tytanowe, więc nie wiem do końca z czego jest moje. W sumie to ciekawe. Zdarzyło Wam się już zapiszczeć na którejś bramce, np w sądzie czy na lotnisku? Śmieszna sytuacja. Ma pani broń? Nie to tylko moje śrubki :D
Ciało obce to coś, czego nie wyprodukował Twój organizm.
Mój metal to Tytan.
Musiałam nawet dowiedzieć się w szpitalu o producenta gwoździ, bo najlepiej wyciągać metal narzędziami tej samej firmy, co by wszystko do siebie pasowało.
A operację miałam w Austii, wyciągać będę w Polsce. Na szczęście można u nas zamówić takie narzędzia (Synthes).

A propos bramki na lotnisku - raz zapiszczło, raz nie. W razie czego miałam pod ręką zdjęcia. :) W październiku znowu będę przechodzić przez bramki, zobaczymy.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
Aurora wrote:
witch wrote:
Być może teraz robią z innych metali niż 15 lat temu. I te są "piszczące" ale moja "stara" nie wpływa na żadne czujki w bramkach.
Aurora ja złamań, zerwań, zwichnięć miałam już tyle, że mogłabym pluton wojskowy obdzielić.
Obawiam się, że PZU może mnie wziąć w końcu "pod lupę" :) :)
Oszustka ubezpieczeniowa ;-)
Z czegoś żyć trzeba :) A tak na poważnie to mam wyjątkowego pecha. I żadne (marne w dodatku) pieniądze nie zrekompensują bólu i całej otoczki przy takich wypadkach. Życie !!!!
Dokładnie
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Aurora wrote:

Polamana Kaska wrote:

Aurora wrote:

Tak, mam obciążać, nic się nie bać a rehabilitację zlecił mi 2 tygodnie temu lekarz, który uważał, że powinnam ją zacząć już 1,5 m-ca temu. A zaczynam dziś bo oczywiście terminy były (i tak mi się udało, że od dzisiaj już). Muszę kończyć bo zaraz wychodzę, potem dam znać, co i jak.

To może mamy tego samego orto-. :) Mój też kazał mi obciążać i rehabilitowć bardzo szybko i ostro. Pomogło.

Już Maczek kiedyś pisał, co to się chyba ze 3 lata na różne złamania leczył, że lekarze robią wielki błąd nie każąc obciążać chorej nogi.

Bo się boją! :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aurora wrote:
Dota wrote:
Aurora wrote:
Dota, a jakie miałaś zabiegi?
Miałam ćwiczenia na rozciągnięcie stawy skokowego, ścięgna achillesa, rozruszanie kolanowego i odtworzenie mięśni uda.
Czy pomogło i czy nie powinnaś jeszcze czegoś dodatkowo dostać? Bo mnie łącznie na każdy rodzaj (laser, wirówka, ćwiczenia) zapisano po 30 zabiegów, a jak u Ciebie było?
Ortopeda wypisał mi skierowanie do lekarza od reh. dopiero w sierpniu, teraz czekam na wizytę (mam 22 wieśnia 2009)
Zabiegi musiałam sobie wykupić bo w moim mieście już od sierpnia nie było zapisów na te z ubezpieczenia.
W listopadzie czeka mnie rehabilitacja w sanatorium ale do tego czasu z pewnością jeszcze coś dokupię.
Wszystkie ćwiczenia na stawy i ścięgna bardzo pomogły.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

