Skocz do zawartości
Forum Odszkodowania

ODSZKODOWANIE PO WYPADKU.


lucjusz455
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Miałam wczoraj wypadek, mianowicie na łuku auto z przeciwka "skracało zakręt". To auto znalazło się połową na moim pasie. Aby uniknąć zderzenia odbiłam w prawo. Chcąc powrócić z pobocza na drogę wpadłam w poślizg(było to rano więc na drodze było trochę mokro od deszczu bo w nocy padało), obróciło mnie autem dwa razy przez całą drogę, odbiło mnie od mostka(wjazdu na drogę do jakiegoś domu), auto wybiło się lekko w powietrze i siadło w głębokiej fosie. Auto nie nadaje się do jazdy cała konstrukcja z prawej strony auta od spodu została naruszona, belki, wahacze, opony, z przodu boczna część poprzestawiana, drzwi zachodzą na siebie. Dodam że kierowca tego drugiego pojazdu który w sumie był sprawcą tego, gdyż pędził jak szalony i nie wyrobił na zakręcie skracając go doprowadził do takiego skutku nawet nie zatrzymał się. Czy mogę w tej sytuacji dostać jakieś odszkodowanie? OC wchodzi w grę czy nie bardzo bo wiem ze to dla osob trzecich jest wypłacane ?
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 78
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • szkoda

    8

  • 1k2

    4

  • madzia2000

    4

  • nikona

    3

Top użytkownicy w tym temacie

Pani ubezpieczenie OC nie obejmuje takich szkód.

 

Szkoda powinna być likwidowana z Ubezpieczenia sprawcy, ale go nie ma. Czy zawiadomiła Pani policję o zdarzeniu, czy w następstwie wypadku ktoś doznał obrażeń ciała?

 

Jeśli okazałoby się, że ktoś został mocno poszkodowany a sprawa nie zostanie ustalony jest możliwość dochodzenia odszkodowania za pojazd z Ubezpieczenia UFG (o ile nie ma Pani AC).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Witam,

w lutym zostałam potrącona przez samochód na pasach. Kierowca przyznał się do winy i został ukarany mandatem. W wyniku obrażeń doznałam skręcenia stawu skokowego oraz ran nogi i stopy. rany te goiły się długo i uniemożliwiały mi zakładanie jakiegokolwiek obuwia, przez co byłam na zwolnieniu 30 dni. Dodam, że jestem studentką. Na dzień dzisiejszy kostka dalej mnie boli i zostały mi blizny. Na jednej z blizn pojawił mi się pieprzyk (przed wypadkiem nie miałam go w tym miejscu). Podczas wizyty u dermatologa dowiedziałam się, iż może być on niebezpieczny i potrzeba jest konsultacja onkologa. Wysłałam już wszystkie dokumenty do ubezpieczyciela kierowcy, który mnie potrącił. W momencie ich wysyłania pieprzyka jeszcze nie było. Ubezpieczyciel chce zawrzeć ugodę i wypłacić mi 3 500 tys zł (łącznie za straty moralne + wizyty lekarskie + odzież zniszczoną w wyniku wypadku). Zastanawiam się czy powinnam ją przyjąć? i co powinnam zrobić z wiedzą o pieprzyku? mam prawo domagać się wyższego odszkodowania ze względu na jego pojawienie się? czy mam poczekać na opinię onkologa i dopiero wówczas zawiadamiać ubezpieczyciela o kolejnych uszczerbkach na zdrowiu? Z góry dziękuje za pomoc!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moim skromnym zdaniem kwota nieadekwatna do powstałych obrażeń. Ale takie srawy rozpatrywane są indywidualnie i dla jednych 3500 zł to dużo a innych mało... Wstrzymać się z ugodą i czekać na odpowiedź od onkologa w sprawie pieprza.

