Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Złamanie nogi - rehabilitacja


master_44
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

jasmar wrote:
alawpr wrote:
Ja miałam identycznie,leżąc jak kłoda z gipsem nr.1 ciężkim po sam tyłek,bałam sie ze jak rodziny nie bedzie to spłonę razem z łóżkiem. Obłęd totalny!!!
Kurczę czyli nie tylko ja miałam takie głupie myśli. A już myślałam, że z moją głową coś było nie tak-wtedy.
Ale fajnie to miała Witch- z tą bombą.(czytam zaległości!!!!)
Głupi dowcip smarkaterii dla połamanej matki kolegi. Może czekali na parterze uchachani i czekali kiedy będę spadać ze schodów z tym gipsem ? Nie udało im się mnie wystraszyć. Nie takie bomby rozbrajałam :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

alawpr wrote:

Witch ,to jak ty chodzisz z tymi kulami,że dłonie cie nie bolały. Mnie napierniczają okrutnie! Wredne jakieś.Nie to ,że wredna trafiła mi sie prawa to i lapy też. A na dodatek zdrowa pieta napiernicza.Nic tylko sie upic z rozpaczy.Mało jednego to jeszcze jakies duperele sie doczepiły!!!

Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.

U mnie w trakcie cwiczeń, bo nakazano mi wiczyc zdrowa tak samo jak polamaną, napiernicza zdrowa-wlasnie mięśnie i okrutne zakwasy, a prawa identiko jak u ciebie ,jej to nie dotyczy ,-no tylko kolano nawalało,bo teraz juz wcale.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

Jasmar widze u ciebie niesamowite zmiany ;-) Bardzo z tego jestem rada. Trzymaj tak dziewczyno, bo to naprawde bardzo pomaga ;-))

Ala dzięki-bo rodzinka nie traktuje tego jako czegoś WIELKIEGO i tylko Wy wiecie ile to kosztuje siły i itp...... A ja jutro wybieram się do szkoły na zebranie do dzieci-oczywiście nie sama tylko ze ślubnym-ja do córy, on do syna. W środę jadę na studia-jakieś dodatkowe zajęcia. W czwartek jest rocznica urodzin i śmierci mojego kochanego Dziadka-zmarł w swoje urodziny, więc wybieram się na cmentarz. W piątek........... nie już nie nudze ale co dzień mam coś i tak prawie do końca listopada. Więc odżywam i bardzo się z tego cieszę. I mam nadzieję, że nie drażnię innych tą swoją radością.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
jasmar wrote:
alawpr wrote:
Ja miałam identycznie,leżąc jak kłoda z gipsem nr.1 ciężkim po sam tyłek,bałam sie ze jak rodziny nie bedzie to spłonę razem z łóżkiem. Obłęd totalny!!!
Kurczę czyli nie tylko ja miałam takie głupie myśli. A już myślałam, że z moją głową coś było nie tak-wtedy.
Ale fajnie to miała Witch- z tą bombą.(czytam zaległości!!!!)
Głupi dowcip smarkaterii dla połamanej matki kolegi. Może czekali na parterze uchachani i czekali kiedy będę spadać ze schodów z tym gipsem ? Nie udało im się mnie wystraszyć. Nie takie bomby rozbrajałam :)
Ha,ha,ha,ha....Laptop wpadł w telepot bo trzymam go na pokłutym.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

alawpr wrote:
witch wrote:
jasmar wrote:
Kurczę czyli nie tylko ja miałam takie głupie myśli. A już myślałam, że z moją głową coś było nie tak-wtedy.
Ale fajnie to miała Witch- z tą bombą.(czytam zaległości!!!!)
Głupi dowcip smarkaterii dla połamanej matki kolegi. Może czekali na parterze uchachani i czekali kiedy będę spadać ze schodów z tym gipsem ? Nie udało im się mnie wystraszyć. Nie takie bomby rozbrajałam :)
Ha,ha,ha,ha....Laptop wpadł w telepot bo trzymam go na pokłutym.
Na zdrówko :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

jasmar wrote:

alawpr wrote:

Jasmar widze u ciebie niesamowite zmiany ;-) Bardzo z tego jestem rada. Trzymaj tak dziewczyno, bo to naprawde bardzo pomaga ;-))

Ala dzięki-bo rodzinka nie traktuje tego jako czegoś WIELKIEGO i tylko Wy wiecie ile to kosztuje siły i itp...... A ja jutro wybieram się do szkoły na zebranie do dzieci-oczywiście nie sama tylko ze ślubnym-ja do córy, on do syna. W środę jadę na studia-jakieś dodatkowe zajęcia. W czwartek jest rocznica urodzin i śmierci mojego kochanego Dziadka-zmarł w swoje urodziny, więc wybieram się na cmentarz. W piątek........... nie już nie nudze ale co dzień mam coś i tak prawie do końca listopada. Więc odżywam i bardzo się z tego cieszę. I mam nadzieję, że nie drażnię innych tą swoją radością.

