Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Złamanie nogi - rehabilitacja


master_44
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

a. wrote:
LillaKorn wrote:
A. nie czaj się tylko zeznawaj!
Lila u mnei zaraza zapanowała i wizytę musialam przełożyć, na czwartek.

Jak miło że ktoś pamięta..
Moi znajomi za kazdym razem po "jeszcze" pytaja i co dalej..tak ciezko zapamietac ze teraz sruba a za pol roku reszta..
No to czekamy do czwartku na dobre wieści. W międzyczasie Lilla zda nam relację i może Marchewka, jak ją wypuszczą ze szpitala. Oby same pozytywy to były.
Lilla, fotkę rtg będziesz też pstrykała?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dota wrote:
ojacie wrote:
alawpr wrote:
Ojacie powiedz ,że cie bardzo boli i już nie masz siły łazic od lekarza do lekarza.Jedz teraz bo to jest dobra pora.
Nie no nie jest tak źle, aż tak mnie nie boli, zresztą nie bardzo mam jak teraz dojechać do szpitala, dlatego jutro pojadę, tylko właśnie nie wiem czy mogę tak od kopa iść na oddział ?
Nie zastanawiaj się długo tylko idź. Tu chodzi o Twoje zdrowie i spokój.
Ja, gdy mnie w lipcu dopadły jakieś schizy, że już nigdy nie będę chodzić telefonicznie wybłagałam spotkanie z lekarzem z oddziału. Kazał mi następnego dnia przyjść do przychodni a jakbym go tam nie zastała to pójść bezpośrednio na oddział. Przyszłam, odszukałam faceta a ten ani mnie nie zjadł ani nie nawrzeszczał tylko popatrzył na rtg i zapytał "czego ja chcę, wszystko idzie w dobrym kierunku a kości się zrastają a ja chodzić będę".
Właściwie całe to zamieszanie było nie potrzebne ale wtedy byłam w takim stanie, że chyba bardziej niż ortopeda przydałby mi specjalista od psyche.
No, generalnie domyślam się, że mnie nikt nie zje nawet jak się okaże, że się nic nie dzieje,zresztą jak coś powie to sobie po prostu pójdę, ale ja jestem taka płochliwa, że się wstydzę strasznie tak zrobić i nawet jak skręciłam tą nogę to mnie tata siłą wepchał na ten SOR, bo ja twierdziłam, że się nic nie stało i mi zaraz przejdzie byle bym tylko nie musiała tam wchodzić i gadać co znowu nabroiłam.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ojacie wrote:

No, generalnie domyślam się, że mnie nikt nie zje nawet jak się okaże, że się nic nie dzieje,zresztą jak coś powie to sobie po prostu pójdę, ale ja jestem taka płochliwa, że się wstydzę strasznie tak zrobić i nawet jak skręciłam tą nogę to mnie tata siłą wepchał na ten SOR, bo ja twierdziłam, że się nic nie stało i mi zaraz przejdzie byle bym tylko nie musiała tam wchodzić i gadać co znowu nabroiłam.

Ja się dziwię, że Ciebie lekarz rodzinny odesłał, naprawdę. Przecież wiadomo, jakie są terminy do ortopedy i chyba takie coś leży w gestii lekarza rodzinnego, bo co ma ortopeda do niegojącej się rany, to już chirurg prędzej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ojacie wrote:

No, generalnie domyślam się, że mnie nikt nie zje nawet jak się okaże, że się nic nie dzieje,zresztą jak coś powie to sobie po prostu pójdę, ale ja jestem taka płochliwa, że się wstydzę strasznie tak zrobić i nawet jak skręciłam tą nogę to mnie tata siłą wepchał na ten SOR, bo ja twierdziłam, że się nic nie stało i mi zaraz przejdzie byle bym tylko nie musiała tam wchodzić i gadać co znowu nabroiłam.

Ja bardzo dobrze Ciebie rozumiem, sama też nie lubię zwracać na siebie uwagę. Ale jesteś w takiej a nie innej sytuacji i musisz iść po poradę do kogoś kompetentnego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Aurora wrote:

LillaKorn wrote:

Aurora wrote:

Lilla, fotkę rtg będziesz też pstrykała?

Tak jest!

Jestem bardzo ciekawa, co wyjdzie. Będę trzymała kciuki z całej siły!!!!!

RTG jak lustereczko prawdę Ci powie!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Aurora ja myślę, że to bardziej chodzi o to, że to ortopedzi mnie prowadzą, zresztą to oni mnie poskładali, bo sama widziałam (przytomna w końcu byłam :D). Gdyby załóżmy lekarz rodzinny stwierdził, że mnie uleczy, kazałby mi kupić jakiś antybiotyk, a on by nie zadziałał to by była wina rodzinnego, że mnie nie wysłał do mojego lekarza tylko jeszcze spieprzył coś. Tym bardziej, że taki ortopeda siedzi w tym ,codziennie widzi takie przypadki i prędzej oceni czy to zakażenie czy nic groźnego. Tak sobie to tłumaczę, zresztą lepiej, że lekarz nie podejmuje próby leczenia, jeśli nie wie, niż gdyby udawał, że wie a próbował coś robić. Ja tam poszłam z nadzieją, że lekarz na tyle więcej wie, że przynajmniej oceni czy jest ryzyko i trzeba to natychmiast konsultować, jechać na SOR, czy na spokojnie mam się skonsultować ze swoim lekarzem i on mi coś przepisze jakiś antybiotyk czy coś.

