Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 543 z 977
malgo85 napisał(a):
Dobrodzieju alle fajnie!!Dobrodziej napisał(a):
Stosuj. Uwierz mi, że byłem naprawdę zdumiony skalą tego zrostu. Przez cztery miesiące wpatrywałem się w rentgeny i lekarz musiał mi ten zrost pokazywac na zdjęciu. A tu nagle buuumm i normalna kośc. Fenomenalne uczucie. Ostatnio byłem taki zadowolony jak synek mi się urodził.
wierze ze tak bardzo sie cieszysz!!! teraz to kazdy tylko czeka na porządny zroscik jak na marzenie!!
boze oby ten zywokost pomógł. a jeszcze jedno malutkie pytanko:
stosowałes tylko na miejsce złamania czy na całą noge do okoła???
bo ja stosuje tylko na góre a długosc blizny mam po lewej str od kolana po same biodro..
boze jestem ciekawa jak mój organizm reaguje na ten żywokost..
jeszcze raz Gratuluje tak pięknego zrosciku!!!!
To forum jest super i mnie bardzo pomogło. Kopalnia wiedzy o złamaniach. Kiedy się połamałem i siedziałem w domu z gipsem to było takie moje okienko na świat. Czytałem o losach innych połamanych i pocieszałem się, że nie tylko mnie się świat zawalił. Życie biegło gdzieś indziej, zarastałem pajęczyną i miałem tylko monitor i ludzi, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji. Pocieszali, radzili, trzymali na duchu.
Dziękuję wam wszystkim !!!
Dobrodziej napisał(a):
To forum jest super i mnie bardzo pomogło. Kopalnia wiedzy o złamaniach. Kiedy się połamałem i siedziałem w domu z gipsem to było takie moje okienko na świat. Czytałem o losach innych połamanych i pocieszałem się, że nie tylko mnie się świat zawalił. Życie biegło gdzieś indziej, zarastałem pajęczyną i miałem tylko monitor i ludzi, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji. Pocieszali, radzili, trzymali na duchu.
Dziękuję wam wszystkim !!!
Albwik napisał(a):
Chodze o kulach i obciążam do 10kg. Może uznał, że rehabilitacja jest mi niepotrzeba 😠
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???
pol27 napisał(a):
witaajcie po 1,5 roku zwolneinia dnia 6 pazdziernika wracam juz do pracy.Wyzdrowialem po zlamaniu nogi gdzies na okolo 85 procent,poniewaz czasami mam problem z noga boli mnie puchnie.czasami mam problem z chodzeniem i kuleje.Poblem zzejscie po schodach.Po rehabilitacji ktorych mialem wiele oraz szczegolnei prywatnie udalo mi sie jakos wrocic do zdrowia.Ostatnio operacje mialem 30 lipca i smigalem po nich o kulach do polowy wrzesnia/Obecnei czuej sie dobrze ale noga daje mi znac o osobie.zczegolnei jak ja pzremecze to sie zaczyna ostry bol ale Pan doktor stwierdzil ze wszytko jest w pozradku.Pozdarwiam wszystkich i zycze Duuuuzo zdrowia i Nowym polamacom aby byli cierpliwi zapewnie bede smigac za jakis zcas ale cierpliwosc to tylko to co mozna polecic sam pamietam jaki nei bylem cierpliwy.
pogratulować, że to juz koniec u Ciebie. I życzę lekkiego powrotu do pracy, oby nóżka jak najmniej bolała.
Dobrodziej napisał(a):
To forum jest super i mnie bardzo pomogło. Kopalnia wiedzy o złamaniach. Kiedy się połamałem i siedziałem w domu z gipsem to było takie moje okienko na świat. Czytałem o losach innych połamanych i pocieszałem się, że nie tylko mnie się świat zawalił. Życie biegło gdzieś indziej, zarastałem pajęczyną i miałem tylko monitor i ludzi, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji. Pocieszali, radzili, trzymali na duchu.
Dziękuję wam wszystkim !!!