 

Proszę pamiętać również, że to nie ubezpieczyciel wyznacza Pani barierę kwotową. Jeżeli uważa Pani, że należy się za tego typu obrażenia 20 000 zł to można takie pieniądze uzyskać.. Ale trzeba to udowodnić.. Powodzenia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje za podpowiedź. Mam jeszcze inne 2 pytania. Czy jest jakiś limit czasowy, kiedy muszę odpowiedź na ugodę?Bo ubezpieczyciel zadzwonił do mnie z tą propozycją, nie dostałam żadnej wiadomości na piśmie. I o mojej decyzji też mam poinformować telefonicznie, kiedy powtórnie do mnie zadzwonią. Dodam, że kierowca, który mnie potrącił miał OC wykupione w Link 4. Słyszałam, nie najlepsze opinie o tym TU i w sumie nie wiem czego mogę się spodziewać. I co stanie się w momencie kiedy nie przyjmę ugody? Będę musiała stawić się przed komisją lekarską czy sprawa zostanie oddana do sądu? Przepraszam za taką ilość pytań, ale pani z TU nie umiała mi dokładnie wyjaśnić dalszego postępowania i nie wiem kogo mogę zapytać. Z góry dziękuje za pomoc.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Telefoniczna propozycja ugody ma na celu szybkie rozwiązanie sprawy w niekorzystny dla Pani sposób. Nie ma ustawowego czasu na tego typu odpowiedź. Podejrzewam, że na początku przyszłego tygodnia zadzwoni ktoś i będzie żądał odpowiedzi. Jeżeli chodzi o LINK4 to tak jak inne TU nie chętnie wypłacają kwoty rozsądne przy szkodzie osobowej. Natomiast nie przyjęcie propozycji ugody bedzie skutkowało nadaniem normalnego toku postępowania likwidacji szkody, może zostać zorganizowana komisja lekarska ale nie musi, gdyż prawo zezwala na wykonanie jej w trybie zaocznym.

Skierować sprawę do sądu może Pani a nie TU. Link4 zaproponuje ostateczną kwotę możliwą do wypłaty w procesie przedsądowym niekoniecznie z ugodą.

 

Z wypowiedzi wywnioskowałem, że leczenie nie zostało jeszcze zakończone, a jak jest z rehabilitacją? Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie licząc pieprzyka, to z resztą przypadłości nie chodzę już do lekarza (Wcześniej chodziłam z nimi ponad 1,5 miesiąca do chirurga na kontrolę,zmiany opatrunków itd.). Poza tym to smaruje blizny maścią. Nie są bardzo duże, ale widoczne. Jedna z nich jest czerwona, wygląda jak rana po przypaleniu i niestety najprawdopodobniej już nie zejdzie. Co do dwóch pozostałych trudno mi powiedzieć (lekarzowi też). Kostkę rehabilituje sama w domu robiąc odpowiednie ćwiczenia, od lekarza usłyszałam, że będzie mnie boleć jakiś czas, bo miałam uszkodzoną torebkę stawową. Dalej nie mogę chodzić na obcasach, wyprawa w góry też odpada. Podczas wypadku kierowca najechał mi na stopę, tak że na niej stanął samochodem, a potem włączył wsteczny i przejechał drugi raz. Wiec każdy lekarz dziwił się, że nic nie zostało tam zmiażdżone. Szczerze powiedziawszy, to nie licząc blizn i pieprzyka reszta moich odczuć jest subiektywna i po przeczytaniu niektórych wypowiedzi na forum, trochę się obawiam, że komisja lekarska może twierdzić, że wcale mnie nic nie boli, a obrażenia nie były duże...Prawdą jest, że niestety jedna z ran była na dużym palcu więc nie dość, że musiałam kupić sobie odpowiednio szerokie buty, to i tak założyć mogłam je dopiero po ponad miesiącu. Dziękuje za podpowiedzi, Pozdrawiam
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czy blizny na nodze są w miejscu widocznym na codzień?? Jeżeli tak można zrobić zdjęcia i odesłać do TU.

 

Tak naprawdę można pisać i pisać na Pani temat... Jedno jest pewne, kwota zadośćuczynienia w Pani przypadku jest mocno zaniżona! Radzę poszukać pośrednika, który poprowadzi sprawę w dobrym kierunku i podejrzewam, że kwotą jaką można uzyskać może być Pani pozytywnie zaskoczona. Pozdrawiam serdecznie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z tym mocnym zaniżeniem odszkodowania to bym nie przesadzał, ponieważ jeśli zmiana "pieprzykowa" nie jest groźna to obrażenia nie są tak rozległe, aby powodować krzywdę na bardzo dużym poziomie.

 

Link 4 na pewno ma orzeczenie zaoczne, bo inaczej nie zwracałby się z propozycją. Proszę napisać do nich o nadesłanie takiego orzeczenia i decyzję podjąć po konsultacji onkologicznej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 miesiące temu...

