CO PRZYSŁUGUJE OFIARZE WYPADKU SAMOCHODOWEGO
Założył jajcon21, 29 listopada 2009 · 4 350 wyświetleń · strona 1 z 6
Należy się Pani:
- zadośćuczynienie za ból i cierpienie
- odszkodowanie z tytułu kosztów leczenia, rehabilitacji, przejazdów
- odszkodowanie z tytułu opieki osób drugich
- odszkodowanie z tytułu utraconych dochodów - o ile Pani pracowała
- renty - o ile zachodzą przesłanki
Warto gromadzić rachunki i paragony, aby móc potem udowodnić wysokość roszczeń.
Kowty o jakie można wystąpić nie można podać bez analizy dokumentów i informacji związanych z Pani osobą.
w pierwszym poście napisałeś o przerwaniu studiów i żalu do wymiaru sprawiedliwości za to - nie oczekuj więc zbyt wiele bo co ma piernik do wiatraka? Późniejsze wyjasnienia sa juz bardziej klarowne - ja wnioskuje z nich, że sprawa sądowa o ustalenie okoliczności wypadku sie przeciąga, ale nadal nie piszesz w czym rzecz, a duzo od tego zależy.
Nie moga ustalić sprawcy? (wtedy startuj do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego - sprawca może yc nieznany) Czy jest szansa że to wypadek z twoje winy i dlatego nic nie jest pewne? (wtedy rzeczywiście odszkodowawczo niewiele zdzialasz bo nie wiadomo z którego OC , ale można pisac do Rzecznika Ubezpieczonych, że sprawa sie przeciąga i poprosic o oficjalna poradę jak uzyskać chocby czesciową wypłate i od kogo), jeśli jest tylko kwestia ewentualnej współwiny Twojej i dlatego sprawa sie wlecze to juz dawno mogłeś pisac do TU sprawcy i otrzymałabyś kwote bezsporną - ostatecznie świadczenie byłoby umniejszone o procentowa wartość właśnie współwiny, ale jakies pieniądze juz byś miał.
Nie mamy zadnych szczegółów, pozostają dywagacje. Może nie trafiłam z niczym co mam w Twoim przypadku miejsce - nie dziw sie że dostajesz takie a nie inne odposiwedzi. Startuj do Rzecznika Ubezpieczonych - maja telefony i dyzury więc mozna zadzwonic i przedstawic kłopot. Doradza najlepiej - i wcale nie będzie ci potrzebna żadna firma doświadczona..
Rozumiem, że kwota 20 tyś została zasądzona bezpośrednio od sprawcy wypadku? Jeśli tak to może pojawić się problem z jej ściągnięciem. Poza tym jeśli sąd zasądził naprawienie szkody w powództwie adhezyjnym to może być problem z egzekwowaniem roszczeń od ubezpieczyciela z polisy OC.
Poza tym z tego co napisałeś to Twoje obrażenia są poważne i kwota chyba powinna być większa.
jajcon21 napisał(a):
Panie Andrzeju z tego co mi wiadomo to reprezentował Pan sprawce w Sądzie
Jeśli to była uwaga do mnie to nie bardzo wiem o czym Pan pisze. Nie reprezentowalem sprawcy bo nie jestem adwokatem -jeszcze
nie podam 😛
ale nie dlatego, że nie chcę - po prostu raz go wpisałam jako www i dostałam ostrzeżenie, nie chce cytować. Wejdź proszę na blogi onetu i poszukaj dokładnie tak jak jest w tytule. Zresztą w google jak wpiszesz życie po wypadku to też znajdziesz - wybija sie jako pierwszy 😉
A bloga polecam nie dlatego, że jest mój, ale dlatego, że naprawde na nim jz sporo informacji przydatnych - wystarczy sobie tytułami poszukać czasem 😉 teraz dokształcam sie z odsetek, opodatkowania itp - tez będzie 😉
wkrótce pojawi się tez wpis dotyczący tego co piszesz - mi także odmówiono wypłaty zwroty kosztów prywatnego rehabilitanta którego mam or roku - napisali, że mogłam na NFZ. Po specjalnym mailu do likwidatorki ode mnie i od męża (może treść nawet na blogu zacytuje) dostałam dziś właśnie pismo, że zmieniają zdanie i jednak będą weryfikować koszty rehabilitanta i proszą o jego oświadczenie co przy mnie robił aby była podstawa refundacji kosztów - czyli DA SIE !! 🙂
Z dnia na dzień jestem coraz bardziej załamany, a mianowicie chodzi mi tutaj o straszliwą zwłokę a właściwie łospałość jeśli chodzi o szybkość działania firmy ubezpieczeniowej. Wiadome jest że chodzi mi tu o środki finansowe które mógłbym wykorzystać na przywracanie dawnej sprawności intelektualnej jak i fizycznej. Pragnę zaznaczyć że rozpoczełem prywatną rehabilitacje umysłową. Właściwie to nawet dwie. Jeżeli piszę o ospałości firm ubezpieczeniowych mam tutaj na myśli zwłokę, pragnę zaznaczyć iż ospałość związana z wypłatą środków finansowych które mógłbym przeznaczyć na przynajmniej częściowy powrót do zdrowia. Jest