piszczel 88 wrote:
Polamana Kaska wrote:
piszczel 88 wrote:
jak długo masz ten metal i co
Od 27/01. Gwódź śródszpikowy i śruby ryglowane.
z tego co wiem do roku trzeba usunąć bo buzniej będie cięrzko
Ja stawiłam się z tą "starą" po przepisowym pół roku w szpitalu do usunięcia. I co usłyszałam ? Ortopeda zapytał "odczuwa pani dolegliwości w stawie, przeszkadza w poruszaniu się ?" na moją negatywną odpowiedź usłyszałam abym zgłosiła się do wyjęcia jak zacznie mi dokuczać. Nie dokucza do tej pory, więc sobie spokojnie tam "siedzi".
Myślałam nawet aby ją usunąć za jednym zamachem jak będą mi usuwać resztę złomu z tej uszkodzonej teraz. Ale nie wyobrażam sobie mieć przez jakiś czas dwóch nóg unieruchomionych. Więc zostanie dalej :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
Aurora wrote:
Dota wrote:
Miałam ćwiczenia na rozciągnięcie stawy skokowego, ścięgna achillesa, rozruszanie kolanowego i odtworzenie mięśni uda.
Czy pomogło i czy nie powinnaś jeszcze czegoś dodatkowo dostać? Bo mnie łącznie na każdy rodzaj (laser, wirówka, ćwiczenia) zapisano po 30 zabiegów, a jak u Ciebie było?
Ortopeda wypisał mi skierowanie do lekarza od reh. dopiero w sierpniu, teraz czekam na wizytę (mam 22 wieśnia 2009)
Zabiegi musiałam sobie wykupić bo w moim mieście już od sierpnia nie było zapisów na te z ubezpieczenia.
W listopadzie czeka mnie rehabilitacja w sanatorium ale do tego czasu z pewnością jeszcze coś dokupię.
No właśnie, te przeklęte limity, a pod koniec roku najgorzej z tym :-(((
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aurora wrote:
Dota wrote:
Aurora wrote:
Czy pomogło i czy nie powinnaś jeszcze czegoś dodatkowo dostać? Bo mnie łącznie na każdy rodzaj (laser, wirówka, ćwiczenia) zapisano po 30 zabiegów, a jak u Ciebie było?
Ortopeda wypisał mi skierowanie do lekarza od reh. dopiero w sierpniu, teraz czekam na wizytę (mam 22 wieśnia 2009)
Zabiegi musiałam sobie wykupić bo w moim mieście już od sierpnia nie było zapisów na te z ubezpieczenia.
W listopadzie czeka mnie rehabilitacja w sanatorium ale do tego czasu z pewnością jeszcze coś dokupię.
No właśnie, te przeklęte limity, a pod koniec roku najgorzej z tym :-(((
Gdybym dostała skierowanie nie na cito przy wypisie ze szpitala (20 stycznia 2009), potem czekała w kolejce np. pół roku to rehabilitacja zaczełaby się akurat od sierpnia.
A teraz to są limity i już po rehabilitacji z ubezpieczenia...
Dobrze, że udało mi się dostać do tego dziennego sanatorium, choć łatwo nie było (stanie w cztero godzinnej kolejce w jedynym dniu kiedy były zapisy).
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jacki64 wrote:
Bardzo ciekawe i na pewno będzie miało wielu zwolenników. Ale znowu pacjent zapłaci sam za "przyjemność ".
To ta moja "stara" pewnie też się rozpuściła już, skoro nie odczuwam dolegliwości :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
Aurora wrote:
Dota wrote:
Ortopeda wypisał mi skierowanie do lekarza od reh. dopiero w sierpniu, teraz czekam na wizytę (mam 22 wieśnia 2009)
Zabiegi musiałam sobie wykupić bo w moim mieście już od sierpnia nie było zapisów na te z ubezpieczenia.
W listopadzie czeka mnie rehabilitacja w sanatorium ale do tego czasu z pewnością jeszcze coś dokupię.
No właśnie, te przeklęte limity, a pod koniec roku najgorzej z tym :-(((
Gdybym dostała skierowanie nie na cito przy wypisie ze szpitala (20 stycznia 2009), potem czekała w kolejce np. pół roku to rehabilitacja zaczełaby się akurat od sierpnia.
A teraz to są limity i już po rehabilitacji z ubezpieczenia...
Dobrze, że udało mi się dostać do tego dziennego sanatorium, choć łatwo nie było (stanie w cztero godzinnej kolejce w jedynym dniu kiedy były zapisy).
Przecież taki lekarz powinien chyba wiedzieć, że na rehabilitację w Waszym mieście się tak długo czeka i uwzględniać to. Ale po co się wysilać! Dobrze, że chociaż to sanatorium masz.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Aurora wrote:

Przecież taki lekarz powinien chyba wiedzieć, że na rehabilitację w Waszym mieście się tak długo czeka i uwzględniać to. Ale po co się wysilać! Dobrze, że chociaż to sanatorium masz.

Wiesz, zdarzyła sie taka "wesoła" sytuacja (ale nie mnie), że ortopeda wypisując skierowanie na rehabilitacją zalecil "proszę się do mnie zgłosić za dwa tygodnia jak już będzie po rehabilitacji". Ręce opadają.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Dota wrote:

Aurora wrote:

Przecież taki lekarz powinien chyba wiedzieć, że na rehabilitację w Waszym mieście się tak długo czeka i uwzględniać to. Ale po co się wysilać! Dobrze, że chociaż to sanatorium masz.