Witam,

mimo iż mój wypadek miał miejsce w lutym jak pisałam wyżej, to dalej nie doszłam do porozumienia z TU, dlatego też proszę o państwa opinię. Po negocjacjach zgodziłam się na sumę odszkodowania, którą mi zaproponowano. Została ona mi już wypłacona, a raczej przesłana na konto. We wcześniejszej korespondencji do TU zaznaczyłam, nie tylko wysokość zadośćuczynienia, którego się domagałam, ale także umieszczenia w ugodzie odpowiedzialności ubezpieczyciela na przyszłość. W piśmie z decyzją o wysokości sumy odszkodowania zawarto jednak zapis, że jej wypłacenie kończy postępowanie w mojej sprawie i zawiera całość moich roszczeń. Dlatego też, w odpowiedzi na to pismo, ze względu na pieprzyk, a raczej przebarwienie, które pojawiło się na bliźnie po ranie ponownie zaproponowałam umieszczenie w ugodzie zapisu o odpowiedzialności ubezpieczyciela na przyszłość. Wysłałam do TU także opinię chirurga onkologa, który stwierdził, iż przebarwienie ze względu na wielkość itd obecnie nie musi być operowane, ale powinno podlegać obserwacji. Lekarz poinformował mnie, iz tego typu przebarwienia mogą szybko się rozwijać i być może konieczna będzie jego wycięcie. Po otrzymaniu tych dokumentów, TU nie zgodziła się jednak na zawarcie ugody z proponowanym przeze mnie zapisem. Podkreślono też, iż wypłacono mi ustaloną kwotę zadośćuczynienia i dopisano, iż w wraz z pojawieniem się nowych objawów mam przesłać im dokumentację medyczną dotyczącą kontynuowania leczenia obrażeń związanych bezpośrednio z wypadkiem. Moje pytanie jest takie: czy ich pismo oznacza, ze kwota mi przyznana dotyczy obrażeń, które poniosłam w wypadku i już udokumentowałam (czyli powinnam ją przyjąć), a w wypadku pojawienia się nowych objawów (czyli konieczności wycięcia przebarwienia) mam im przesłać ponownie dokumentację medyczną i mogę domagać się nowego zadośćuczynienia za kolejne szkody? Nie zgodzenie się na ugodę z ich strony oznacza, iż moja sprawa ciągle jest otwarta? Przepraszam, że tak zawracam głowę, ale Pani z TU, która zajmuję się moją sprawą, nie za bardzo umie (albo chce) odpowiedzieć na moje pytania, choć wydaję mi się to strasznie dziwne, bo to ona podpisuje wszystkie kierowane do mnie dokumenty. Z góry dziękuje za pomoc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1) Dopóki sprawa nie zostanie przedawniona można ubiegać się o dodatkowe roszczenia. To jak formułuje decyzję T.U. i jakie stawia terminy odwoławcze nie ma tutaj większego znaczenia. Wobec tego może Pani przyjąć kwotę proponowaną przez T.U. i nadal się odwoływać czy dosyłać nową dokuemntację bykle tylko nie podpisywać jakiejkowliek ugody i zrzeczenia się dalszych roszczeń gdyż wówczas sami zamykamy sobie drogę do dalszych roszczeń;

 

2) Tak- brak ugody oznacza, że sprawa jest nadal otwarta. Zwykle wrazz ugodę podsuwają do podpisu zrzeczenia się jakichkolwiek dalszych roszczeń.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Brak ugody oznacza, że może Pani odwołać się od decyzji w terminie 3 lub 20 lat od ostatniej decyzji TU, w zależności od kwalifikacji prawnej zdarzenia (kolizja, wypadek).
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 miesięcy temu...

