Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Złamanie nogi - rehabilitacja


master_44
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

 

ojacie wrote:

Hej Motocyklista, bardzo Ci współczuję tak ciężkiego urazu. Najważniejsze, że żyjesz. Ja też się w maju połamałam. Zdziwiło mnie, że napisałeś, że nie mogłeś ustać na własnych nogach, przecież 3 miesiące to za mało czasu żeby mięśnie zanikły, ale może to była kwestia tego, że bałeś się stać, albo zapomniałeś jak to się robi. Uwierz w rehabilitację, bo to naprawdę czyni cuda i zrosty, a chodzisz może na basen?

Mnie po 6 tygodniach zjadło czteroglowy a po 11 tygodniach cała nóżka jak patyczek wyglądała,tak że jest to możliwe że zanikły po 3 miesiącach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No ja po 9 tygodniach miałam nóżkę jak patyk, ale chodzić dało rade i właśnie mówiłam coś w stylu chyba mi mięśnie zanikły, bo nie mogę zrobić ćwiczeń, a rehabilitanci zawsze powtarzali, że mięśnie tak szybko nie zanikają i w rzeczywistości jest to dużo bardziej skomplikowany sposób. Dalej twierdze, że były mocno osłabione, ale na pewno nie zanikły.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ojacie wrote:

No ja po 9 tygodniach miałam nóżkę jak patyk, ale chodzić dało rade i właśnie mówiłam coś w stylu chyba mi mięśnie zanikły, bo nie mogę zrobić ćwiczeń, a rehabilitanci zawsze powtarzali, że mięśnie tak szybko nie zanikają i w rzeczywistości jest to dużo bardziej skomplikowany sposób. Dalej twierdze, że były mocno osłabione, ale na pewno nie zanikły.

Tak.tak mocno-osłabione ale ciężko ustać na nóżce.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

żabka wrote:

ojacie wrote:

No ja po 9 tygodniach miałam nóżkę jak patyk, ale chodzić dało rade i właśnie mówiłam coś w stylu chyba mi mięśnie zanikły, bo nie mogę zrobić ćwiczeń, a rehabilitanci zawsze powtarzali, że mięśnie tak szybko nie zanikają i w rzeczywistości jest to dużo bardziej skomplikowany sposób. Dalej twierdze, że były mocno osłabione, ale na pewno nie zanikły.

Tak.tak mocno-osłabione ale ciężko ustać na nóżce.

To tak jak u mnie, łydka pod kolanem i udo nad kolanem chudziutkie, kolano boli jak nie wiem, a wkońcu uraz miałam w stawie skokowym....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Remi no nareszcie, strasznie się cieszę, że się odezwałeś bo zamartwialiśmy się tutaj o Ciebie! A propos gronkowca, to... ręce opadają. Co nas jeszcze czeka po tym złamaniu? Mam nadzieję, że pozbędziesz się jakoś tego świństwa.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

żabka wrote:

ojacie wrote:

No ja po 9 tygodniach miałam nóżkę jak patyk, ale chodzić dało rade i właśnie mówiłam coś w stylu chyba mi mięśnie zanikły, bo nie mogę zrobić ćwiczeń, a rehabilitanci zawsze powtarzali, że mięśnie tak szybko nie zanikają i w rzeczywistości jest to dużo bardziej skomplikowany sposób. Dalej twierdze, że były mocno osłabione, ale na pewno nie zanikły.

Tak.tak mocno-osłabione ale ciężko ustać na nóżce.

Chyba największe znaczenie ma lęk, obawa przed kolejnym urazem. Sądzę, że nie samo złamanie i zanik mięśni są powodem odwlekania w czasie stanięcia na chorej nodze. To jakaś blokada w głowie (w psychice) nie pozwala na ten krok. Ale jak się już człowiek przełamie, odważy to pomimo bólu próbuje do skutku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
eliska wrote:
o rety, rety, parę dni "nieobecności" i zaległości w czytaniu postów nie do odrobienia...
Wyraz twarzy Eliski w tym momencie-bezcenny :)
To gdzie byłaś jak Cię nie było ?
wiesz co, cały czas podleczałam doła... i się chyba udało :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

eliska wrote:
witch wrote:
eliska wrote:
o rety, rety, parę dni "nieobecności" i zaległości w czytaniu postów nie do odrobienia...
Wyraz twarzy Eliski w tym momencie-bezcenny :)
To gdzie byłaś jak Cię nie było ?
wiesz co, cały czas podleczałam doła... i się chyba udało :)
Niech się już ten pierdzielony listopad kończy bo na liny nie wyrobimy :) jestem pewna, że w grudniu będzie już dużo lepiej z naszymi huśtawkami nastroju i humorów.
To dobrze, że wypełzłaś z tego dołka. Zapomnij o nim i żyj kolorowo :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
Niech się już ten pierdzielony listopad kończy bo na liny nie wyrobimy :) jestem pewna, że w grudniu będzie już dużo lepiej z naszymi huśtawkami nastroju i humorów.
To dobrze, że wypełzłaś z tego dołka. Zapomnij o nim i żyj kolorowo :)
Tak jest psze Pani ! Zwłaszcza jak okiem rzuciałam na historię motocyklisty, no, no ciary łażą po mnie.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
eliska wrote:
witch wrote:
Wyraz twarzy Eliski w tym momencie-bezcenny :)
To gdzie byłaś jak Cię nie było ?
wiesz co, cały czas podleczałam doła... i się chyba udało :)
Niech się już ten pierdzielony listopad kończy bo na liny nie wyrobimy :) jestem pewna, że w grudniu będzie już dużo lepiej z naszymi huśtawkami nastroju i humorów.
To dobrze, że wypełzłaś z tego dołka. Zapomnij o nim i żyj kolorowo :)
popieram