mi to wybitnie nie na rękę. Chyba nie muszę uzasadniać dlaczego ale zaznaczę to gdyż dzięki temu będzie mi „lżej na sercu” . Wogle to z tego, co mi wiadomo to przysługujemy „parę groszy” od firmy w której sprawca miał ubezpieczony pojazd. Problem uaktywnia się w tym momęcie gdyż absolutnie nie wiem jak walczyć o należną mi gotówkę a przynajmniej jakąś sensowną nawiązkę która umożliwiałaby jakąś rehabilitacje. Pragnę w tym Momocie zaznaczyć iż gdyby nie pomoc Rodziców głównie jak i pozostałych Członków rodziny byłbym aktualnie, przysłowiową roślinką karmioną kroplówkami jak i załatwiającą czynności higieny dużo gorzej niż przysłowiowy czworonóg którego większość ludzi posiada. Analizując tą sytuacje myślę iż większość osób występująca na tym forum poprze mój punkt widzenia na obecną sytuacje. Jeśli ktoś się nie zgadza z mą opinją proszę o uzasadnienie dlaczego, będę niebagatelnie wdzięczny. Pragnę zaznaczyć że owszem rehabilitacja występuje ale niebagatelnie byłyby mi pomocne jakieś środki finansowe. Chyba nikogo nie zaskoczę twierdząc iż gotówka w mym przypadku stanowi fundament udanej rehabilitacji. Oywszem na fizykę wystarczy mi pomoc oferowana przez NFZ. Ale pozostaje niebagatelna kwestia przysłowiowej „głowy” (chodzi mi tu o czynniki wynikające z pracy mózgu). W związku z tym że nabrałem częściowej zdolności do wychwytywania defektów mózgowych. Pragnę zaznaczyć że ta świadomość nie działa na plus tylko na
Minus. PS : Kończę swą wypowiedź na razie dokończę jak wrócę z rehabilitacji.
Nawiązka odpada bo już zapadał wyrok w sprawie karnej, a tylko w tym postępowaniu może być zasądzona.
Co do tego co ma Pan zrobić, to z posta wynika że doszło do zgłoszenia roszczeń. Na nieterminową likwidację szkody proszę złożyć skargę do Komisji Nadzoru Finansowego. Jesli koszty rehabilitacji i leczenia są regularnie ponoszone proszę rozważyć wniosek o rentę.
1. walczyć o zwiększenie wysokości renty dokumentując wniosek o zwiększenie posiadamy rachunkami poświadczającymi wysokość kosztów poniesionych na rehabilitację i innych
2. w bieżącym leczeniu przesłać do TU rachunki i zażądać dopłaty na wartość przekraczającą 500 zł renty
3. czy kwotę bezsporną już wypłacili? jeżeli minęło 30 lub 90 dni od daty zgłoszenia pisać skargę do KNF (Komisji Nadzrou finansowego) na opieszałość i zbędna przewlekłość TU
i skrócić posty by zawierały meritum bo ciężko coś wyłuskać.. 🙂
ava80 napisał(a):
i skrócić posty by zawierały meritum bo ciężko coś wyłuskać.. 🙂
Popieram. Bo czsami nie wiem jakie jest pytanie i czego Pan oczekuje.
Apropo tego skracania ,więc napiszę w ten sposób:
- Oczekuje mieszkania w Lublinie myślę iż jasne jest to że interesuje mnie mieszkanie w bloku z wiadomych przyczyn a mianowicie mojego kalectwa.
- Renty ale pragnę zaznaczyć iż ma być to tak jak mówiłem renta o sensownej wysokości na zaopatrzenie się w niezbędne dobra na dalszą drogę życiową.
- Odszkodowania o racjonalnej wysokości w stosunku do doznanego urazu. A przede wszystkim by było wystarczające by móc wejść na nową ścieżkę życiową. Pragnę tu zaznaczyć iż wypadek ten pozostawił tylko cząstkowe informacje ze sfery mojego wykształcenia.
- Mieszkania na terenie miasta Lublin by nie zamykać „wrót” dalszej możliwości rozwoju zarówno intelektualnego jak i typowo fizycznego, bo nie oszukujmy się zawód mechanika samochodowego nie rozbija się tylko i wyłącznie o prace mięśni lecz również chodzi mi tu o sferę intelektualną.
- Wsparcie ze strony fizjoterapeuty i psychologa z wiadomych przyczyn. A mianowicie silne uszkodzenia układu ruchowego a także uszczerbki na tle wiedzy i odporności intelektualnej które ujawniają się podczas czynności banalnych dla zdrowego człowieka dla mnie są to nie lada wyzwania.
- Rozwiązanie sprawy jest bardzo dalekie pomimo tego że cała sprawa jest usłana mą krwią i łzami. Proszę o spojrzenie na tą sprawę mej perspektywy i zasugerowanie mi rozwiązania które oszczędzi mi „cierniowej korony” oraz oczekiwania na wyrok.
- Mam podjąć walkę o zwiększenie renty która na ten moment opiewa na niebagatelną sumę pięciuset złotych. Nie wiem czy osobie ustalającej wysokość renty nie sprezentować liczydła i cennika z pierwszego lepszego sklepu.