Jestem osobą poszkodowaną w wypadku samochodowym gdzie kierowca nie posiadał uprawnień,a ja byłem pasażerem siedziałem po prawej stronie kierowcy na prostym odcinku drogi uderzył moją stroną w przydrożne drzewo. wynikiem tego doznałem obrażeń ciała złamanie trzonu piszczelowego prawej nogi.Stało się to 06.09.2010r trafiłem do szpitala noga została zoperowana odcinek zmiażdżonej kości miał około siedem centymetrów. Po kilku miesiącach poślizgnąłem się w wyniku czego zostały złamane gwoździe i śruby w mojej nodze.podejrzewam, że przyczyną tego moja noga się nie zrosła. Po konsultacjach z lekarzami stwierdzono, że potrzebna jest kolejna operacja, na którą czekałem do czerwca 2011 roku ale operacja została przełożona na 16.11.2011, wtedy operacja została kolejny raz przełożona. Operacja odbyła się dopiero 23.01.2012 roku. Po pierwszej operacji ból nogi był tak uciążliwy a żadne środki znieczulające mi nie pomagały więc zacząłem szukać ukojenia w innych środkach przez co do teraz jestem uzależniony od amfetaminy. Nie biorę od listopada, ale nie mogę trafić do ośrodka zamkniętego z powodu mojego niezakończonego leczenia nogi.

Potrzebuję pomocy i doświadczeń osób, które wiedzą jak mnie pokierować w tej mojej sytuacji.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Reprezentuje jedna z dużych firm zajmujących się odzyskiwaniem

odszkodowań z tytułu uszczerbku na zdrowiu.

Chętnie przekażę Panu informacje co powinien Pan zrobić w swojej sytuacji

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rybon31 wrote:
Jestem osobą poszkodowaną w wypadku samochodowym gdzie kierowca nie posiadał uprawnień,a ja byłem pasażerem siedziałem po prawej stronie kierowcy na prostym odcinku drogi uderzył moją stroną w przydrożne drzewo. wynikiem tego doznałem obrażeń ciała złamanie trzonu piszczelowego prawej nogi.Stało się to 06.09.2010r trafiłem do szpitala noga została zoperowana odcinek zmiażdżonej kości miał około siedem centymetrów. Po kilku miesiącach poślizgnąłem się w wyniku czego zostały złamane gwoździe i śruby w mojej nodze.podejrzewam, że przyczyną tego moja noga się nie zrosła. Po konsultacjach z lekarzami stwierdzono, że potrzebna jest kolejna operacja, na którą czekałem do czerwca 2011 roku ale operacja została przełożona na 16.11.2011, wtedy operacja została kolejny raz przełożona. Operacja odbyła się dopiero 23.01.2012 roku. Po pierwszej operacji ból nogi był tak uciążliwy a żadne środki znieczulające mi nie pomagały więc zacząłem szukać ukojenia w innych środkach przez co do teraz jestem uzależniony od amfetaminy. Nie biorę od listopada, ale nie mogę trafić do ośrodka zamkniętego z powodu mojego niezakończonego leczenia nogi.
Potrzebuję pomocy i doświadczeń osób, które wiedzą jak mnie pokierować w tej mojej sytuacji.
Przysługuje odszkodowanie i zadośćuczynienie z polisy OC pojazdu, którym Pan podróżował. Szkodę można też likwidować z wszelkich ubezpieczeń dobrowolnych NNW grupowych (np. w pracy) jak i indywidualnych. Szkodę zgłasza się w T.U., tam gdzie sprawca, właściciel pojazdu zawarł umowę OC. W razie czego można powierzyć likwidację szkody profesjonalnej spółce odszkodowawczej. Z polisy OC pojazdu, którym kierował sprawca w ramach likwidacji szkody osobowej przysługuje odszkodowanie tj. m. in. koszty leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, dodatkowego odżywiania, utraconego dochodu, zniszczonych rzeczy podczas wypadku, holowania pojazdu, parkingu pojazdu i wynajmu pojazdu zastępczego od chwili powstania szkody do dnia likwidacji szkody jako normalne następstwa zdarzenia z którego wynikła szkoda jak i zadośćuczynienie którego wysokość zależy m.in. od bólu fizycznego i cierpienia psychicznego tzw. krzywdy moralnej, przebytych zabiegów i operacji, nasilenia bólu i cierpień oraz czasu jego trwania, długotrwałość choroby, rozmiaru kalectwa i jego trwałości, wpływu trwałego uszczerbku na zdrowiu na życie osobiste i społeczne, płci poszkodowanego, widocznych nieodwracalnych następstw medycznych wypadku tj. oszpecenia i kalectwa, wieku poszkodowanego, poczucia bezradności życiowej, nieprzydatności społecznej, wykluczenia społecznego, rodzaju wykonywanej pracy i zawodu, zwiększonych potrzeb, zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość. Jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, z góry także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty odszkodowawczej tzw. renta odszkodowawcza na zwiększone potrzeby lub z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jestem w stanie Pani pomóc i ściągnąc odszkodowanie. Zajmowałam sie juz podobnymi sprawami i kazdy mój klient dziękował za pomoc w tym co im sie należało. Pracuje dla jedej z najwiekszych firm zajmującej się ściąganiem odszkodowań dla takich ludzi jak Pani, nasze statystki wykazują że ściagamy dla klientów największe odszkodowania bez żadnych opłat dodatkowych. Jeżeli jest Pani zainteresowana czekam na wiadmośc e-mailową
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Witam serdecznie