Wiesz, zdarzyła sie taka "wesoła" sytuacja (ale nie mnie), że ortopeda wypisując skierowanie na rehabilitacją zalecil "proszę się do mnie zgłosić za dwa tygodnia jak już będzie po rehabilitacji". Ręce opadają.

Optymista, a raczej kompletny ignorant :(

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Aurora wrote:

Dota wrote:

Aurora wrote:

Przecież taki lekarz powinien chyba wiedzieć, że na rehabilitację w Waszym mieście się tak długo czeka i uwzględniać to. Ale po co się wysilać! Dobrze, że chociaż to sanatorium masz.

Wiesz, zdarzyła sie taka "wesoła" sytuacja (ale nie mnie), że ortopeda wypisując skierowanie na rehabilitacją zalecil "proszę się do mnie zgłosić za dwa tygodnia jak już będzie po rehabilitacji". Ręce opadają.

Optymista, a raczej kompletny ignorant :(

Facet nie z tego świata albo urwał się z choinki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Aurora wrote:

Dota wrote:

Aurora wrote:

Przecież taki lekarz powinien chyba wiedzieć, że na rehabilitację w Waszym mieście się tak długo czeka i uwzględniać to. Ale po co się wysilać! Dobrze, że chociaż to sanatorium masz.

Wiesz, zdarzyła sie taka "wesoła" sytuacja (ale nie mnie), że ortopeda wypisując skierowanie na rehabilitacją zalecil "proszę się do mnie zgłosić za dwa tygodnia jak już będzie po rehabilitacji". Ręce opadają.

Optymista, a raczej kompletny ignorant :(

poprostu jestem pozytywnie nastawiony

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

piszczel 88 wrote:

Aurora pełny zrost u ciebie byl po 3 mies a jak jest ze sprawnościom chodzisz o wlasnych siłach

Niestety nie, ponieważ poprzedni lekarz przez 3 miesiące nie kazał mi nawet stąpnąć na chorą nogę, a teraz poszłam do nowego i on mnie dopiero uświadomił. Chodzę o dwóch kulach bo noga jest bardzo słaba i w dodatku żeby oprzeć całą stopę na podłożu, muszę ją wysuwać do przodu (na baczność nie stanę prosto).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

piszczel 88 wrote:

trochę w życiu przeszedłem i taka postawa czyni cuda (pozytywne myślenie z uśmiechem na twarzy) trzeba życie brać jakim jest bo na inne nie masz szans

Postawa godna naśladowania, tak trzymać!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Aurora wrote:

piszczel 88 wrote:

Aurora pełny zrost u ciebie byl po 3 mies a jak jest ze sprawnościom chodzisz o wlasnych siłach

Niestety nie, ponieważ poprzedni lekarz przez 3 miesiące nie kazał mi nawet stąpnąć na chorą nogę, a teraz poszłam do nowego i on mnie dopiero uświadomił. Chodzę o dwóch kulach bo noga jest bardzo słaba i w dodatku żeby oprzeć całą stopę na podłożu, muszę ją wysuwać do przodu (na baczność nie stanę prosto).

to mam troche szczęscie bo ja jeszcze nie staje a juz mam cwiczenia stawu skokowego z rechabilitantką lekarze muwia cwiczyć ale żaden cię nieuswiadomi jak teraz dopiero widze jakie są cwiczenia i jest postęp

