alawpr napisał(a):
prazynka napisał(a):
alawpr napisał(a):
Okaże sie ,ze gips to pikus w porównaniu ze stawem skokowym jak go trzeba będzie rozruszac ;-(
mam mieszane uczucia, bo u mnie te intensywniejsze manipulacje obróciły się przeciw mnie i jednak preferuję wolniejsze tempo a mniejszy ból
U mnie czeste cwiczenia ,bez bólu zadziałały bardzo dobrze.Rehabilitant sie smiał ,że musze by bardzo zawzieta ,bo widac ,ze cwicze w domu często.Ale ze stawem skokowym tak łatwo pewnie nie bedzie ;-(. Ja palce w nodze w gipsie mam bardzo dobrze zozcwiczone ,macham nimi nawet na boki.Do góry podnosze je lepiej niz w zdrowej. Ale co ma byc to bedzie.
Wszyscy mi na rehabilitacji zawsze powtarzali, że lepiej ćwiczyć krócej, a częściej. To podobno daje najlepsze efekty.