Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

Złamanie nogi - rehabilitacja


master_44
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio w jednym sklepie zablokowało mnie ,wejscie bo był taki kołowrotek dla wchodzacych.Masakra. Ja o kulach a ci na wózkach jak mają sie dostac? Nigdy na to nie zwracałam uwagi ,a teraz mysle o tym jakie jest wejscie itp...
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

I tak wybierając sie do sklepów wybieram sie tam gdzie najłatwiej dostac sie na piętra w galeriach.tam gdzie są windy,a nie tylko schody ruchome.

dla mnie to bez znaczenia Odkąd chodze "normalnie" po schodach a nie noga do nogi żadne schody mi nie starszne nawet bez kul =)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

Ostatnio w jednym sklepie zablokowało mnie ,wejscie bo był taki kołowrotek dla wchodzacych.Masakra. Ja o kulach a ci na wózkach jak mają sie dostac? Nigdy na to nie zwracałam uwagi ,a teraz mysle o tym jakie jest wejscie itp...

ja codziennie pod blokiem chodze do spozywczego gdzie jest takie wejscie ale je mam już obcykane =)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

kasiek79 wrote:

alawpr wrote:

Ostatnio w jednym sklepie zablokowało mnie ,wejscie bo był taki kołowrotek dla wchodzacych.Masakra. Ja o kulach a ci na wózkach jak mają sie dostac? Nigdy na to nie zwracałam uwagi ,a teraz mysle o tym jakie jest wejscie itp...

ja codziennie pod blokiem chodze do spozywczego gdzie jest takie wejscie ale je mam już obcykane =)

Ty jestes niesamowita...U mnie zakupy robi mąż, nie wyobrazam sobie siebie z siatami i kulami i gipsem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

Lilla ,pytam się o to obciążanie po zdjęciu,bo tak sobie wykombinowałam ,że jak mi uwolnia noge to wybiore sie na zakupki prezentowe,bo licze ,że moze bez gipsu będzie mi lżej.Ale jak sobie poczytałam ,że to nie jest takie hop-siup,to może lepiej wybrac sie jeszcze w pancerzyku??? Proza życia............

będzie ta noga bardzo bardzo wydelikacona, że tak powiem, sama się będziesz jej bała ;-) ja po prostu nie miałam zrostu dlatego miesiąc nie mogłam obciążać nic a nic. poza tym zero mięśni więc nie można nią dobrze zarządzić - ma Ciebie i Twoje rozkazy w swojej nogowej dupie. ale jak u Ciebie zrost to może być lepiej, a jak jeszcze jesteś taka bojowa to już w ogóle. tylko nie radzę iść w zakupowy tłum, więc jak Ci nie ciężko to wal teraz. przepraszam za wtręt, pytanie do Lilli było, ale tak jakoś mie się spontanicznie napisało

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

alawpr wrote:
kasiek79 wrote:
alawpr wrote:
Ostatnio w jednym sklepie zablokowało mnie ,wejscie bo był taki kołowrotek dla wchodzacych.Masakra. Ja o kulach a ci na wózkach jak mają sie dostac? Nigdy na to nie zwracałam uwagi ,a teraz mysle o tym jakie jest wejscie itp...
ja codziennie pod blokiem chodze do spozywczego gdzie jest takie wejscie ale je mam już obcykane =)
Ty jestes niesamowita...U mnie zakupy robi mąż, nie wyobrazam sobie siebie z siatami i kulami i gipsem.
kochana po drobne zakupki jak nie ma męża śmigam z plecaczkiem a teraz............ z jedna kula a w drugiej ręce trzymam torbe No tlyko wózka nie biorę zakupy od razu do torby albo plecaka pakuję
Po wieksze jadę z męzem No i jutro ten dzien bo dizisja w końcu dostaął wypłatę CO parwda jakąś marną ale na żaecie będzie =)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

marchewka wrote:

alawpr wrote:

Lilla ,pytam się o to obciążanie po zdjęciu,bo tak sobie wykombinowałam ,że jak mi uwolnia noge to wybiore sie na zakupki prezentowe,bo licze ,że moze bez gipsu będzie mi lżej.Ale jak sobie poczytałam ,że to nie jest takie hop-siup,to może lepiej wybrac sie jeszcze w pancerzyku??? Proza życia............