Dobrodziej napisał(a):
Hej Wszystkim !!! Jestem wreszcie po rentgenie. Zdrowy, zrośnięty i uśmiechnięty. Zalecenia lekarza. Jeszcze mam się trochę pooszczędzac i pochodzic w ortezie, ale tak na wszelki wypadek. Basen, rehabilitacja, rozruszanie stawu skokowego. Jak zobaczyłem zdjęcie RTG to byłem w siódmym niebie. Piękne. W zasadzie to w jednym miejscu jeszcze trochę brakuje wypełnienia, ale w porównaniu z poprzednimi zdjęciami to detal.
Wygląda na to, że żywokost działa. Przypomnę, że przez miesiąc robiłem sobie okłady na noc. Potem zrezygnowałem, bo uznałem że wystarczy.
Czytuję was czasami, ale ten wątek już tak się rozrósł, że po powrocie do aktywności brakuje czasu, aby przeczytac całośc. Trzymam z Was kciuki.
jasmar napisał(a):
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???Albwik napisał(a):
Chodze o kulach i obciążam do 10kg. Może uznał, że rehabilitacja jest mi niepotrzeba 😠
Myśle ze ćwiczenia wykonywane samodzielnie w domu nie bedą wystarczające więc jak mozecie ludziska to suńcie do specjalisty
jasmar napisał(a):
Albwik napisał(a):
Chodze o kulach i obciążam do 10kg. Może uznał, że rehabilitacja jest mi niepotrzeba 😠
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???
Nie wiem, ale tak sobie myślę, że po złamaniach rehabilitacja powinna być standardem, bo zaszkodzić - nie zaszkodzi, a z pewnością może pomóc i ułatwić start w normalne życie. Na rehabilitacji spotykam mnóstwo ludzi i skoro "zwykłe" pobolewania są podstawą do otrzymania skierowania, to chyba złamanie tym bardziej powinno być.
beat(k)a napisał(a):
Ortopeda który przyjmowal mnie w zastepstwie powiedział ze mój staw skokowy powinnam sama w domu wycwiczyc i nie są potrzebne mi jakieś specjalne rehabilitacje. Troche go jednak zabajerowałam i zbombardowałam pytaniami i on (dla świętego chyba spokoju )dał mi skierowanie na rehabilitację. W środę byłam w poradni rehabilitacyjnej. Tam bardzo miła pani doktor powiedziała mi ze moja noga wymaga szybkiej interwencji bo moge miec problemy z chodzeniem. Jak jej opowiedziałam co usłyszałam od lekarza kierującego to sie zasmiała a jej mina mówiła o nim "kretyn" 🙂 Z uwagi na to ze mam pełno żelaztwa w nodze mam zakaz jakiejkolwiek fizjoterapii. Dostałam za to skierowanie na rehabilitacje prowadzoną metodą PNF. Brzmi nieźle ale nie mam bladego pojecia co to jest. Terminy sa odlegle (26 pazdziernik) wiec umówiłam sie z Pania od rehabilitacji na zajęcia prywatne. Zaczne koło 9 bo wtedy dopiero moge zacząć obciążać nogę. Teraz tylko macham nóżką góra-dół.jasmar napisał(a):
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???Albwik napisał(a):
Chodze o kulach i obciążam do 10kg. Może uznał, że rehabilitacja jest mi niepotrzeba 😠
Myśle ze ćwiczenia wykonywane samodzielnie w domu nie bedą wystarczające więc jak mozecie ludziska to suńcie do specjalisty
beat(k)a napisał(a):
