Witam złamałem kośc strzałkowa nad kostka.
Nic w tym tak dziwnego jak lekarz kazał ściągnąc gips po nie całych trzech tygodniach.
Byłem na wizycie zapytał mi sie ile go nosze,poczym kazał go ściągnac i iśc na prześwietlenie.
Po powrocie jak sobie porównałem zdjecia nie było żadnej poprawy,kazał tylko opaske uciskowa zakładac na dzien i to wszystko.Mam za trzy tygodnie przyjść na wizyte!!!Oczywiście chodzenie o kulach i trzydzieści zastrzyków w brzuch.Jak ktoś miał podobny przypadek to niech napisze jak dalej trwa przebieg choroby i rechabilitacji.I ile czasu potrzeba aby o własnych siłach zaczac chodzić.Z góry dzięki!!!