Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 35 z 977

anita
agula w razie co jak im zrobie krzywdę biore cie na adwokata , nikt jak ty mnie nie zrozumie:D
agula

anita napisał(a):

najgorsze ze mimo przywiązania Polanko:")jak juz jeodstawisz nigdy nie bedziesz za nimi tesknić😛

to tak jak z nieleczoną próchnicą

anita
a no zmienila...juz nie wiem czy na gorsze czy na lepsze
agula

anita napisał(a):

agula w razie co jak im zrobie krzywdę biore cie na adwokata , nikt jak ty mnie nie zrozumie:D

ok ale jak mi odbiorą uprawnienie - przez zwichrowanie głowy... to mogę być Ci świadkiem..że działałaś w stanie wyższej konieczności

Polanka

agula napisał(a):

wiecie co mam pytanie - macie wrażenie czasem że ....zmienila nam się psycha po tych wypadkach?

mnie napewno

korel
Życze sobie i wam wszystkim żebyśmy mogli je szybko odrzucić. Dzisiaj też dopiero dowiedziałem się że można próbowac chodzić o jednej kuli, ale tej "na zdrową nogę". Dotąd myslałem że ludzie podpierają sie kulą na chorej nodze. Ach ja młody i zupełnie niedoświadczony ...
agula

agula napisał(a):

wiecie co mam pytanie - macie wrażenie czasem że ....zmienila nam się psycha po tych wypadkach?

nie mam na myśli Maczka - bo on mówi że tak ma od urodzenia ale to jest chyba związane z jego datą narodzin

anita
heheheh:)
Polanka

korel napisał(a):

Życze sobie i wam wszystkim żebyśmy mogli je szybko odrzucić. Dzisiaj też dopiero dowiedziałem się że można próbowac chodzić o jednej kuli, ale tej "na zdrową nogę". Dotąd myslałem że ludzie podpierają sie kulą na chorej nodze. Ach ja młody i zupełnie niedoświadczony ...

jak to "na zdrowa"- nie wyobrazam sobie tego

agula

korel napisał(a):

Życze sobie i wam wszystkim żebyśmy mogli je szybko odrzucić. Dzisiaj też dopiero dowiedziałem się że można próbowac chodzić o jednej kuli, ale tej "na zdrową nogę". Dotąd myslałem że ludzie podpierają sie kulą na chorej nodze. Ach ja młody i zupełnie niedoświadczony ...

to ja stara ...i niedoświadczona bo myślałam podobnie

anita
Korel to w końcu co masz zamiar zrobić???zabieg czy czekasz???kiedys ty mi zadałes to pytanie:)
anita

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Życze sobie i wam wszystkim żebyśmy mogli je szybko odrzucić. Dzisiaj też dopiero dowiedziałem się że można próbowac chodzić o jednej kuli, ale tej "na zdrową nogę". Dotąd myslałem że ludzie podpierają sie kulą na chorej nodze. Ach ja młody i zupełnie niedoświadczony ...

to ja stara ...i niedoświadczona bo myślałam podobnie

no co ty...ja tez...ale jak to sie robi?

korel
Też byłem zaskoczony, ale chorą się tylko podpierasz że tak powiem "proforma" żeby sie nie wypierniczyć, ale cały ciężar idzie na zdrową razem z tą jedną kulą, dzisiaj na konsylium lekarskim sie dowiedziałem, chociaż miesiąc temau od innego lekarza uslyszałem znowu coś innego. Ale ta wersja teraz jest OK, spróbowałem parę kroków i działa, ale rzeczywiście mogę się zdecydować tylko na pare kroków.
Polanka

korel napisał(a):

Też byłem zaskoczony, ale chorą się tylko podpierasz że tak powiem "proforma" żeby sie nie wypierniczyć, ale cały ciężar idzie na zdrową razem z tą jedną kulą, dzisiaj na konsylium lekarskim sie dowiedziałem, chociaż miesiąc temau od innego lekarza uslyszałem znowu coś innego. Ale ta wersja teraz jest OK, spróbowałem parę kroków i działa, ale rzeczywiście mogę się zdecydować tylko na pare kroków.

i tak nie kapuje, myslalam ze kula zastepuje chora noge, zdrowej kula na co?

agula

DOBRE PYTANIE POLANKA.

może tu chodzi o ciężar jaki przenosisz=skoro opierasz się na kuli to przenosisz siłę na kule-czyt na zdrowa nogę

korel
Anita zrobie ten zabieg, ale za parę tygodni, a nie w przyszłym tygodniu jak pierwotnie planowałem, chcę doczekac do następnego RTG. Poza tym mam teraz coś do załatwienia, a ten zabieg zawsze potrwa ze 2-3 dni w szpitalu i potem znowu jakieś szwy.
Polanka

agula napisał(a):

DOBRE PYTANIE POLANKA.
może tu chodzi o ciężar jaki przenosisz=skoro opierasz się na kuli to przenosisz siłę na kule-czyt na zdrowa nogę

to trzeba wyprobowac, ale poczekam jeszcze pare tygodni moze
agula
żeby chora sobie odpoczęła...i się wlokla gdzieś z tyłu
agula

korel napisał(a):

Anita zrobie ten zabieg, ale za parę tygodni, a nie w przyszłym tygodniu jak pierwotnie planowałem, chcę doczekac do następnego RTG. Poza tym mam teraz coś do załatwienia, a ten zabieg zawsze potrwa ze 2-3 dni w szpitalu i potem znowu jakieś szwy.

