Złamana kośc strzałkowa
Założył radziu26, 29 kwietnia 2008 · 25 777 wyświetleń · strona 29 z 30
Jak widać andrzeju każde złamanie jest inne. Ty masz strzałkę, ja mam strzałkę i staw skokowy, który pewnie jeszcze długo będzie do siebie dochodził🙂
Nie forsuj się za bardzo aby nie zrobić sobie dodatkowych problemów bo dzisiaj nic Ci może nie być a jutro zaboli.
Pozdrawiam
andrzej555 napisał(a):
Mam tylko nadzieje,że po zdjęciu gipsu noga nie będzie mi uciekała,ci co mają operacje mają skręcone kości śrubami i lepiej im sie to wszystko zrasta,ale pożyjemy zobaczymy.
Witam nowych polamańców. Myślę ze to ze mamy skrecone kości śrubami naprawde przyspiesza powrot do formy. Ja po 4 tyg juz nie mialam luski i pomalu chodzilam. Szybko rozstalam sie z kulami a jak widac troche tych śrubek w tej nodze mam. Po trzech tygodniach wrocilam do pracy i nawet jest nieźle. Noga po 12 godz troche wyekspoloatowana,na wieczór troche pobolewa. W rtg wyszlo ze zlamala sie śruba wiezozrostowa, ale nie przeszkadza mi to w chodzeniu i bylam poinformowana o takiej sytuacji. Myślalam że ja usuna w marcu bo takie byly plany, ale zapowiada sie wszystko na koniec roku. Pozdrawiam i życze szybkiego powrotu do formy.
Może źle się wyraziłem - stanięcie na palcach na "zastanym stawie" to spory ból na kostkę. Nie próbowałem do końca stawać pełnym ciężarem ale przy lekkim dociskaniu stopy (całą powierzchnią mimo tego, że nie mogę nią odpowiednio zginać) nic nie boli. Ból się pojawia przy zginaniu stawu.
Jeśli chodzi o śrubki to mam najdłuższą śrubkę łączącą strzałkę z piszczelem bardzo wysoko nad kostką, ale mam także jedną równie długą która przechodzi przez kostkę prawie na wylot (prawie, do kończy się w kostce po drugiej strony ale nie na wylot).
Nie wiem co o tym myśleć, ortopeda mi mówił (nie do końca pewny był z tego co widziałem), że nie mam żadnej blokady - ale czy ten staw jest tak bardzo trudny do rozruszania?!
Cześć Czołgisto. Rzeczywiście staw skokowy to takie cholerstwo ,które ciężko rozruszać po unieruchomieniu. Oczywiście wszystko jest do opanowania , jednak potrzeba na to trochę pracy i systematycznych ćwiczeń. Cały zestaw ćwiczeń na rozruszanie skokowego opisała na stronie 8 tego forum Ala. Są to proste ćwiczenia ,ale bardzo przydatne.
Prawdopodobnie którąś z tych długich śrub ( myślę ,że tą zaraz nad kostką) będziesz miał nie długo wykręcaną. Czy lekarz coś mówił na ten temat ? Na te śruby więzozrostowe trzeba uważać i nie obciążać zbyt mocno nogi , bo moze sie stać to co spotkało Gosiaczka. Najlepiej dopytaj o to lekarza na następnej wizycie . W ogóle proponuję Wam zapisywać na kartce wszelkie pytania do lekarza i żądać na nie odpowiedzi . Przeważnie jest tak ,ze mamy 100 pytań a gdy znajdziemy się w gabinecie to pamięć nas zawodzi.
Powiem tak - przy obciążeniu stopy "płasko" ją dociskając np do ściany jest ok - ale ból był wtedy gdy stanąłem tak, żeby zgiąć tą stopę - ból w kostce.
Ortopeda nie mówił mi o żadnych wyciąganiu śrub - powiedział, że o "śrubach mam zapomnieć", Może za rok mi wyciągną.
Jak długo czasu potrzeba na rozruszanie stawu? Ortopeda oczywiście mało rozmowny powiedział "proszę ruszać w górę i w dół" - nawet nie powiedział jaki to ma mieć cel. Czy te ćwiczenia są bezpieczne i mogę je stosować bez żadnej konsultacji?
czolgista napisał(a):
Powiem tak - przy obciążeniu stopy "płasko" ją dociskając np do ściany jest ok - ale ból był wtedy gdy stanąłem tak, żeby zgiąć tą stopę - ból w kostce.
Ortopeda nie mówił mi o żadnych wyciąganiu śrub - powiedział, że o "śrubach mam zapomnieć", Może za rok mi wyciągną.
Jak długo czasu potrzeba na rozruszanie stawu? Ortopeda oczywiście mało rozmowny powiedział "proszę ruszać w górę i w dół" - nawet nie powiedział jaki to ma mieć cel. Czy te ćwiczenia są bezpieczne i mogę je stosować bez żadnej konsultacji?
araya napisał(a):
czolgista napisał(a):
Powiem tak - przy obciążeniu stopy "płasko" ją dociskając np do ściany jest ok - ale ból był wtedy gdy stanąłem tak, żeby zgiąć tą stopę - ból w kostce.