5 stycznia tego roku zostałam

potrącona przez kierowcę auta

osobowego. doznałam następujące

obrażenia: skręcone wiązadło w

kolanie, rana tłuczona głowy,

wstrząśnienie mózgu, stłuczone

udo prawe. nogę miałam

unieruchomioną do 20 lutego,

potem rehabilitacja. Do dnia

dzisiejszego mam częste zawroty

głowy przez ten wypadek i

jestem na tabletkach. od 5

stycznia do 18 marca mam cały

czas l-4. jeszcze nie ustalono na

policji czy wina jest kierowcy bo

tam nie ma przejścia, jest to teren

zabudowany domami, kierowca

jechał 50 km/h i był trzeźwy. ja

nie jestem dodatkowo nigdzie

ubezpieczona. wiem też ze z ZUS

nic nie dostanę bo wypadek był w

czasie drogi do pracy a nie w

czasie pracy. moje pytanie jest

następujące czy mogę się

domagać odszkodowania od

sprawcy wypadku? czy z polisy

OC czy w jakiś inny sposób? i jak

się to załatwia. Jaki jest termin

na załatwienie tego? bardzo

proszę o poradę!!! będę

niezmiernie wdzięczna za pomoc :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

malinciaa19 wrote:
Witam serdecznie
5 stycznia tego roku zostałam
potrącona przez kierowcę auta
osobowego. doznałam następujące
obrażenia: skręcone wiązadło w
kolanie, rana tłuczona głowy,
wstrząśnienie mózgu, stłuczone
udo prawe. nogę miałam
unieruchomioną do 20 lutego,
potem rehabilitacja. Do dnia
dzisiejszego mam częste zawroty
głowy przez ten wypadek i
jestem na tabletkach. od 5
stycznia do 18 marca mam cały
czas l-4. jeszcze nie ustalono na
policji czy wina jest kierowcy bo
tam nie ma przejścia, jest to teren
zabudowany domami, kierowca
jechał 50 km/h i był trzeźwy. ja
nie jestem dodatkowo nigdzie
ubezpieczona. wiem też ze z ZUS
nic nie dostanę bo wypadek był w
czasie drogi do pracy a nie w
czasie pracy. moje pytanie jest
następujące czy mogę się
domagać odszkodowania od
sprawcy wypadku? czy z polisy
OC czy w jakiś inny sposób? i jak
się to załatwia. Jaki jest termin
na załatwienie tego? bardzo
proszę o poradę!!! będę
niezmiernie wdzięczna za pomoc :)
Proszę nie dublować tematów- ów temat został opublikowany w 4 działach tegoż forum:
http://www.odzyskaj.info/viewtopic.php?id=8716
http://www.odzyskaj.info/viewtopic.php?id=5224
http://www.odzyskaj.info/viewtopic.php?id=8585

Odpowiedzi udzielono w temacie do którego link przedstawiam poniżej:
http://www.odzyskaj.info/viewtopic.php?id=5224
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Witam,

W ubiegłym roku uczestniczyłam w wypadku samochodowym, byłam pasażerem w samochodzie sprawcy.