Ortopeda który przyjmowal mnie w zastepstwie powiedział ze mój staw skokowy powinnam sama w domu wycwiczyc i nie są potrzebne mi jakieś specjalne rehabilitacje. Troche go jednak zabajerowałam i zbombardowałam pytaniami i on (dla świętego chyba spokoju )dał mi skierowanie na rehabilitację. W środę byłam w poradni rehabilitacyjnej. Tam bardzo miła pani doktor powiedziała mi ze moja noga wymaga szybkiej interwencji bo moge miec problemy z chodzeniem. Jak jej opowiedziałam co usłyszałam od lekarza kierującego to sie zasmiała a jej mina mówiła o nim "kretyn" 🙂 Z uwagi na to ze mam pełno żelaztwa w nodze mam zakaz jakiejkolwiek fizjoterapii. Dostałam za to skierowanie na rehabilitacje prowadzoną metodą PNF. Brzmi nieźle ale nie mam bladego pojecia co to jest. Terminy sa odlegle (26 pazdziernik) wiec umówiłam sie z Pania od rehabilitacji na zajęcia prywatne. Zaczne koło 9 bo wtedy dopiero moge zacząć obciążać nogę. Teraz tylko macham nóżką góra-dół.jasmar napisał(a):
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???Albwik napisał(a):
Chodze o kulach i obciążam do 10kg. Może uznał, że rehabilitacja jest mi niepotrzeba 😠
Myśle ze ćwiczenia wykonywane samodzielnie w domu nie bedą wystarczające więc jak mozecie ludziska to suńcie do specjalisty
O widzicie ile mozna się dowiedziec na tym forum Jak mi nie dadzą na rehabilitację to sama sobie PNFem poćwiczę
Aurora napisał(a):
Beatko, dziwi mnie ten zakaz jakiejkolwiek fizjoterapii bo to bardzo szerokie pojęcie. Ja też mam żelazo w nodze i korzystam z takich zabiegów, inni też pisali, że korzystają?!beat(k)a napisał(a):
Ortopeda który przyjmowal mnie w zastepstwie powiedział ze mój staw skokowy powinnam sama w domu wycwiczyc i nie są potrzebne mi jakieś specjalne rehabilitacje. Troche go jednak zabajerowałam i zbombardowałam pytaniami i on (dla świętego chyba spokoju )dał mi skierowanie na rehabilitację. W środę byłam w poradni rehabilitacyjnej. Tam bardzo miła pani doktor powiedziała mi ze moja noga wymaga szybkiej interwencji bo moge miec problemy z chodzeniem. Jak jej opowiedziałam co usłyszałam od lekarza kierującego to sie zasmiała a jej mina mówiła o nim "kretyn" 🙂 Z uwagi na to ze mam pełno żelaztwa w nodze mam zakaz jakiejkolwiek fizjoterapii. Dostałam za to skierowanie na rehabilitacje prowadzoną metodą PNF. Brzmi nieźle ale nie mam bladego pojecia co to jest. Terminy sa odlegle (26 pazdziernik) wiec umówiłam sie z Pania od rehabilitacji na zajęcia prywatne. Zaczne koło 9 bo wtedy dopiero moge zacząć obciążać nogę. Teraz tylko macham nóżką góra-dół.jasmar napisał(a):
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???
Myśle ze ćwiczenia wykonywane samodzielnie w domu nie bedą wystarczające więc jak mozecie ludziska to suńcie do specjalisty
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
Albwik napisał(a):
Chodze o kulach i obciążam do 10kg. Może uznał, że rehabilitacja jest mi niepotrzeba 😠
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???
Nie wiem, ale tak sobie myślę, że po złamaniach rehabilitacja powinna być standardem, bo zaszkodzić - nie zaszkodzi, a z pewnością może pomóc i ułatwić start w normalne życie. Na rehabilitacji spotykam mnóstwo ludzi i skoro "zwykłe" pobolewania są podstawą do otrzymania skierowania, to chyba złamanie tym bardziej powinno być.