 

Tylko oczywiście jest różnica spokojnie za 2,3 dni, a spokojnie za miesiąc...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ojacie wrote:

Hej dziewczyny, powiedzcie mi co mam zrobić, byłam dzisiaj z tą moją niezagojoną raną u rodzinnego. Niestety nic nie załatwiłam, pani doktor odesłała mnie do mojego ortopedy, ponieważ tylko on jest w stanie stwierdzić, jak powinna goić się tego typu rana, a raczej co zrobić żeby nie spieprzyć tego jeszcze bardziej, zrobiło mi się czerwone dookoła i piecze, przyznała, że nie wygląda to najlepiej. Nie dostałam żadnego antybiotyku jedynie maść bez recepty, nawet nie wiem czy ją wykupić. Problem polega na tym, że żebym się mogła dostać do mojego ortopedy musiałabym się teraz zapisać i czekać na termin, miesiąc, dwa, to po pierwsze. Po drugie, to na kogo trafię to czysta loteria, bo oni się tam wymieniają, a przecież nie znam wszystkich lekarzy (chociaż fakt, po moich przeżyciach większość jednak mnie kojarzy ;p). Tak na logikę, pomyślałam, że pójdę tam, zapukam i zapytam grzecznie czy mnie przyjmą jakby mieli trochę czasu pod koniec. Potem pomyślałam, że mogę się udać od razu na oddział i poprosić któregoś lekarza, że mam taki problem i nie wiem co zrobić. Nie wiem kompletnie co się robi w takich przypadkach, przecież na SOR się z takimi rzeczami nie chodzi. Macie jakieś pomysły?

Skierowanie od rodzinnego do chirurga i musi przyjąć, nie czekaj.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

jasmar wrote:
prazynka wrote:
jasmar wrote:
Co do obrzęku to nie rozróżniam jaki to stawowy czy inny-jest opuchnięte i już, chociaż po rowerku jakby mniej.
A maść zapisał mi chirurg( jak byłam ściągać szwy z brzucha, to pokazałam mu nogę)- to jest na receptę FLUCINAR
Jeśli po rowerku masz mniej to nie są to obrzęki stawowe, gdyż one powiększają się po wysiłku, a widać mięśniami nieźle pompujesz i usprawniasz żyły :) , co do maści, to jest to lek przeciwzapalny i antybakteryjny a nie maść na blizny, być może, gdy uporasz się z tym odczynem zapalnym, to wrócicie z lekarzem do klasycznych maści. Na blizny bardziej niż cepan czy contractubex polecane są przez chirurgów plastyków żele silikonowe. Są droższe ale znów ekonomiczniejsze, gdyż smaruje się nimi raz czy dwa razy na dobę cienką warstwą a cepanem kilka razy dziennie, no i mają potwierdzoną skuteczność.
Prażynko dzięki! Ale Ty to jesteś lepsza niż lekarz-oni tyle nie tłumaczą(a szkoda). Pewnie życie Cię nauczyło tyle o tych smarowidłach.
A jeśli chodzi o obrzęk to po rowerku jest trochę lepiej, tylko trzeba regularnie pedałować!!!! Jeszcze raz dzięki!!!!
samo życie ;)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ojacie wrote:
Aurora ja myślę, że to bardziej chodzi o to, że to ortopedzi mnie prowadzą, zresztą to oni mnie poskładali, bo sama widziałam (przytomna w końcu byłam :D). Gdyby załóżmy lekarz rodzinny stwierdził, że mnie uleczy, kazałby mi kupić jakiś antybiotyk, a on by nie zadziałał to by była wina rodzinnego, że mnie nie wysłał do mojego lekarza tylko jeszcze spieprzył coś. Tym bardziej, że taki ortopeda siedzi w tym ,codziennie widzi takie przypadki i prędzej oceni czy to zakażenie czy nic groźnego. Tak sobie to tłumaczę, zresztą lepiej, że lekarz nie podejmuje próby leczenia, jeśli nie wie, niż gdyby udawał, że wie a próbował coś robić. Ja tam poszłam z nadzieją, że lekarz na tyle więcej wie, że przynajmniej oceni czy jest ryzyko i trzeba to natychmiast konsultować, jechać na SOR, czy na spokojnie mam się skonsultować ze swoim lekarzem i on mi coś przepisze jakiś antybiotyk czy coś.

