Złamana kośc strzałkowa
Założył radziu26, 29 kwietnia 2008 · 25 777 wyświetleń · strona 2 z 30
Witaj!
Co do zastrzyków to mam podobny problem bo wizyte mam za tydzień a zastrzyki juz wczoraj sie skonczyły,miałam je na 6 tygodni tez sie dziwie,jednak mysle ze najwazniejsze sa te pierwsze tygodnie a tym bardziej jak sie juz rusza noga to krew lepiej krązy:)na pewno nie zaszkodzi wziaść recepte i kontynuowac.choc ja za tydzien dopiero zapytam.Gratuluje postepów ja juz sie nie moge doczekac wchodzenia po schodach nawet z kulami ale włąsnie zeby nie kicać,tylko ze to dopiero 6 tyg od operacji,kiedy zaczełas obciązac nóżke?pozdrawiam gorąco
Witaj!!!
Oj jak masz fajnie ze obciążasz nóżkę:)mam nadzije ze wkrótce dołącze,,zastanowił mnie dzis fakt ze jedne z lekarzy negatywnie wyraził sie o polu magnetycznym z drutami..jakie jest Twoje zdanie i w ogóle co o tym myslicie?ja wziełam 20 zabiegów i ruszam noga w domu ale nie obciazam,no i w poniedziałek kontrola i rtg mam nadzije ze sie zarosło to bedzie akurat 7 tyg,,,,ale to wszytko trwa i trwa,pozdrawiam gorąco i zycze sobie i wszystkim cierpliiiiiiwości...Trzymam kciuki za rehabilitacje a co to bedzie konkretnie????>Pozdrowionka
Jakieś ćwiczonka na rozruszanie nóżki i krioterapia. Pani doktor uznała że zabiegi typu pole magnetyczne są mi niepotrzebne bo tkanka i tak się sama zregeneruje a najważniejsze to postawić mnie na nogi 😛 W sumie jest w tym sporo racji ale czas pokaże...
Na temat pola magnetycznego lekarze mają różne (często sprzeczne) zdania ale wydaje mi się że nie powinno zaszkodzić 😉
Pozdrawiam serdecznie 🙂
Najbardziej mnie zastanawia własnie zdanie doktorów którzy sie negatywnie lub obojętnie wypowiadaja na temat pola a potem sami leża 20 lub siedzą w tym polu:)widziałam sama:).Ja na razie robie te ćwiczenia góra doł stopą boje sie sam robic co innego z uwagi na te druty ale juz w poniedziałek cos wiecej moze bede wiedziec...A nie zalecono Tobie wirówki ani basenu?
Pozdrawiam:)🙂
beny26 napisał(a):
witam jak tam po kątroli? bo ja sie troszkę podłamałem jak mi powiedzieli że mam nie stawać na nogę następne 6 tygodni poza tym zrobili mi zdjęcie śrub w niej więcej niż w rzemieślniku;) a co do zastrzyków zostało mi 15 z 30 lekarz kazał mi se je zostawić jak bym przez przypadek złamał drugą🙂 ale jak maćie ochote z przyjemnością odstąpie. pozdro
To u mnie podobnie wizyta była 25 maja a nastepna bedzie 15 czerwca i do tej pory nie wolno stawac ale jeżdze od 3 dni na basen,w ten sposób mam rozruszac noge,nie miałam prześwietlenia po 7 tyg,,,,cóz teraz ból i praca zeby ja rozćwiczyc to wykona rtg.A jak u Ciebie cwiczyc?nie obciażac ale ruszac?wiem jak to jest jak sie czlowiek nastawia ze pojdzie szybciej a jest dłuzej i chyba kazdy tu tak miał....cóz cierpliwosc i wytrwałosc teraz,pozdrawiam jade sie popluskac.
Witam 🙂
23 maja grając w piłkę złamałem kość strzałkową i skręciłem staw skokowy po pojechaniu do szpitala lekarz wsadził mi nogę w szynę prawie po pachwinę i przepisał zastrzyki przeciwzakrzepowe i ketonal. Do kontroli miałem przyjść po 5 dniach. Zrobiłem prześwietlenie lekarz stwierdził ze wszystko dobrze sie zrasta obrzęk schodzi i do gipsował do szyny gips. Następna kontrola ma być 24 czerwca. Juz nie mogę wytrzymać a dopiero początek staram bardzo mało chodzić o kulach ale jak tylko wstaje momentalnie noga sinieje i strasznie boli az sie słabo robi. Pomaga tylko trzymanie nogi w górze... Wie ktoś może czy to normalne i czy po zdjęciu gipsu będę miał trudności w chodzeniu? Pewnie pokażą sie zaniki mięsni... minie trochę czasu kiedy znowu wrócę do treningów...