Ortopeda nie mówił mi o żadnych wyciąganiu śrub - powiedział, że o "śrubach mam zapomnieć", Może za rok mi wyciągną.
Jak długo czasu potrzeba na rozruszanie stawu? Ortopeda oczywiście mało rozmowny powiedział "proszę ruszać w górę i w dół" - nawet nie powiedział jaki to ma mieć cel. Czy te ćwiczenia są bezpieczne i mogę je stosować bez żadnej konsultacji?
Dla mnie najlepszą rehabilitacją i momentem w którym skokowy zaczął puszczać było to ,gdy zacząłem obciążać nogę . Z dnia na dzień było widać poprawę w zakresie ruchu. Póki co dla Ciebie będą najlepsze te , które są opisane na forum (sorry , na str8 są podane ćwiczenie na kolano . Na staw są na stronie 9). Pytasz czy są dla ciebie bezpieczne . Przecież bedziesz kontrolował to co robisz. Ból jest tutaj wykładnią kiedy odpuścić. Czołgisto jesteś przecież prawie 3 miesiące od złamania . Zresztą te ćwiczenia są takie ,że krzywdy sobie nie mozna zrobić. Mnie osobiscie bardzo pomogło ćwiczenie nr2. Powodzenia
czolgista napisał(a):
Gosiaczek -> Jak Ty to robisz, że chodzisz jak u mnie obciążenie stopy to spory ból na kostkę? Po za tym staw skokowy mam zablokowany.
Nie boj się ćwiczeń, pracuj stawem na ile Ci pozwala. Jesteś tak jak ja 3 miesiace od zlamania. Ja już "biegam " w pracy , więc nie ociagaj sie i ćwicz. Pozytywne nastawienie jest bardzo wazne. pozdrawiam..... 🙂
andrzej555 napisał(a):
czołgista jak możesz dodaj foty do postów.A mógłby sie ktoś wypowiedzieć o ortezach 15 marca zdejmują mi gips i mam nadzieje,że nie założą nowego tylko każą chodzić także chciałbym zakupić jakąś orteze aby szybciej wrócić do chodzenia i uniknąć urazów.
Witam. Ja mialam orteze Oppo1109. Trochę w niej chodzilam jak ubieralam inne buty niż kozaki, ktore dobrze stabilizowały mi staw. Ta orteza dobrze trzyma noge i nie ogranicza ruchów, ale jak z łuska tak i z ortezą szybko z niej zrezygnowalam, bo zaczelam czułam sie pewniej bez niczego. Teraz mam od czasu do czasu taping taśmami ktore świetnie stabilizuja jest dobrze 🙂
ladymakbet napisał(a):
Dziekuje za otuchę przed zabiegiem. Jestem pare dni po wyciąganiu całości zespolenia z nogi. Niestety w moim przypadku śruba w wiezowzroście była złamana. Ale na szczeście wyjeli ja całą tyle że z drugiej strony wiec niestety mam pare szwów wiecej. Dlatego jestem zdania że ta śrubę powinno się wyjmować dużo wcześniej przed obciążaniem nogi żeby później nie było kłopotu. Przed zabiegiem poinformowali mnie że istnieje możliwość że cześć złamana zostanie w kości. Noga wogóle nie boli ale jest sina i oczywiście muszę aż miesiąc poruszać się o 2 kulach nie obciążajac nogi ale najważniejsze że jest po wszystkim strachu, szpitalu. Nie chciałabym żeby się zastała ciagną mnie szwy mógł mi ktoś podpowiedzieć czy powinnam odrazu nią ćwiczyć ???? boje się żeby szwy mi nie poszły ale jednocześnie czuje mały opór ????? jak wyglada sytuacja po wyciagania śrub POMOCY 🙂
Cześć. Dobrze ,że udało się wyciągnąć śrubę . Szkoda,że prawie żaden lekarz nie informuje o tym , że śruba więzozrostowa może ulec złamaniu i nie powinno się obciążac nogi do momentu wyciągnięcia jej. Dobrze ,że pozbyłaś się złomu . Szwy raczej nie powinny puścić ,ale uwazaj na to co robisz. Dla mnie odzłomowanie było takim powrotem do przeszłości , ponieważ normalnie funkcjonowałem i prawie zapomniałem o złamaniu , a tu nagle szwy , chodzenie o kulach i ogólny dyskomfort w poruszaniu. Jednak ten stan trwał ok. tygodnia i powiem ,ze z dnia na dzień było coraz lepiej . I u Ciebie na pewno tez tak będzie. Życzę powrotu do pełnej sprawności.