Obrażenia jakich doznałam to złamanie miednicy w dwóch miejscach (kości łanowej i krzyżowej). Zostałam unieruchomiona przez 6 tygodni, musiałam leżeć w łóżku bez żadnego wstawania. W chwili obecnej mija 5 miesięcy a ja dalej muszę chodzić o kulach, nie mogę podjąć pracy. Za kilka tygodni odstawię kule i dopiero zakończy się mój proces leczenia. Pełnomocnik wystąpił o 50 000 zł zadośćuczynienia oraz ok. 4 000 zł za opiekę a ubezpieczyciel zgodził się na kwotę bezsporną około 6 000 zł. Chciała bym się dowiedzieć jaką kwotę mogę uzyskać ponieważ pełnomocnik odwołał się od decyzji ubezpieczyciela (TUW TUZ) ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Proszę konsultować się z pełnomocnikiem w tej sprawie. Do oszacowania wysokości zadośćuczynienia niezbędna jest mnóstwo informacji i nikt na forum nie odpowie Pani czy ta kwota jest wystarczająca.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

marta.wi wrote:
Witam,
W ubiegłym roku uczestniczyłam w wypadku samochodowym, byłam pasażerem w samochodzie sprawcy.
Obrażenia jakich doznałam to złamanie miednicy w dwóch miejscach (kości łanowej i krzyżowej). Zostałam unieruchomiona przez 6 tygodni, musiałam leżeć w łóżku bez żadnego wstawania. W chwili obecnej mija 5 miesięcy a ja dalej muszę chodzić o kulach, nie mogę podjąć pracy. Za kilka tygodni odstawię kule i dopiero zakończy się mój proces leczenia. Pełnomocnik wystąpił o 50 000 zł zadośćuczynienia oraz ok. 4 000 zł za opiekę a ubezpieczyciel zgodził się na kwotę bezsporną około 6 000 zł. Chciała bym się dowiedzieć jaką kwotę mogę uzyskać ponieważ pełnomocnik odwołał się od decyzji ubezpieczyciela (TUW TUZ) ?
Przykładowo, w sprawie, w której zapadł wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, wysokość zadośćuczynienia dla powoda – ucznia poparzonego w dniu 24 listopada 1994 r. (łączna powierzchnia oparzeń – 7%, w tym oparzenia pierwszego i drugiego stopnia twarzy oraz drugiego i trzeciego stopnia rąk), została ustalona na 70 000 zł, a w sprawie, w której zapadł wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 września 1999 r. III CKN 339/98, powódce, studentce medycyny, przyznano w 1996 r. zadośćuczynienie w kwocie 30 000 zł w związku z uszkodzeniem w wypadku samochodowym łokcia prawej ręki, przejawiającym w znacznym ograniczeniu prostowania i zginania tej ręki. W innej znów sprawie w której zapadł wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, powodowi przyznano zadośćuczynienie w kwocie 135 900 zł w związku z wieloodłamaniowym złamaniu kości podudzia lewego, skrócenia podudzia, przemieszczenia kości, złamania żeber, stłuczenia płatów czołowych mózgu, wstrząśnienia mózgu, złamania zębów, połamania kości śródręcza, ran ciętych i szarpanych czoła, warg, języka, rąk i tułowia. Stopień utraty zdrowia przez powoda biegły określił na 40%, a jeszcze w innej sprawie w której zapadł wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10 powodowi przyznano zadośćuczynienie w kwocie 450 000 zł w związku z trwałym następstwem doznanych obrażeń jest ograniczenie ruchomości kręgosłupa oraz deformacji trzonów dwóch kręgów w odcinku lędźwiowym, ograniczenie ruchomości lewego stawu kolanowego i lewego stawu skokowego, słaby zrost kości lewego podudzia, znaczne zniekształcenie prawej kości piętowej z wtórnymi zmianami zwyrodnienia w stawie skokowo-piętowym oraz brak palca prawej stopy, gdzie trwały uszczerbek na zdrowiu wynosił 74%. Nie można całkowicie abstrahować od tendencji występujących w orzecznictwie w porównywalnych przypadkach, gdyż konfrontacja analizowanego przypadku z innymi pozwala uniknąć rażących dysproporcji kwot zasądzanych z tytułu zadośćuczynienia, które mogłyby godzić w poczucie sprawiedliwości. Z polisy OC pojazdu, którym kierował sprawca w ramach likwidacji szkody osobowej przysługuje odszkodowanie tj. m. in. koszty leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, dodatkowego odżywiania, utraconego dochodu, zniszczonych rzeczy podczas wypadku, holowania pojazdu, parkingu pojazdu i wynajmu pojazdu zastępczego od chwili powstania szkody do dnia likwidacji szkody jako normalne następstwa zdarzenia z którego wynikła szkoda jak i zadośćuczynienie którego wysokość zależy m.in. od bólu fizycznego i cierpienia psychicznego tzw. krzywdy moralnej, przebytych zabiegów i operacji, nasilenia bólu i cierpień oraz czasu jego trwania, długotrwałość choroby, rozmiaru kalectwa i jego trwałości, wpływu trwałego uszczerbku na zdrowiu na życie osobiste i społeczne, płci poszkodowanego, widocznych nieodwracalnych następstw medycznych wypadku tj. oszpecenia i kalectwa, wieku poszkodowanego, poczucia bezradności życiowej, nieprzydatności społecznej, wykluczenia społecznego, rodzaju wykonywanej pracy i zawodu, zwiększonych potrzeb, zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość. Jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, z góry także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty odszkodowawczej tzw. renta odszkodowawcza na zwiększone potrzeby lub z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Zgodnie z tezą wyroku S.N. z dnia 10 czerwca 1999 r. II UKN 681/98 „Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę (art. 445 § 1 KC) należy uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym” (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1970 r., II PR 267/70, OSNCP 1971 z. 6, poz. 103 oraz z dnia 15 lipca 1977 r., IV CR 266/77 i z dnia 23 kwietnia 1969 r., I PR 23/69 – nie publikowane). Podobnie S.N. w wyroku z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10 „Oceniając rozmiar doznanej krzywdy trzeba zatem wziąć pod rozwagę całokształt okoliczności, w tym rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury” (zob. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNC 1974, nr 9, poz. 145 oraz orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1965 r., II PR 280/65, OSNCP 1966, nr 10, poz. 168, z dnia 4 czerwca 1968 r., I PR 175/68, OSNCP 1969, nr 2, poz. 37, z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, z dnia 19 sierpnia 1980 r., IV CR 283/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 81, z dnia 10 grudnia 1997 r., III CKN 219/97, nie publ., z dnia 20 marca 1998 r., II CKN 650/97, nie publ., z dnia 11 lipca 2000 r., II CKN 1119/98, nie publ., z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, nie publ., z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, nie publ., z dnia 29 września 2004 r., II CK 531/03, nie publ., z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40 oraz z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, nie publ., z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, OSNC-ZD 2008, nr D, poz. 95, z dnia 14 lutego 2008 r., II CSK 536/07, OSP 2010, nr 5, poz. 47, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 80 i z dnia 28 stycznia 2010 r., I CSK 244/09, nie publ.).
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