faktycznie może lepiej do przesunąć = i czekać na naturę

Polanka

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Anita zrobie ten zabieg, ale za parę tygodni, a nie w przyszłym tygodniu jak pierwotnie planowałem, chcę doczekac do następnego RTG. Poza tym mam teraz coś do załatwienia, a ten zabieg zawsze potrwa ze 2-3 dni w szpitalu i potem znowu jakieś szwy.

faktycznie może lepiej do przesunąć = i czekać na naturę

natura chyba nas juz troche zawiodla

agula
kochani fajnie z Wami ale ja zmykam..i oczywiście do szybkiego.
korel
Dokładnie Agula, cały ciężar idzie na zdrową nogę i jeszcze dodatkowo kulę, bo żeby utrzymać równowagę i nie dociążyć na full chorej musisz sie niestety przechylić mocniej na zdrową nogę. Kula pomaga Ci utrzymać równowagę. Myslę że kręgosłup może też szybciej wysiadać, ale sa też dobre strony, masz jedną wolą rekę 🙂
agula

Polanka napisał(a):

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Anita zrobie ten zabieg, ale za parę tygodni, a nie w przyszłym tygodniu jak pierwotnie planowałem, chcę doczekac do następnego RTG. Poza tym mam teraz coś do załatwienia, a ten zabieg zawsze potrwa ze 2-3 dni w szpitalu i potem znowu jakieś szwy.

faktycznie może lepiej do przesunąć = i czekać na naturę

natura chyba nas juz troche zawiodla

dajmy jej szanse

Polanka
jak dr HAUS. Wlasnie leci na AXN
agula

korel napisał(a):

Dokładnie Agula, cały ciężar idzie na zdrową nogę i jeszcze dodatkowo kulę, bo żeby utrzymać równowagę i nie dociążyć na full chorej musisz sie niestety przechylić mocniej na zdrową nogę. Kula pomaga Ci utrzymać równowagę. Myslę że kręgosłup może też szybciej wysiadać, ale sa też dobre strony, masz jedną wolą rekę 🙂

a laska zazdrosna nie będzie o tą drugą?

korel

agula napisał(a):

Polanka napisał(a):

agula napisał(a):

faktycznie może lepiej do przesunąć = i czekać na naturę

natura chyba nas juz troche zawiodla

dajmy jej szanse

Ale ta natura ma tylko parę tygodni, bo jak da ciała to ją ześrubujemy

Polanka

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Dokładnie Agula, cały ciężar idzie na zdrową nogę i jeszcze dodatkowo kulę, bo żeby utrzymać równowagę i nie dociążyć na full chorej musisz sie niestety przechylić mocniej na zdrową nogę. Kula pomaga Ci utrzymać równowagę. Myslę że kręgosłup może też szybciej wysiadać, ale sa też dobre strony, masz jedną wolą rekę 🙂

a laska zazdrosna nie będzie o tą drugą?

A olac ja!!!!

korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Dokładnie Agula, cały ciężar idzie na zdrową nogę i jeszcze dodatkowo kulę, bo żeby utrzymać równowagę i nie dociążyć na full chorej musisz sie niestety przechylić mocniej na zdrową nogę. Kula pomaga Ci utrzymać równowagę. Myslę że kręgosłup może też szybciej wysiadać, ale sa też dobre strony, masz jedną wolą rekę 🙂

a laska zazdrosna nie będzie o tą drugą?

Mówię Ci: te laski i tak są na przegranej pozycji... i niech tak zostanie

Agnieszka

no nie, jeden telefon a tu trzy-cztery strony.... macie powera, moi sympatyczni znajomi 😉

wrócę do paru tematów a jednocześnie coś powiem o sobie 🙂

wypierniczyyłam na stoku w Czechach o 15.45 czyli tuż przed zamknięciem wyciągu i był to mój planowany ostatni zjazd 🙁 Wiedziałam że złamałam, bo słyszałam trzask - taki jak ktoś łamie patyki do ogniska, brrrr. Nie bolało, potem musiałam otrzeć buźkę śniegiem, żeby sie stracić przytomności. Przyjechjało do mnie 4 przystojnych Czechów i zwieźli mnie do Horskiej budki. Dali mi tylko wody, żadnych prochów, bo nie chciałam. Nawet się nioe popłakałam: ani z bólu (już dopadł) ani ze strachu. Pierwsza myśl po upadku: cholera, nie będę mogła pracować! Zawieźli mnie do szpitala i tam.... wow! super przyjemni ludzie: fajny lekarz, piguła, gipsiarz i gipsiarka. Na żywca przy pomocy mojego męża zdjęli mi buta.... a p[otem: rtg, gips, zastrzyk i do Wrocławia. Wzięłąm już 90 fraxipariny. Ja, tchórz i panikarz oddaję brzuch w ręce mojego męża. Może się odgryźć za wsze czasy 🙂

Mam nadzieję, że od wtorku zacznęnowe życie - tzn. życie bez gipsu.

Jakby co, to wpisuję się do was na listę wyjazdu grupowego 🙂 no i tyle...

korel
Dzięki za dzisiaj, było b.miło, oddalam się, biorę pod łokcie laski i idziemy dać w żyły (Clexane). Do jutra