araya napisał(a):
ladymakbet napisał(a):
Dziekuje za otuchę przed zabiegiem. Jestem pare dni po wyciąganiu całości zespolenia z nogi. Niestety w moim przypadku śruba w wiezowzroście była złamana. Ale na szczeście wyjeli ja całą tyle że z drugiej strony wiec niestety mam pare szwów wiecej. Dlatego jestem zdania że ta śrubę powinno się wyjmować dużo wcześniej przed obciążaniem nogi żeby później nie było kłopotu. Przed zabiegiem poinformowali mnie że istnieje możliwość że cześć złamana zostanie w kości. Noga wogóle nie boli ale jest sina i oczywiście muszę aż miesiąc poruszać się o 2 kulach nie obciążajac nogi ale najważniejsze że jest po wszystkim strachu, szpitalu. Nie chciałabym żeby się zastała ciagną mnie szwy mógł mi ktoś podpowiedzieć czy powinnam odrazu nią ćwiczyć ???? boje się żeby szwy mi nie poszły ale jednocześnie czuje mały opór ????? jak wyglada sytuacja po wyciagania śrub POMOCY 🙂
Cześć. Dobrze ,że udało się wyciągnąć śrubę . Szkoda,że prawie żaden lekarz nie informuje o tym , że śruba więzozrostowa może ulec złamaniu i nie powinno się obciążac nogi do momentu wyciągnięcia jej. Dobrze ,że pozbyłaś się złomu . Szwy raczej nie powinny puścić ,ale uwazaj na to co robisz. Dla mnie odzłomowanie było takim powrotem do przeszłości , ponieważ normalnie funkcjonowałem i prawie zapomniałem o złamaniu , a tu nagle szwy , chodzenie o kulach i ogólny dyskomfort w poruszaniu. Jednak ten stan trwał ok. tygodnia i powiem ,ze z dnia na dzień było coraz lepiej . I u Ciebie na pewno tez tak będzie. Życzę powrotu do pełnej sprawności.
Witam. Nie bardzo zgodze sie z twierdzeniem,iz nie powinno się obciążac nogi do momentu wyciągnięcia jej. Ja zostalam poinformowana o możliwości jej peknięcia gdy zaczne obciazac nogę, a gdybym miala nie obciazać nogi do momentu usuniecia sruby to nie chodziłabym do tej pory, bo mialam ja usunąc w pierwszej wersji koncem marca. Chodzilam końcem grudnia, teraz pracuje, peknieta sruba mi w niczym nie przeszkadza i bede wszystko usuwac koncem roku. Może wszystko nalezy brac indywidualnie. Ja jestem wdzieczna mojemu doktorowi i rehabilitantowi za takie prowadzenie, bo jak widać do sprawności wrocilam szybciej niz sie spodziewalam. A co bedzie dalej - zobaczymy. trzymam sie pozytywnych myśli i czekam momentu az usuna wszystko. 🙂
Czy można złapać tą śrubę przez obciążanie stawu skokowego?
Zacząłem go ćwiczyć, i w zależności od strony zgięcia (czy do przodu czy do tyłu) raz czuję kostkę a raz kość strzałkową...
No i wczoraj po całym dniu naprzemiennego chodzenia i siedzenia (studia) tak mi spuchło podbicie, że to się w głowie nie mieści... Pięta i kostka zewnętrzna zaczęły sinieć...
Dodam tyle, że rano wstając z łóżka podparłem się trochę chorą nogą i o dziwo podczas wstawania (to nie było pełne obciążenie, powiedzmy, że momentalne dociążenie) nie zabolały mnie okolice kości tylko strona zewnętrzna "platfusa". To chyba dobry znak?🙂
Pozdrawiam serdecznie
Jestem prawie 3 miesiące po złamaniu. Wczoraj wchodząc po schodach zgasło mi światło, straciłem równowagę i musiałem się podeprzeć drugą nogą bo bym poleciał w dół. Ku mojemu zaskoczeniu stając na palce poczułem średni ból ale po odciążeniu stopy po 2 minutach przeszedł więc się cieszę.
Już się nie mogę doczekać 8go bo wtedy mam kontrolę.
Tak sobie jeszcze myślę, puchnąć niech puchnie ale szkoda, że sinieje bo wtedy lekkie mrowienie jest i w ogóle noga nie wygląda za ładnie.
Andrzej miejmy nadzieję, że to już będzie koniec Twojej przygody:)
ladymakbet
Staw się rozruszał po tygodniu obciążania nogi? Wiesz o co mi chodzi... Bo ćwiczenia które wykonuję typu rolowanie butelki itd w moim odczuciu to nic w porównaniu do lekkiego stawania na nogę (wydaje mi się, że takie obciążanie więcej daje niż te ćwiczenia).
I apropo trzymania nogi w górze to już tak nie robię, trzymam ją często w dole przykładając stopę do ściany i lekko naciskając na nią. Wiadomo, że w końcu się ona męczy, zaczyna pobolewać i sinieje - dopiero wtedy odpoczywa w górze. Ale staram się już od 2 tygodni przystosować do spuszczania nogi tym bardziej, że jeżdzę na uczelnię.
Moim celem jak na teraz jest jakiekolwiek chodzenie i jazda autem. Wiadomo, że w miarę ruchu będzie coraz lepiej i do tego teraz dążę.
O dziwo zauważyłem, że noga dużo lepiej zachowuje się w cieple niż w temperaturze umiarkowanej/zimnej - w cieple praktycznie nie sinieje w ogóle, trochę puchnie po całym dniu skakania na uczelni ale wolę puchnięcie niż sinienie.