Tylko oczywiście jest różnica spokojnie za 2,3 dni, a spokojnie za miesiąc...
Bo u mojej rodzinnej jest gabinet zabiegowy i tam opatrunki zmienia, szwy ściąga, itp. Dlatego się zdziwiłam.
Ale ciekawe, co powie ortopeda. Że też Ty nie zapytałaś jak byłaś na wizycie! A ja tak gadam, a sama nie raz o czymś zapomniałam... Ale, że tyle czasu się nie goi, to normalne nie jest na pewno... Coś tam jest zaburzone...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

alawpr wrote:
Motocyklisto,pomogły mi bardzo komórki macierzyste,zrost ruszył z kopyta.Jak podziałała kalcytonina okaże sie dopiero 13.12.
Teraz na kontroli spytam lekarza o te komórki, ciekawe co mi powie.
Do tej pory zabraniał wszystkiego, kazał tylko czekać...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

Motocyklista 84 wrote:

alawpr wrote:

Motocyklisto,pomogły mi bardzo komórki macierzyste,zrost ruszył z kopyta.Jak podziałała kalcytonina okaże sie dopiero 13.12.

Ja jak dzis wspomniałem lekarzowi o kalcytoninie to powiedzial że to przeżytek i juz tego sie nie stosuje....wspominal mi cos o pobraniu krwi ode mnie,odwirowaniu jej i wpuszczeniu w miejsce złamania-o to chodzi z tymi komorkami macierzystymi?

Tak to sa te komorki.Pobiera sie je z krwi lub mostka ,.Ja miałam z tego i tego. A kalcytonina nie jest przeżytkiem.Poczytaj w necie, na zachodzie od dawna stosowana ,tylko u nas od niedawna.

a gdy o nią pytałam lekarzy to uśmiechali się tylko i nie polecali

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

pedro wrote:
alawpr wrote:
Motocyklisto,pomogły mi bardzo komórki macierzyste,zrost ruszył z kopyta.Jak podziałała kalcytonina okaże sie dopiero 13.12.
Teraz na kontroli spytam lekarza o te komórki, ciekawe co mi powie.
Do tej pory zabraniał wszystkiego, kazał tylko czekać...
Może lekarze wychodzą z takiego założenia ,że jak zespolony człowiek to niech czeka na cud. U mnie tylko gips to może to jest powód ,ze mi podali jak tylko sie zorientowali że sie zatrzymało. Nie wiem,ciężko za nimi trafic.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cholera, nie wzięłam skierowania! Ale ze mnie debil, byłoby prościej, macie racje. Chociaż z tego co wiem to na SOR nie ma skierowań. A skierowanie do chirurga to dobra myśl. Jejciu, jejciu jeszcze jak sobie pomyślę, że niby za 2 tyg mam normalnie ćwiczyć na wf-ie, a nawet do połowy przysiadu nie zrobię to aż się boję co to będzie. Próbuję się wzmocnić i chodzę na spacerki, ale o bieganiu nie ma mowy, nawet się nie da zejść normalnie po schodach...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

alawpr wrote:
witch wrote:
No i pięta boli tak jak bolała. O kant rozbić ten zastrzyk. Tylko bólu mi narobił -czekałam kiedy w kość się wbije. Kopnęłabym go wtedy zdrową.
Dziś nie ćwiczę - strajkuję :)
Moja droga ,dziś pełen luzik. Może ten zastrzyk ma opóźniony start i jutro będziesz jak nowa? A co ci powiedział doktorek na temat tego specyfiku?
Bardzo prawdopodobne, że podał Ci sterdyd, weź coś przeciwbólowego lepiej dodatkowo
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ojacie wrote:

Cholera, nie wzięłam skierowania! Ale ze mnie debil, byłoby prościej, macie racje. Chociaż z tego co wiem to na SOR nie ma skierowań. A skierowanie do chirurga to dobra myśl. Jejciu, jejciu jeszcze jak sobie pomyślę, że niby za 2 tyg mam normalnie ćwiczyć na wf-ie, a nawet do połowy przysiadu nie zrobię to aż się boję co to będzie. Próbuję się wzmocnić i chodzę na spacerki, ale o bieganiu nie ma mowy, nawet się nie da zejść normalnie po schodach...

A na tym wfie to pozwolili Tobie już ćwiczyć? Szok.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ojacie wrote:

Cholera, nie wzięłam skierowania! Ale ze mnie debil, byłoby prościej, macie racje. Chociaż z tego co wiem to na SOR nie ma skierowań. A skierowanie do chirurga to dobra myśl. Jejciu, jejciu jeszcze jak sobie pomyślę, że niby za 2 tyg mam normalnie ćwiczyć na wf-ie, a nawet do połowy przysiadu nie zrobię to aż się boję co to będzie. Próbuję się wzmocnić i chodzę na spacerki, ale o bieganiu nie ma mowy, nawet się nie da zejść normalnie po schodach...

Weź z w-f zwolnienie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Aurora wrote:

alawpr wrote:

LillaKorn wrote:

3 miechy

O kurka to sporo czasu!!! To na bank masz tam kostninkę jak ta lala....

Też tak sądzę.

Przydałaby się bo już mam po kokardę tego boksu ze służbą zdrowia!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...