Super ,jak są zajęcia i obowiązki ,nie myśli sie o palamanej i innych przypadłosciach. Aby tak dalej....

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.

No to tak jak mi, tylko Witch ja do 5 km jeszcze na jeden raz nie dociągam. To już wiem, że to Ty Witch przemknęłaś mi jak wicher jak ja wyjęchałam pierwszy raz hi hi-dobra jesteś!!!!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No a jutro znowu jazda po mieście - ZUS, poradnia rehabilitacyjna itp. Chyba zamieszkam w aucie na parkingu aby kilka razy dziennie nie schodzić z 4 piętra. Termos na ciepłą kawę muszę sobie zakupić.

Dziewczyny niech któraś stara się o sanatorium, nie mam ochoty jechać na turnus z ZBOWID-em !!!!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

alawpr wrote:

Staram sie teraz Jasmar więcej wychodzic w swiat,gdyż w domu siedze plackiem na tyłku i tak nie obciążam nogi, a w świecie nie ma bata,trzeba łazic.Ręce bolą od kul,to syn dał mi swoje rekawiczki od ciężarków i jest lepiej.

Co Wy z tymi rękoma macie ? Dlaczego Was tak bolą ? Nie znam tego i dziwię się.

Ja to sobie tłumaczyłam że jestem za ciężka i to dlatego. No ale co do ALa to nie mam koncepcji

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

witch wrote:
No a jutro znowu jazda po mieście - ZUS, poradnia rehabilitacyjna itp. Chyba zamieszkam w aucie na parkingu aby kilka razy dziennie nie schodzić z 4 piętra. Termos na ciepłą kawę muszę sobie zakupić.
Dziewczyny niech któraś stara się o sanatorium, nie mam ochoty jechać na turnus z ZBOWID-em !!!!
Ale jakie wieczorki zapoznawczo-rozpoznawcze cie czekają.Łał.....
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

jasmar wrote:

witch wrote:

Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.

No to tak jak mi, tylko Witch ja do 5 km jeszcze na jeden raz nie dociągam. To już wiem, że to Ty Witch przemknęłaś mi jak wicher jak ja wyjęchałam pierwszy raz hi hi-dobra jesteś!!!!!!

Ten pęd wiatru i szum w uszach to efekt mojego przemknięcia. Nie chwalę się ale dziennie robię ok 52-54 km na dwa razy (26-27 za jednym zamachem). Ale na rowerze jeździłam w plener przed złamaniem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

alawpr wrote:

Witch ,to jak ty chodzisz z tymi kulami,że dłonie cie nie bolały. Mnie napierniczają okrutnie! Wredne jakieś.Nie to ,że wredna trafiła mi sie prawa to i lapy też. A na dodatek zdrowa pieta napiernicza.Nic tylko sie upic z rozpaczy.Mało jednego to jeszcze jakies duperele sie doczepiły!!!

Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.

Hej ja nie mam tego problemu!!!!ja mam obydwie nogi chore :) ale farciarz ze mnie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

alawpr wrote:
witch wrote:
No a jutro znowu jazda po mieście - ZUS, poradnia rehabilitacyjna itp. Chyba zamieszkam w aucie na parkingu aby kilka razy dziennie nie schodzić z 4 piętra. Termos na ciepłą kawę muszę sobie zakupić.
Dziewczyny niech któraś stara się o sanatorium, nie mam ochoty jechać na turnus z ZBOWID-em !!!!
Ale jakie wieczorki zapoznawczo-rozpoznawcze cie czekają.Łał.....
I nikt mi nie ucieknie bo wszyscy na wózkach albo o ruchach żółwia w trepach :)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

jasmar wrote:

No kochani musze lecieć na rowerek popedałować. Ale jeszcze dziś wrócę. Narka

To ja zapitałam na cwiczonka ,bo troszke zwagarowałam.Ale tez powróce tu. Witch mam nadzieje ,że jeszcze wpadniesz do nas,bo musimy kreacje omowic na te wieczorki,co byś godnie nas reprezentowała.Wiesz...obcas,dekold do pasa,wyzywajaca tapeta,kupa blyskotek i wściekło-czerwone ust korale....................