marta.wi wrote:
Witam,
W ubiegłym roku uczestniczyłam w wypadku samochodowym, byłam pasażerem w samochodzie sprawcy.
Obrażenia jakich doznałam to złamanie miednicy w dwóch miejscach (kości łanowej i krzyżowej). Zostałam unieruchomiona przez 6 tygodni, musiałam leżeć w łóżku bez żadnego wstawania. W chwili obecnej mija 5 miesięcy a ja dalej muszę chodzić o kulach, nie mogę podjąć pracy. Za kilka tygodni odstawię kule i dopiero zakończy się mój proces leczenia. Pełnomocnik wystąpił o 50 000 zł zadośćuczynienia oraz ok. 4 000 zł za opiekę a ubezpieczyciel zgodził się na kwotę bezsporną około 6 000 zł. Chciała bym się dowiedzieć jaką kwotę mogę uzyskać ponieważ pełnomocnik odwołał się od decyzji ubezpieczyciela (TUW TUZ) ?
Biorąc pod uwagę, że ubezpieczycielem jest firma TUW TUZ proszę przygotować się na postępowanie sądowe, bo ich decyzje na etapie postępowania polubownego nie są pro klienckie.

Proszę kontaktować się z pełnomocnikiem on powinien udzielić szczegółowej informacji.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

marta.wi wrote:
Dziękuję za odpowiedzi,
Chodziło mi bardziej o to jaką mniej więcej kwotę mogę dostać za takie obrażenia.
Podałem przykładowe orzeczenia S.N. w tym przedmiocie oraz kryteria obiektywne które bierze się pod uwagę szacując wysokość roszczenia.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam.

Chciałem się zapytać na jaką kwotę mogę liczyć ??? Potrącił mnie samochód na przejściu dla pieszych. Mam wieloodłamowe złamanie kości piszczelowej i strzałkowej, śruby i pręt w nodze. Wydarzyło się to w październiku i nadal chodzę o kulach. Śruby mają mi wyjąć dopiero w listopadzie, rok po złamaniu. Niestety wyszło na to że to moja wina, że ja wtargnąłem na jezdnie, tam nie było świateł tylko samo przejście dla pieszych. Odszkodowanie z OOC sprawcy nie ma co się starać skoro moja wina. Ale ile mogę się spodziewać z PZU ???