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aurora wrote:
piszczel 88 wrote:
Aurora pełny zrost u ciebie byl po 3 mies a jak jest ze sprawnościom chodzisz o wlasnych siłach
Niestety nie, ponieważ poprzedni lekarz przez 3 miesiące nie kazał mi nawet stąpnąć na chorą nogę, a teraz poszłam do nowego i on mnie dopiero uświadomił. Chodzę o dwóch kulach bo noga jest bardzo słaba i w dodatku żeby oprzeć całą stopę na podłożu, muszę ją wysuwać do przodu (na baczność nie stanę prosto).
Otóż to. Mnie jeden też lekarz powiedział, żeby nie obciążać przez jakieś 6-8 tygodni. Ponieważ nie jestem posłuszną dziewczynką, zaczęłam sama obciążać częściow wcześniej. Potem zmieniłam lekarza, bo pierwszy właściwie nic mi nie pomagał.
Ten drugi okazał się rewelacyjny, przede wszytkim uświadomił mi, że właśnie obciążanie pomaga w zroście (poprawa krążenia i tym samym dotlenienia i odżywienie komórek). On każe pacjentom z gwoździami obciążąć nogę na kilka dni po operacji. Może to się wydawać lekko szokujące, ale właśnie gdy zaczęłam robić to, co facet mi zalecił, czyli poza obciążaniem, bardzo intensywne ćwiczenia i jak najszybsze odrzucenie kul, zrost poszedł jak burza.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Polamana Kaska wrote:
ojacie wrote:
Polamana Kaska wrote:
Nie do końca. Po roku, półtora następuje przebudowa kości. Zrost następuje wcześniej (nie mówię o powikłaniach).
U mnie zrost pojawił się w jakimś trzecim miesiącu, pełny w około 4-5. Z kolei mój orot- ma inny pogląd - jeśli jest zrost i nie ma problmów, lepiej wyjąć metal wcześniej, ostatecznie to obce ciało. Ale jak wiadomo, medycyna jest sztuką... A mój orto- preferuje leczenie na maksa.
Tak, no mi to lekarz mniej więcej wytłumaczył tak, że zrost to takie magiczne słowo które kryje za sobą kilka etapów. Najpierw jest zrost włóknisty później jakiś tam inny i na koniec następuje jeszcze coś tam :D Tak, więc zanim kość się w pełni odbudowuje to musi minąć chwila. A u starszych to się to zostawia nawet na całe życie czasami. Mi to wyciągną bo młoda dziewoja ze mnie. Tak w ogóle zastanawiam się co to jest za ciało obce. Wydaje mi się, że moje zespolenie jest ze stopu metali niklowo-chromowo-kobaltowego, co oznacza, że jest on oczywiście obojętny, ale jeśli to prawda to za jakieś 10 lat mogę zacząć korodować :D Na świecie robią zespolenia tytanowe, więc nie wiem do końca z czego jest moje. W sumie to ciekawe. Zdarzyło Wam się już zapiszczeć na którejś bramce, np w sądzie czy na lotnisku? Śmieszna sytuacja. Ma pani broń? Nie to tylko moje śrubki :D
Ciało obce to coś, czego nie wyprodukował Twój organizm.
Mój metal to Tytan.
Musiałam nawet dowiedzieć się w szpitalu o producenta gwoździ, bo najlepiej wyciągać metal narzędziami tej samej firmy, co by wszystko do siebie pasowało.
A operację miałam w Austii, wyciągać będę w Polsce. Na szczęście można u nas zamówić takie narzędzia (Synthes).

A propos bramki na lotnisku - raz zapiszczło, raz nie. W razie czego miałam pod ręką zdjęcia. :) W październiku znowu będę przechodzić przez bramki, zobaczymy.
ja miałam blaszke tytanową wkładaną zaraz po wypadku a nie dawno miałam ją wyciąganą w innym szpitalu niz mi zakladali (bo tam już nie miałam zamiaru aby mi cos robili) musieli mi ja wyciągnąć bo mi pękła. włożyli mi gwóźdź i lekarz powiedział ze jak bedzie pełny zrost to mi wyciągną ogolnie zrost moze byc za rok ale on proponuje mi to wyciągnąć dopiero za dwa lata!
kurde każdy lekarz inaczej gada!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Dota wrote:

Aurora wrote:

Przecież taki lekarz powinien chyba wiedzieć, że na rehabilitację w Waszym mieście się tak długo czeka i uwzględniać to. Ale po co się wysilać! Dobrze, że chociaż to sanatorium masz.

Wiesz, zdarzyła sie taka "wesoła" sytuacja (ale nie mnie), że ortopeda wypisując skierowanie na rehabilitacją zalecil "proszę się do mnie zgłosić za dwa tygodnia jak już będzie po rehabilitacji". Ręce opadają.

moj lekarz znowu robi tak ze dzwoni tam gdzie ide na rehabilitacje i mowi ze musze byc pilnie przyjeta!! ogolnie teraz zaczynam za tydz i ponoc tam gdzie pojde juz w tym roku nie przyjmuja tyle ludzi maja! ale jesli lekarz zadzwoni i powie ze musze miec odrazu i to pilne to chyba musza przyjąć.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się
 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...