będzie ta noga bardzo bardzo wydelikacona, że tak powiem, sama się będziesz jej bała ;-) ja po prostu nie miałam zrostu dlatego miesiąc nie mogłam obciążać nic a nic. poza tym zero mięśni więc nie można nią dobrze zarządzić - ma Ciebie i Twoje rozkazy w swojej nogowej dupie. ale jak u Ciebie zrost to może być lepiej, a jak jeszcze jesteś taka bojowa to już w ogóle. tylko nie radzę iść w zakupowy tłum, więc jak Ci nie ciężko to wal teraz. przepraszam za wtręt, pytanie do Lilli było, ale tak jakoś mie się spontanicznie napisało

Marcheweczko,dzieki bardzo.Tak sobie wlasnie kombinuje ,ze chyba z gipsem sie wybiore póki jeszcze nie ma obłedu,z rana gdy nie ma tłumów i z gipsem co by nie miec sraczki ,że noga gola. A jak mi ją uwolnią to bedę sie o nią telepotac jak osika w pieleszch domowych a nie Centrach .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

wicie co bore te leki od tych sportowych i.......... noga przestała mi kompletnie puchnąć. Ale........ bardziej mnie wtdy boli jak chodze. jak miałą spuchniętą to jakos tak pełniej było w gipsie i mniej bolało a teraz....... nie wiem samam co mnie boli No stopa i skokowy n apewno ale jeżeli chodzi o goleń to nie wiem czy moze ścięgna może te "mięśnie"
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

alawpr wrote:
I tak wybierając sie do sklepów wybieram sie tam gdzie najłatwiej dostac sie na piętra w galeriach.tam gdzie są windy,a nie tylko schody ruchome.
Ostatnio byłem na zakupach w blue city i wskoczylem na schody ruchome, w taki sposob ze najpierw byly kule potem ja. Jakos sie udalo, ale odradzam skikanie w taki sposób.
Juz w czwartek nastepna kontrol, po powrocie dam jak wszlo rtg. Z dnia na dzen staw skokowy coraz bardziej ruchomy z chodzeniem tez juz duzo lepiej.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

pedro wrote:

Ostatnio byłem na zakupach w blue city i wskoczylem na schody ruchome, w taki sposob ze najpierw byly kule potem ja. Jakos sie udalo, ale odradzam skikanie w taki sposób.

Stosowalam ten sam patent ale dodatkowo z męską asekuracją i chwytem pod łokieć. Wywrotki nie było!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

pedro wrote:
alawpr wrote:
I tak wybierając sie do sklepów wybieram sie tam gdzie najłatwiej dostac sie na piętra w galeriach.tam gdzie są windy,a nie tylko schody ruchome.
Ostatnio byłem na zakupach w blue city i wskoczylem na schody ruchome, w taki sposob ze najpierw byly kule potem ja. Jakos sie udalo, ale odradzam skikanie w taki sposób.
Juz w czwartek nastepna kontrol, po powrocie dam jak wszlo rtg. Z dnia na dzen staw skokowy coraz bardziej ruchomy z chodzeniem tez juz duzo lepiej.
A ja w Blue City jeżdzę windą bo nie mam odwagi właśnie wskakiwac na schody.Co prawda windy trzeba poszukac na parkingu podziemnym ale jestem spokojna że schody mnie nie zaatakują albo ja ich ;-)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Alu! Noga po zdjęciu gipsu jest mocno wydelikacona jak napisala Marchewka i mocno spuchnieta! U mnie dodatkowo wystąpil nędzny zrost. Lekarz mówił obciążać i chodzić po domu z jedną kulą (na zewnątrz z dwoma) i przekazał mnie do rehabilitanta, który nie zgodził się z zalecenim lekarza i jeszcze raz się z nim skontaktował uważając, że silne obciążanie mi zazaszkodzi. Skończyło się na obciążaniu nogi 3-5kg prze z ok tydzień (muskanie podlogi), potem zwiększenie do 15 i stopniowo do 30kg. Pierwszy tydzień bez gipsu był czysto "dziki". Na dokładkę w poniedziałek zdjęcie, w sobotę wesele kuzynki (200 osob) z dojazdem do Warszawki. Lekarz zaproponował, żeby zabrać gips z gabinetu i na czas podrózy i imprezy założyć go jeszcze raz, bo podroż i wejście w taki rozwrzeszczany tłum może być dla nogi niebezpieczne. Tak zrobiłam...i imprezę stulecia (wesele wypasione jak cholera i takie ę ą w Fortecy)) przesiedziałam na krzesełku z nogą do góry, kiecka długa+kule. Racjonalnie powinnam zostać w domu ale po takiej odsiadce w domu oczy mogly sobie popatrzeć a spotkanie z całą rodzinką było bezcenne!
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tradycyjnie zajrzałam podczas bezsennej nocy bo jutro, kiedy będziecie pełni sił pedałować, ćwiczyć i się laserować to ja będę miała oczy na zapałkach ;) dodałam zdjęcia moich wystających drutów Kirschnera, dwa są z góry a dwa od pięty, chyba przez to tak długo mnie nie uruchamiano i tak sobie myślę czy lepsze wyjmowane druty i pół roku o jednej nodze czy śruby na zawsze i szybka rehabilitacja jak u Was.. nurtuje mnie to pytanie niezmiernie... Również pełna sesja RTG z porównaniem logi lewej i prawej łącznie z komentarzami, aby nie było tak grobowo ;) zmykam spróbować wpaść w ramiona Morfeusza ;)
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

