Witam,
w br miałem wypadek/kolizję.
Opis sytuacji:
Kierowca (Sprawca) pojazdu, w którym się znajdowałem nie dostosował się do zasad ruchu drogowego (pomimo, że uprzedziłem Go, że nie mamy pierwszeństwa spory kawałek przed skrzyżowaniem) i wymusił pierwszeństwo na drugim pojeździe. W wyniku czego doszło do zdarzenia drogowego- drugi pojazd uderzył w pojazd Sprawcy, w którym byłem pasażerem w drzwi P-P (dodam tylko, że zdarzenie to stało się w godzinach mojej pracy, do moich obowiązków należy wykonywanie jazd testowych z Klientami).
Stan uczestników zaraz po zdarzeniu:
- kierowcy obu pojazdów bez urazów (w krótkiej chwili po wypadku);
- u mnie na samym początku tylko ból kończyny dolnej-prawej;
Na miejscu była policja, stwierdzono ewidentną winę Kierowcy samochodu w którym się znajdowałem i ukarano Sprawcę mandatem karnym.
Tego samego dnia w godzinach wieczornych Żona zawiozła mnie na Ostry Dyżur do szpitala z dokuczliwymi bólami. Na karcie informacyjnej zapisano: bóle głowy, kończyny dolnej prawej, kończyny górnej lewej, bóle w odcinku kręgosłupa; szyjnego, piersiowego oraz lędźwiowego. Zalecono skontaktować się z poradniami: neurologiczną i ortopedyczną
oraz na 4 tygodnie przepisano kołnierz ortopedyczny i zwolnienie L-4 na miesiąc czasu i wykonano zdjęcia RTG.
Opis po zdjęciach RTG ze szpitala:
Śladowa prawowypukła skolioza. Pogłębiona kyfoza.
Reszta bez zmian- dodam tylko, że przed tym wypadkiem nie miałem żadnych dolegliwości, bólów itp. itd.
Po otrzymaniu tych wyników udałem się do poradni neurologicznej i do ortopedy- tam zapadła decyzja o wykonaniu tomografii komputerowej ze względu na to, że bóle nie zmniejszają się i to, że ortopeda na zdjęciach RTG ze szpitala stwierdził, że są zmiany/urazy w części lędźwiowej kręgosłupa i dla pewności zlecił wykonanie TK. Oczywiście przepisano mi wtedy leki przeciwbólowe, rozkurczliwe, przeciwzapalne.
Po kilku dniach udało mi się zrobić badanie TK i odebrać wyniki:
- małe guzki Schmorla na poziomach Th7/8, Th8/9;
- większe guzki S. na Th10/11, Th11/12;
- na poziomie L5/S1 przestrzeń kręgowa zwężona;
- mała tylna pośrodkowa wypuklina krążka międzykręgowego z dyskretnym uciskiem na ogon koński;
- kanał kręgowy centralnie nieco stenotyczny;
Wnioski: Protrusio disci L5/S1 centralis.
Z tymi wynikami udałem się do neurologa (do ortopedy czekam na wizytę):
- brak wcześniejszych objawów bólowo-chorobowych. Stan po wypadku komunikacyjnym. Skręcenie kręgosłupa szyjnego, piersiowego i lędźwiowego. Zespół bólowy w/w odcinków kręgosłupa, zmiany zapalne w kręgosłupie (jest też więcej napisane ale niestety nie jestem w stanie tego odczytać ...).
Od psychologa mam:
- zaburzenia adaptacyjne, lękowe po zdarzeniu komunikacyjnym;
Czekam na opinie od ortopedy, bóle nie przechodzą (kręgosłup, kończyna GL i DP, głowa), na wszystko zbieram FV, sytuacja w domu trochę się pogorszyła (dużo obowiązków spadło na Żonę, która jest w 6-tym m-cu ciąży).
Przepisano mi kolejne/inne leki, bo na te wcześniejsze chyba organizm się uodpornił
Szkodę zgłosiłem do TU i w chwili obecnej po 26 dniach wypłacili mi tylko i wyłącznie szkodę z NNW (440 zł na podstawie tylko i wyłącznie karty informacyjnej z wizyty na Ostrym Dyżurze- a leczenie nie jest zakończone).
Nie dawno problem ten zgłosiłem do firmy pomagającej w odszkodowaniach. Dziwi mnie fakt, że TU przyznało tylko szkodę z tytułu NNW- czy powinienem gdzieś to zgłosić? Przecież przysługuje mi jeszcze z OC sprawcy wypadku (z ZUSu będzie zgłoszone przez Pracodawcę).
Proszę o jakieś wskazówki i wstępne oszacowanie na jakie odszkodowanie mogę liczyć (OC i ZUS) na podstawie informacji zawartych w tym poście i dlaczego właśnie TU "nie robi" nic z OC Sprawcy.
Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedź i wyrozumiałość (długi opis).
P.S. Mam już skierowania na zabiegi rehabilitacyjne (10) oraz na rezonans magnetyczny.