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

krumpel225 wrote:
Witam.
Chciałem się zapytać na jaką kwotę mogę liczyć ??? Potrącił mnie samochód na przejściu dla pieszych. Mam wieloodłamowe złamanie kości piszczelowej i strzałkowej, śruby i pręt w nodze. Wydarzyło się to w październiku i nadal chodzę o kulach. Śruby mają mi wyjąć dopiero w listopadzie, rok po złamaniu. Niestety wyszło na to że to moja wina, że ja wtargnąłem na jezdnie, tam nie było świateł tylko samo przejście dla pieszych. Odszkodowanie z OOC sprawcy nie ma co się starać skoro moja wina. Ale ile mogę się spodziewać z PZU ???
Pozdrawiam.
Wysokość świadczenia z dobrowolnego ubezpieczenia NNW bo zapewne o nie Pan pyta zależy w dużej mierze od zakresu, wariantu i sumy ubezpieczenia oraz trwałego uszczerbku na zdrowiu. Ciężko bez znajomości w/w informacji udzielić wyczerpującej informacji.

Poza tym warto przyjrzeć się okolicznościom powstania wypadku, ewentualnej odpowiedzialności cywilnej kierującego pojazdem.

Prosimy o kontakt z Kancelarią - stopka poniżej.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

krumpel225 wrote:
Witam.
Chciałem się zapytać na jaką kwotę mogę liczyć ??? Potrącił mnie samochód na przejściu dla pieszych. Mam wieloodłamowe złamanie kości piszczelowej i strzałkowej, śruby i pręt w nodze. Wydarzyło się to w październiku i nadal chodzę o kulach. Śruby mają mi wyjąć dopiero w listopadzie, rok po złamaniu. Niestety wyszło na to że to moja wina, że ja wtargnąłem na jezdnie, tam nie było świateł tylko samo przejście dla pieszych. Odszkodowanie z OOC sprawcy nie ma co się starać skoro moja wina. Ale ile mogę się spodziewać z PZU ???
Pozdrawiam.
1) Wysokość odszkodowania z ubezpieczenia NNW liczona jest jako iloczyn trwałego uszczerbku na zdrowiu i sumy ubezpieczenia. Wobec tego zależy ile przyznają trwałego uszczerbku na zdrowiu po leczeniu i rehabilitacji oraz jaka jest suma ubezpieczenia.

Proszę też przeanalizować sprawę karną i podstawę umorzenia postępowania karnego wraz z uzasadnieniem oraz z aktami sprawy karnej gdyż może okazać się, że istnieje podstawa prawna do likwidacji szkody z polisy OC kierującego. Wynika to z bardzo prostego faktu, że kierujący odpowiada cywilnoprawnie względem pieszego na zasadzie ryzyka czyli aby uwolnić się od odpowiedzialności musi wykazać istnienie jednej z przesłanek egzoneracyjnych tj., że szkoda wynikła z działania siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego lub osoby trzeciej za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wobec tego wystarczy, że to nie była wyłączna wina pieszego, a kierujący np. przekroczył prędkość dopuszczalną na tym odcinku drogi. Oczywiście świadczenia byłyby pomniejszone o stopień przyczynienia się do zaistnienia czy też zwiększenia szkody. Zakłady ubezpieczeń nadużywają również instytucji przyczynienia i pomniejszają należne świadczenie nawet o 50% co jest równe instytucji współwiny. W rozumieniu art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Klasycznym przypadkiem przyczynienia się poszkodowanego do szkody jest spowodowanie zagrożenia własnego bezpieczeństwa w wyniku pozostawania w stanie nietrzeźwym, podróżowanie jako pasażer z nietrzeźwym kierowcą czy też bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Jednak okoliczność czy pas były zapięte musi wynikać z udowodnionych faktów potwierdzonych m.in. protokołem oględzin samochodu po wypadku lub też opinia lekarza orzecznika, który stwierdzi, że dany uraz jest wynikiem nie zapiętych pasów bezpieczeństwa.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się

Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu



Zaloguj się
 Udostępnij


×
×
  • Dodaj nową pozycję...