edziag wrote:
Jasmar ja też bardziej myślę o naszym spotkaniu niż o tej kontroli, liczę że coś tam się ruszyło i będzie już coraz lepiej. do zobaczenia w czwartek :) Noga dalej sztywna mam teraz maraton i 3 dni pod rząd rehabilitacja, pewnie codziennie na ten wyciąg mnie przypnie, trzymajcie kciuki żeby fraca wreszcie drgnęła :) bo jak nie to będę jasmar ślimtać w rękaw ;)
Edziag spokojnie. Przecież w końcu musi ruszyć się ten staw, a poza tym to może indywidualne wrażenie, że nie rusza się tak jak ten zdrowy i tak jak byśmy chciały. Już pojutrze obadamy nasze nóżki.
A ja dziś jak widać rankiem zajrzałam do forum. Wieczorem padam, bo wstaje od wczoraj o 5.30. Dla mnie to środek nocy. Wyprawiam dzieci na roraty i...........................myślałam, że jeszcze zasnę ale nie ma co wróca to trzeba do szkoły wypuścić. Więc stwierdziłam, że zajrzę co u Was słychać. Bo przez to(albo dzięki temu) normalne życie, czasu znów mi brak. Ale jest fajnie. Sama jeżdzę autem na zabiegi-tzn. byłam wczoraj i dziś znów jadę. I jest rzeczywiście tak jak tu pisała bodajże Aurora i chyba jeszcze ktoś-lepiej się jeździ niż chodzi. Choć ja na chodzenie bardzo nie narzekam-po domu poruszam się już bez kul. Poruszam bo to jeszcze nie jest takie normalne chodzenie, ale dla mnie to i tak coś wielkiego. Tak jakoś mi to przyszło i zostało. Mam nadzieję, że organizm wiedział co robi, bo lekarz pewnie dopiero w czwartek powie mi, że już mogę.Ale nie będę go uświadamiać, że już kilka dni temu zrobiłam swój pierwszy krok bez kul.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

aga-ka16 wrote:

Byłam dzisiaj w szpitalu zapisać się na magnetronik i gdyby nie znajomości to pierwszy wolny termin na 7 stycznia...Koszmar...Ile to trzeba mieć zdrowia aby się leczyć :).

Tylko miesiąc czekania nie tak źle. Tam gdzie ja mam zabiegi zapisują już na luty i marzec czyli kolejka o miesiąc dłuższa. Oto cała nasza polska służba zdrowia. I jak tu się leczyć żeby się wyleczyć???

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

żabka wrote:

W końcu ,udało mi się rozszyfrować, te opisy złamań na niebiesko,znaczy się idzie ku dobremu!! Rozum wraca.;))

Oooo widać co i jak popsułaś. Na hulajnodze złamałaś-dobrze odczytałam??? Czyli też podczas przyjemności. Więcej tu takich.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Dota wrote:

No chyba, że gwarantuje to Karta Nauczyciela bo z ubezpieczenia społecznego nie ma takiego procentu podstawy wymiaru wynagrodzenia.

Mnie nic o tym nie wiadomo ja dostaję cały czas 80 %. więc nie sądzę aby u Ciebie Kasiu było inaczej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

Dota wrote:

Witch piszesz najprawdziwszą prawdę. Niestety moje pierwsze 3 m-ce świadczenia już za mną i teraz otrzymuję 75%.