pwoem ci ze to wszystko w praktyce pięknie wyglada. Mnie uczona na fizjoterafii ze po zlamaniach rehabilitacj ajest OBOWIĄZKOWA i juz powinno ise ćwiczyć inometrycznie mając gips I powienni nas tego uczyc. A tu dupa. Nawet jak rozkuja z pancerzy to i na rehabilitacje nie chcą kierowac MASAKRA
LillaKorn napisał(a):
I ty też wszytkich wspierałeś swoim optymizmem i aktywnością!Dobrodziej napisał(a):
To forum jest super i mnie bardzo pomogło. Kopalnia wiedzy o złamaniach. Kiedy się połamałem i siedziałem w domu z gipsem to było takie moje okienko na świat. Czytałem o losach innych połamanych i pocieszałem się, że nie tylko mnie się świat zawalił. Życie biegło gdzieś indziej, zarastałem pajęczyną i miałem tylko monitor i ludzi, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji. Pocieszali, radzili, trzymali na duchu.
Dziękuję wam wszystkim !!!
Dobrodziej napisał(a):
Zgodnie z przysłowiem " Do rany przyłóż " kładłem na miejsce złamania. Swędziało i drapałem się potem nieprzerwanie, ale to wtedy się goiło.malgo85 napisał(a):
Dobrodzieju alle fajnie!!Dobrodziej napisał(a):
Stosuj. Uwierz mi, że byłem naprawdę zdumiony skalą tego zrostu. Przez cztery miesiące wpatrywałem się w rentgeny i lekarz musiał mi ten zrost pokazywac na zdjęciu. A tu nagle buuumm i normalna kośc. Fenomenalne uczucie. Ostatnio byłem taki zadowolony jak synek mi się urodził.
wierze ze tak bardzo sie cieszysz!!! teraz to kazdy tylko czeka na porządny zroscik jak na marzenie!!
boze oby ten zywokost pomógł. a jeszcze jedno malutkie pytanko:
stosowałes tylko na miejsce złamania czy na całą noge do okoła???
bo ja stosuje tylko na góre a długosc blizny mam po lewej str od kolana po same biodro..
boze jestem ciekawa jak mój organizm reaguje na ten żywokost..
jeszcze raz Gratuluje tak pięknego zrosciku!!!!
Aurora napisał(a):
jasmar napisał(a):
Albwik napisał(a):
Chodze o kulach i obciążam do 10kg. Może uznał, że rehabilitacja jest mi niepotrzeba 😠
to jakos tak dziwnie jak mój. Uznał, że mogę sama w domu ćwiczyć. Czemu niektórzy tak mają???
Nie wiem, ale tak sobie myślę, że po złamaniach rehabilitacja powinna być standardem, bo zaszkodzić - nie zaszkodzi, a z pewnością może pomóc i ułatwić start w normalne życie. Na rehabilitacji spotykam mnóstwo ludzi i skoro "zwykłe" pobolewania są podstawą do otrzymania skierowania, to chyba złamanie tym bardziej powinno być.
na swoim przykładzie stwierdzam że rechabilitacja z fachowcem to dużo lekarze twierdzą że nie potrzebna wystarczy samemu ale nikt ci nie wytłumaczy jak to robić
marchewka napisał(a):
Aurora napisał(a):
Kasia, na razie leż, a potem rzeczywiście dobrze by było jeszcze do jakiegoś innego lekarza iść, nawet prywatnie, na konsultację. Tym bardziej, że to takie poważne złamanie. Lilka też postanowiła pójść. I moim zdaniem bardzo dobrze robi.
Kasiu, podobno trzy tygodnie potrzeba na ustabilizowanie się kości i pierwsze 'zlepienie' to jest czas który trzeba przeleżeć bezwzględnie czy się ma zespolenie czy nie, w Twoim przypadku na pewno, wiem jak to jest ciężko, ale potem jest coraz lepiej, wytrzymaj, pozdrawiam wszystkich 😉
marchewa to ja na pewno przeleżałąm bo 2 tygo tylko ale tylko i wyłącznie leżałą w szpitalu na łózku bo nawet do kibla mi nie pozwolili a potem ni wiem czy pamietacie mój pierwszy tydzień w domu jak niemalze płakałą tak wszystko bolałao że nawet do kibla nie mogłąm samam dojśc wiec etż leżaął tzn siedziaąlm. Ale to juz nie o to chodzi. BYło minęło Oby teraz bylo prosto chociaż po zdjeciu tego pionu nie widzę dlatego dałąm dizisja zdejćia do objerzenia innemu orto
jasmar napisał(a):
Jakby nie to forum i Wy, którzy tu jesteście, to pewnie bym zwariowała i wtedy żadna rehabilitacja nie byłaby mi potrzebna. Mój mąż to rano ze śmiechem pyta czy przywitałam się już z koleżankami( przepraszam kolegów) na forum. A wieczorem prosi-tylko nie siedź za długo, powiedz koleżankom dobranoc.Aurora napisał(a):
Fajnie, że jest to forum i się poznałyśmy 🙂
To jest super, że możemy tu popisać.