(statystki mowia ze w swieta jest..no powiedzmy... nie najlepiej)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

eliska wrote:
witch wrote:
Niech się już ten pierdzielony listopad kończy bo na liny nie wyrobimy :) jestem pewna, że w grudniu będzie już dużo lepiej z naszymi huśtawkami nastroju i humorów.
To dobrze, że wypełzłaś z tego dołka. Zapomnij o nim i żyj kolorowo :)
Tak jest psze Pani ! Zwłaszcza jak okiem rzuciałam na historię motocyklisty, no, no ciary łażą po mnie.
Ciary ???? Jesteś pewna, że to po owej historii ? :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
edziag wrote:
jadę godzinę dziennie na rowerku i nie widzę żadnego efektu tej mordęgi poza bolącą stopą :( i tego że coraz bardziej mi się nie chce......
wlazłam dzisiaj na orbitreka ale porażka, stopa się nie zgina to raz a dwa kolano jakoś dziwnie mnie bolało.....
A to dziwne. Ja widzę różnicę u siebie. Przede wszystkim zwiększył mi się obwód łydki (mięśnie zaczynają odzywać), po drugie zaraz po zejściu z rowerka czuję "ulgę" w stawie skokowym, jest bardziej elastyczny. Nie odczuwam bólu kolana ale jedno mamy tak samo. Lenia. Mi też coraz trudniej zmobilizować się. Już zaprzestałam jazd w godzinach wieczornych, zostałam tylko przy porannym rozruchu.
Edziag, może jeszcze za mało czasu minęło? Pewnego dnia stwierdzisz, że jest lepiej, zobaczysz.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
Aurora nie posądzałam Cię o rasizm :)
Ta Twoja wypowiedź podpada pod ten paragraf " A Prezesowa ale musiała zabalować wczoraj, fju, fju."
Jeszcze Alawpr swoje dostanie :)
hehe, no ciekawe ;) muszę jednak nadrobić zaległości, zdaje mi sie, że się działo a działo :-)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
Aurora nie posądzałam Cię o rasizm :)
Ta Twoja wypowiedź podpada pod ten paragraf " A Prezesowa ale musiała zabalować wczoraj, fju, fju."
Jeszcze Alawpr swoje dostanie :)
Ale my tylko tych baletów Tobie zazdrościłyśmy!!!! Bo nas nikt nie zaprosił !!!!!!!!!!!!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
eliska wrote:
witch wrote:
Niech się już ten pierdzielony listopad kończy bo na liny nie wyrobimy :) jestem pewna, że w grudniu będzie już dużo lepiej z naszymi huśtawkami nastroju i humorów.
To dobrze, że wypełzłaś z tego dołka. Zapomnij o nim i żyj kolorowo :)
Tak jest psze Pani ! Zwłaszcza jak okiem rzuciałam na historię motocyklisty, no, no ciary łażą po mnie.
Ciary ???? Jesteś pewna, że to po owej historii ? :)
witch nie wywoluj "ciary" z lasu
mię sruby swedza jak szalone
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Balety były we wtorek a wczoraj do mnie się zwalili goście. Dosłownie to zwalili mnie z nóg. Jak na dworcu centralnym miałam. Jedni wychodzili, drudzy wchodzili. A Wy mnie Babsztyle o "zabalowanie" posądzałyście. A fuuuuuj :(
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a. wrote:
Eliska jak Twa stopa?

Bo moja postęp postanowiła zrobic i całkiem niezle sie zgina.

a jak z chodzeniem, bo Ty mozesz prawda?
moja brzyyydka, ja już nie wiem czy ja ją złamałam , czy też zachorowałam na brzydotę ?
;)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a. wrote:
witch wrote:
eliska wrote:
Tak jest psze Pani ! Zwłaszcza jak okiem rzuciałam na historię motocyklisty, no, no ciary łażą po mnie.
Ciary ???? Jesteś pewna, że to po owej historii ? :)
witch nie wywoluj "ciary" z lasu
mię sruby swedza jak szalone
Co raz lepiej - ciary i swędzące śruby ! Oj Eliska kłamać to też trzeba umieć:) Ale trzymajmy się tej wersji. W końcu nieletni też tu zaglądają :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

Balety były we wtorek a wczoraj do mnie się zwalili goście. Dosłownie to zwalili mnie z nóg. Jak na dworcu centralnym miałam. Jedni wychodzili, drudzy wchodzili. A Wy mnie Babsztyle o "zabalowanie" posądzałyście. A fuuuuuj :(

O my podłe, płytkie istoty, mam nadzieję, że kiedyś nam wybaczysz !!!!!!!!!!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a. a tak poważnie, to poważnie mogę już obciążać max., no i chodzic bez kul, ale boli jeszcze, na dodatek kolano napiernicza, dzisiaj przed chwila spróbowałam przejść sie z jedną kulą i udało się, z czego nie powiem zadowolona jestem. Ale ja mam zamiar obydwie naraz rzucić, bo nie mam zamiaru sie z ta jedną certolić ;-)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...