I tu urlop dla poratowania zdrowia wygrywa z zasiłkiem rehabilitacyjnym- dostaje się na urlopie całe i okrągłe 100%. Tylko nie można go wydłużać jak zasiłku. Jak się dostanie 3 miesiące, to potem choćby na czterech, to trzeba wrócić do pracy.Cyba, że się wykombinuje to tak, że urlop do końca czerwca a potem wakacje czyli planowy urlop wypoczynkowy. I tu nauczyciele mają przewagę nad innymi grupami zawodowymi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

ojacie wrote:

Muszę się pochwalić, byłam na łyżwach, było cudownie, odżyłam wreszcie poczułam się zdrowo, chcę tam wrócić! Nie mogę się doczekać przyszłego poniedziałku, takiej energii mi to dodało!!!!!

Ooooooooooo szalona kobieto. Niedawno połamana, całkiem niedawno skręcony staw i łyżwy. A może źle Ci się napisało-miało być łóżko??????

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

edziag wrote:

Jasmar ja też bardziej myślę o naszym spotkaniu niż o tej kontroli, liczę że coś tam się ruszyło i będzie już coraz lepiej. do zobaczenia w czwartek :) Noga dalej sztywna mam teraz maraton i 3 dni pod rząd rehabilitacja, pewnie codziennie na ten wyciąg mnie przypnie, trzymajcie kciuki żeby fraca wreszcie drgnęła :) bo jak nie to będę jasmar ślimtać w rękaw ;)

Franca drgnie tylko daj jej szansę> Jest nieśmiała i potrzebuje więcej czasu ;-))

Z tą nieśmiałością to bym nie przesadzała-zna już Edziag tyle lat. Od urodzenia przecież, niech się otworzy i zacznie współpracować. To jej zakichany obowiązek.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

jasmar wrote:

Dota wrote:

No chyba, że gwarantuje to Karta Nauczyciela bo z ubezpieczenia społecznego nie ma takiego procentu podstawy wymiaru wynagrodzenia.

Mnie nic o tym nie wiadomo ja dostaję cały czas 80 %. więc nie sądzę aby u Ciebie Kasiu było inaczej.

no własnie JASMAR powiedz mi jak to jest u Ciebie bi ty tez ze szkolnictwa????? CZy co miesiac dostajesz tyle samo???Z ZUS-u oczywiscie. Czy ZUS bierze rozliczenie z 12 meisięcy???Bo jak tak to w każdym mieisacu powinnyśmy dostawac tyle samo???? CZy to jest tak jak z pracy???czyli zmiennie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

jasmar wrote:

aga-ka16 wrote:

Byłam dzisiaj w szpitalu zapisać się na magnetronik i gdyby nie znajomości to pierwszy wolny termin na 7 stycznia...Koszmar...Ile to trzeba mieć zdrowia aby się leczyć :).

Tylko miesiąc czekania nie tak źle. Tam gdzie ja mam zabiegi zapisują już na luty i marzec czyli kolejka o miesiąc dłuższa. Oto cała nasza polska służba zdrowia. I jak tu się leczyć żeby się wyleczyć???

jestem ciekawa ile ja bęę musiała czekac w Augustowie ( w ialym będe miała po znajomości u znajomych rehabilitację)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

prazynka wrote:

Tradycyjnie zajrzałam podczas bezsennej nocy bo jutro, kiedy będziecie pełni sił pedałować, ćwiczyć i się laserować to ja będę miała oczy na zapałkach ;) dodałam zdjęcia moich wystających drutów Kirschnera, dwa są z góry a dwa od pięty, chyba przez to tak długo mnie nie uruchamiano i tak sobie myślę czy lepsze wyjmowane druty i pół roku o jednej nodze czy śruby na zawsze i szybka rehabilitacja jak u Was.. nurtuje mnie to pytanie niezmiernie... Również pełna sesja RTG z porównaniem logi lewej i prawej łącznie z komentarzami, aby nie było tak grobowo ;) zmykam spróbować wpaść w ramiona Morfeusza ;)

pooglądałąm i.. na mojego oko ładnei się ta kosc piętowa "odbudowała" ale to tlyko moje oko

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 

alawpr wrote:

Ostatnio w jednym sklepie zablokowało mnie ,wejscie bo był taki kołowrotek dla wchodzacych.Masakra. Ja o kulach a ci na wózkach jak mają sie dostac? Nigdy na to nie zwracałam uwagi ,a teraz mysle o tym jakie jest wejscie itp...

Na wózku wjeżdżałam do sklepu miejscem przeznaczonym na kosze. Schylałam głowę i pokonywałam "barierę". Wyglądało to dość komicznie ale innego wejścia nie było.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...