Pozdrawiam :]
beny26 napisał(a):
ćwiczę cały czas żeby jej się nie zapomnieło do czego służyła przed wypadkiem! basen powiadasz powiem ci nie głupi pomysł będe musiał się wybrać chocież narazie taka pogoda że może wanna będzie leprza:)
no i jak tam nózka wygina sie w stawie?ja miałam perypetie kilka dni temu dociazyłam ja bo kule mi pojechały,,ale nic nie pękło ale naruszyłam sobie i boli i boli...nie spuchło,,dzis byłam pierwszy raz od 4 dni na basenie i troche poruszłam.Miałes rtg kontrolny?jak sie zrasta?pozdrowienia
9 maja w wyniku wypadku samochodowego doznałem złamania złamania kostki bocznej prawej oraz kostki przyśrodkowej prawej. Operację wykonano mi 10 maja, żałożono mi 2 blachy oraz 6 śrub.Znieczulenie w kręgosłup, sama operacja około godziny.
Wypisano mnie ze szpitala 12 maja, mino niezagojonej rany, na moja uwagę że jeszcze rana krwawi, lekarz stwierdził żę nie będzie już krwawić, założono mi szynę i na następna wizytę umówił mnie na 1 czerwca, wypisując mnie ze szpitala zadnych zastrzyków przeciwzakrzepowych.
po dwóch tygodniach przez opatrunek zaczeło już przesiąkać, wiec mama poszła dom przychodni i lekarz stwierdził że nie może być tak długo opatrunek i przysłał do domu pielęgniarke, pielęgniarka zdjeła opatrunek i naszym oczom okazał się nastepujacy widok: pod spodem opatrunek był cały we krwi, krew już zaczeła cuchnąć a rany były zaognione. Nastepnie przyszedł rodzinny lekarz , przepisał antybiotyk i kazał przez tydzień niezakladać szyny aby rana wygoiła się.
1 czerwca byłem na zdjęciu szwów i następna wizyta 6 lipca.
Miałem w planach 14 sierpnia jec hać do Zakopanego ale w tej sytuacji, to do sierpnia nie wiem czy będę w stanie jechać
wyspiarz napisał(a):
9 maja w wyniku wypadku samochodowego doznałem złamania złamania kostki bocznej prawej oraz kostki przyśrodkowej prawej. Operację wykonano mi 10 maja, żałożono mi 2 blachy oraz 6 śrub.Znieczulenie w kręgosłup, sama operacja około godziny.
Wypisano mnie ze szpitala 12 maja, mino niezagojonej rany, na moja uwagę że jeszcze rana krwawi, lekarz stwierdził żę nie będzie już krwawić, założono mi szynę i na następna wizytę umówił mnie na 1 czerwca, wypisując mnie ze szpitala zadnych zastrzyków przeciwzakrzepowych.
po dwóch tygodniach przez opatrunek zaczeło już przesiąkać, wiec mama poszła dom przychodni i lekarz stwierdził że nie może być tak długo opatrunek i przysłał do domu pielęgniarke, pielęgniarka zdjeła opatrunek i naszym oczom okazał się nastepujacy widok: pod spodem opatrunek był cały we krwi, krew już zaczeła cuchnąć a rany były zaognione. Nastepnie przyszedł rodzinny lekarz , przepisał antybiotyk i kazał przez tydzień niezakladać szyny aby rana wygoiła się.
1 czerwca byłem na zdjęciu szwów i następna wizyta 6 lipca.
Miałem w planach 14 sierpnia jec hać do Zakopanego ale w tej sytuacji, to do sierpnia nie wiem czy będę w stanie jechać
mam nadzieję że będzie dobry, a wyjazd jeśli dojdzie to skutku, to wiem że spacery po krupówkach, w góry to wiadomo ze nie.
teraz sam wstaję i jako tako o kulach chodzę, najgorsze były pierwsze dni po operacji, ledwo do ubikacji doszłem.
Noga na razie nie puchnie i nie boli, 1 tydzień to wiadomo że bolało trochę
beny26 napisał(a):
cze też sobie ją dociążyłem z dwa tygodnie temu wypiłem 3piwka na grilu i jak wstawałem od stołu zapomniałem że jest złamana to dopiero bolało! miałęm rtg wogóle nie wyobrażam sobie co by to była za kątrola jak by mi go nie zrobili na następnej zrobią drugie i porównają co prawda nie jestem lekarzem:) ale tak bym to widział.jak nią cwiczysz?
