Złamana kośc strzałkowa
Założył radziu26, 29 kwietnia 2008 · 25 777 wyświetleń · strona 30 z 30
szymekwolf
Staw skokowy jest zastany, dlatego trzeba go rozruszać. Na stronie 8 albo 9 są podane ćwiczenia na staw skokowy. Może dostaniesz rehabilitację, bo naprawdę to jest ciężki orzech do zgryzienia:-)
Ciesz się, że było to w gipsie. Sam jak miałem momenty niepewne czyli jakieś podparcia itd to dużo lepiej noga to znowu w gipsie bo jest usztywniona no i coś ją chroni od uderzenia w końcu.
Ruszam nadal stopą, są momenty gdzie kostki nie bolą tylko ścięgno achillesa...
Polecam wygrzewanie stopy - ja to robię tak - zakładam grubą skarpetę, papucia, na to 2 polary w kształcie papucia i cały dzień mogę robić z nogą co chcę. Dzięki temu nie muszę jej trzymać ciągle w górze bo zwyczajnie ani nie sinieje ani nie puchnie.
Jednak kiedy jestem bez ogrzewacza to długo spuszczona nie uciągnie, ciekawa zależność ale nie wiem na czym ona polega dokładnie.
Witaj,
jeżeli do wypadku doszło z winy innego kierowcy i zostało to potwierdzone notatką policyjną lub oświadczeniem sprawcy, to można uzyskać odszkodowanie z ubezpieczenia OC sprawcy. Polecam lekturę naszego link zewnętrzny zablokowany w temacie praw poszkodowanego po wypadku komunikacyjnym.
Złamana kość strzałkowa to poważny uraz, który może rzutować na dalsze życie i zdrowie. Wysokość odszkodowania będzie zależała od samego urazu, leczenia oraz stanu zdrowia po zakończeniu leczenia. Kluczowe jest to, czy po zakończeniu leczenia nastąpi pełne wyzdrowienie, czy może pozostaną jakieś negatywne skutki zdrowotne np. bóle, skurcze, brak pełnej ruchomości nogi itp. Wysyłam link do artykułu odnośnie link zewnętrzny zablokowany - może pomoże mniej więcej ustalić wysokość uszczerbku na zdrowiu.
Odszkodowanie z OC sprawcy obejmuje równieżlink zewnętrzny zablokowany. Radzę więc zbierać wszelkie rachunki i faktury za wizyty lekarskie, leczenie, rehabilitację, lekarstwa itd. Poszkodowany nie może jednak bezpodstawnie zwiększać rozmiaru szkody, więc w przypadku rehabilitacji prywatnej należy udowodnić, że bezpłatna likwidacja z kasy chorych była niemożliwa albo jej termin był zbyt odległy, co wydłużyłoby okres leczenia. Ubezpieczyciele niechętnie pokrywają koszty prywatnego leczenia twierdząc, że leczenie może odbywać się w ramach NFZ. Aby koszty te zostały pokryte trzeba wykazać, że czekanie na wizytę z NFZ byłoby zbyt długie i mogłoby pogorszyć stan zdrowia.
W razie dalszych pytań zapraszam do kontaktu poprzez zgłoszenie lub odpowiedź na forum.
Pozdrawiam,
Izabela