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Motocyklista 84 wrote:

witch wrote:

alawpr wrote:

Witch ,to jak ty chodzisz z tymi kulami,że dłonie cie nie bolały. Mnie napierniczają okrutnie! Wredne jakieś.Nie to ,że wredna trafiła mi sie prawa to i lapy też. A na dodatek zdrowa pieta napiernicza.Nic tylko sie upic z rozpaczy.Mało jednego to jeszcze jakies duperele sie doczepiły!!!

Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.

Hej ja nie mam tego problemu!!!!ja mam obydwie nogi chore :) ale farciarz ze mnie :)

To się okaże :) Ty na rękach lepiej pedałuj !

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

jasmar wrote:

witch wrote:

Może to sprawka kul -jaki model ? Zdrowa noga też mi częściej dokuczała od chorej. Po pierwszych jazdach na rowerze to zdrowa miała zakwasy,to przy zdrowej napierdzielały mięśnie (zwłaszcza łydki) po pierwszych 5 km. Chora zachowywała się jakby nie brała udziału w tych wyprawach.

No to tak jak mi, tylko Witch ja do 5 km jeszcze na jeden raz nie dociągam. To już wiem, że to Ty Witch przemknęłaś mi jak wicher jak ja wyjęchałam pierwszy raz hi hi-dobra jesteś!!!!!!

Ten pęd wiatru i szum w uszach to efekt mojego przemknięcia. Nie chwalę się ale dziennie robię ok 52-54 km na dwa razy (26-27 za jednym zamachem). Ale na rowerze jeździłam w plener przed złamaniem.

Normalnie Ryszarda Szurkowska...hi...hi...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

jasmar wrote:

No kochani musze lecieć na rowerek popedałować. Ale jeszcze dziś wrócę. Narka

To ja zapitałam na cwiczonka ,bo troszke zwagarowałam.Ale tez powróce tu. Witch mam nadzieje ,że jeszcze wpadniesz do nas,bo musimy kreacje omowic na te wieczorki,co byś godnie nas reprezentowała.Wiesz...obcas,dekold do pasa,wyzywajaca tapeta,kupa blyskotek i wściekło-czerwone ust korale....................

But na obcasie (lakierek) spodnie dresowe, bluza z kapturem a pod spodem bluzka z brokatem :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

Motocyklista 84 wrote:

alawpr wrote:

Mi komórki podawano w pęłnej narkozie.Wszystko trwało około 45 min do godziny.

A Ty wiesz że połamałas sie w moje urodziny :)

To na zdrowie...hi...hi.... A moje są 20-go...też ładny prezencik sobie zrobiłam na urodzinki.

tez jestem byk

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

witch wrote:

jasmar wrote:

No to tak jak mi, tylko Witch ja do 5 km jeszcze na jeden raz nie dociągam. To już wiem, że to Ty Witch przemknęłaś mi jak wicher jak ja wyjęchałam pierwszy raz hi hi-dobra jesteś!!!!!!

Ten pęd wiatru i szum w uszach to efekt mojego przemknięcia. Nie chwalę się ale dziennie robię ok 52-54 km na dwa razy (26-27 za jednym zamachem). Ale na rowerze jeździłam w plener przed złamaniem.

Normalnie Ryszarda Szurkowska...hi...hi...

Ryszard nie pedałuje :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

alawpr wrote:

jasmar wrote:

No kochani musze lecieć na rowerek popedałować. Ale jeszcze dziś wrócę. Narka

To ja zapitałam na cwiczonka ,bo troszke zwagarowałam.Ale tez powróce tu. Witch mam nadzieje ,że jeszcze wpadniesz do nas,bo musimy kreacje omowic na te wieczorki,co byś godnie nas reprezentowała.Wiesz...obcas,dekold do pasa,wyzywajaca tapeta,kupa blyskotek i wściekło-czerwone ust korale....................

But na obcasie (lakierek) spodnie dresowe, bluza z kapturem a pod spodem bluzka z brokatem :)

No,no i wszystko uzgodnione.O to,to chodziło...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

a. wrote:

alawpr wrote:

Motocyklista 84 wrote:

A Ty wiesz że połamałas sie w moje urodziny :)

To na zdrowie...hi...hi.... A moje są 20-go...też ładny prezencik sobie zrobiłam na urodzinki.

tez jestem byk

A mówiłam, że bycze towarzystwo :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

witch wrote:

Motocyklista 84 wrote:

alawpr wrote:

To na zdrowie...hi...hi.... A moje są 20-go...też ładny prezencik sobie zrobiłam na urodzinki.

Ładny ładny :) to ja starszy jestem :) Byki rządza ;)

Ej smarkacze ! Mój syn starszy bo z 5-go maja :)

to ja starsza o dzien od syna

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...