kasiek79 napisał(a):
ja naarzie nie martwię się zrostem bo twu twu twu cos tam się zrasta nie moge narzekac . Martwie sie oby prosto się zrastałoDobrodziej napisał(a):
Zgodnie z przysłowiem " Do rany przyłóż " kładłem na miejsce złamania. Swędziało i drapałem się potem nieprzerwanie, ale to wtedy się goiło.malgo85 napisał(a):
Dobrodzieju alle fajnie!!
wierze ze tak bardzo sie cieszysz!!! teraz to kazdy tylko czeka na porządny zroscik jak na marzenie!!
boze oby ten zywokost pomógł. a jeszcze jedno malutkie pytanko:
stosowałes tylko na miejsce złamania czy na całą noge do okoła???
bo ja stosuje tylko na góre a długosc blizny mam po lewej str od kolana po same biodro..
boze jestem ciekawa jak mój organizm reaguje na ten żywokost..
jeszcze raz Gratuluje tak pięknego zrosciku!!!!
Albwik napisał(a):
Lilla na dworek nie wychodze, bo na 4 piętrze mieszkam. Jak już będę bd dobrze chodził o kulach i się naucze schodzić po schodach to będę wychodził. Teraz jem białka i ćwicze ręce przynajmniej, przydadzą się 🙂
no własnei ja też mam ten problem IV pietra. Nawet jak szłam we wtorek na kontrol to na pierwszym półpietrze mąz wziął mnie na barana i znosił 🙁
piszczel 88 napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
Dobrodziej napisał(a):
Zgodnie z przysłowiem " Do rany przyłóż " kładłem na miejsce złamania. Swędziało i drapałem się potem nieprzerwanie, ale to wtedy się goiło.
ja naarzie nie martwię się zrostem bo twu twu twu cos tam się zrasta nie moge narzekac . Martwie sie oby prosto się zrastało
będzie dobrze ja mam skrencone i też mam takie miśli czy jest prosta czy niezakrótka
no tak tyko wiesz jak to jest jak juz raz cię lamali to starch ze będzi ei ten drugi a tym bardziej że na djęciach nie wyglada mi to na pion po tym łamaniu
Albwik napisał(a):
O 20.40 na programie drugim TVP leci "Dr.House". Polecam każdemu, któremu się nudzi 🙂
ja wczoaj nie oglądąml bo wiadomo mecz byl wazniejszy ale od jaiegoś zcasu ogladam bo to normalnie mój orto tylko mój nie ma laski
piszczel 88 napisał(a):
jak tam kuracja skorubkowa
u mnie chyba zdała egzamin bo strzałka cała zala po 5 tygodnaich a piszczeltez lapało tlyko ze nie równo
LillaKorn napisał(a):
Albwik napisał(a):
Mama mnie pomaga sprowadzać, a potem o kulach.
Rehabilitant nie uczyl Cię chodzić po schodach bez obciążania nogi? Jedną ręką na poręczy drugą o kuli i noga w powietrzu? Szacun dla Mamy, że Cię tak taska!
no wąłsnei a jak was uczyli chodzic o kulach?? rytmem dwutaktowym trzytaktowym czy czterotaktowym. Zastanawiam się nad tym