NO hej a piwko nie utrudnia zrostu?:)mam nadzieje ze nie bo tez mi sie zdarza,w końcu jakies przyjemnosci tez sie należa...Ja cwicze w basenie rowerek no i pływam tak jak moge a w domu mam taka gume do cwiczen kupiona i zakładam za stope i pracuje nia góra dół,nastepne cwiczenia to zginanie palców ale nie jest proste...no i na rowerku stacjonarnym troche zeby kolano ruszac bo sie zastaje bardzo szybko.Mam duza róznice w ruchach w stawie miedzy jedna a druga noga ,tez tak masz?ile dni Cie bolała noga po tym dociązeniu?ja juz dzis mam 4 dzien i odczuwam,nie tak jak od razu ale jednak.Powodzenia
bratek-bratek napisał(a):
a ja po wyjściu ze szpitala,ze złamaną kostką i strzałką,z blachą i 4 śrubami-w szynie gipsowej,jeszcze tego samego dnia jechałem samochodem-bo musiałem-po tygodniu kuśtykałem już bez szyny i teraz minęło 6 tygodni i nie cierpię chyba bardziej od pozostałych a noga nie wygląda żle-i jak to jest ? po mojemu to po prostu składają i czekają aż to się naturalnie zrośnie
Składaja zeby prawidłowości anatomiczne zachowac...no to odwaznie jak bez szyny bo szyna jednak chroni,ja nie obciazam ale cwicze i czekam na zrost i prawdziwą rehabilitacje
beny26 napisał(a):
co do jazdy autem to tuż przed złamaniem kupiłem sę a3 i po co mi ona stoi przed domem 2 miesiąc nawet jej kto umyć nie ma! mogłem se lepiej kupić jakiś wózek terenowy:) wiesz co anika wydaje mi się że jesteśmy na podobnym etapie rehabilitacyjnym tylko ja palcami ruszam bez problemu za to w stawie noga jest sprawna tak na 50% w porównaniu do tej zdrowej i nie zabardzo wiem jek nią cwiczyć żeby nie przesadzić.
Ja tez z żalem patrze na swoja meganke,,,tak fajnie jest isc samemu tam gdzie sie chce i jechac gdzie sie chce.Al lekarz nie kazal Ci ćwiczyc?z jakiego miasta jesteś?Odwijam szyne i jak moge pływam ale nie czesto,,to tyl ekłopotu,trzeba na wózku wjechac na basen bo mozna sie gorzej połamac na kulach,a w domu ciwcze staw góra dół..i czekam na opinie doktora kiedy pozwoli stawac..Pozdrowionka Beny
wyspiarz napisał(a):
Jeśli o mnie chodzi to też nie mam problemu żeby ruszać palcami, ale to pewnie dlatego że mam szynę a nie pełny gips
Tyle ze to trzeba ruszac cała stopą a nie tylko palcami,ja tez mam szyne...i ja zdejmuje i cwicze ale i tak zanikaja mięśnie
W nocy noga, troche boli, ale to chyba normalne przy tego złamaniu, czy wybteż tak macie?
jak mam szynę zdjęta to jak dotykam stopą np.sciany to mam ból,
no już sam wstaję z krzesła bez asekuracji, pam ietam jak pierwszy dzień po szpitalu to taki słaby byłem że trzeba było mnie podnosić z krzesła bo nie dałem rady wstać
beny26 napisał(a):
szynę miałem tylko do momętu ściągnięcia szwów czyli przez jakieś 20 dni po operacji (a mam tam 7 śrub)potem mi ją wzieli i kazali ćwiczyć tylko nie raczyli mi powiedzieć jak mam to robić barany wiec sobie nią kiwam góra-dół i nie wiem czy to troche nie za mało. a mieszkam tak między bielskiem a oświęcimiem.a ty skąd? pozdrowionka
To boli potem ...zaczełam ten basen i jak ruszałam to bardziej mnie wtedy bolało kolano niz stopa ale teraz nie pływam bo po tym dociążeniu jeszcze mnie boli noga i tez ruszam góra dół.Mnie zostawił szyne ale pewno po to zeby była jakas osłona bo tak samo druty to trzymają-to co sie popsuło...Jutro mi minie 2 miesiace po wypadku i ja miałam złamana kosc strzałkową i dwie kostki...
wyspiarz napisał(a):
W nocy noga, troche boli, ale to chyba normalne przy tego złamaniu, czy wybteż tak macie?
jak mam szynę zdjęta to jak dotykam stopą np.sciany to mam ból,
no już sam wstaję z krzesła bez asekuracji, pam ietam jak pierwszy dzień po szpitalu to taki słaby byłem że trzeba było mnie podnosić z krzesła bo nie dałem rady wstać