Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 604 z 977

kasiek79

jasmar napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

A mi jest podejrzanie wygodnie w gipsie Normalnie nei wiedziaął ze boże byc tak wygodnie. Przed gipsotomią umieram tu cisneło tam cisneło a teraz....................... aż za dobrze mi.

To znaczy, że wszystko OK-tak myślę, bo ja nie lekarz!!!!!!!!!!

a ja mogę mieć tylko taką nadzieję albo teraz mi sie wygieła ale w inną strone i już nie uciska hehe

jasmar

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Jasmar,ale teraz i tak z tym nic nie zrobisz ,bo muszisz teraz sie porzadnie zrosnąc,i żadne tam drastyczne diety nie sa wskazane. walnij słodycze w kąt i tyle. A o reszcie pomyslisz potem.Jeszcze teraz tego brakuje abyś sie zamartwiała kilogramami. Mało masz zmartwień?

To wiem. Już się przyzwyczaiłam, ale jak ktoś narzeka na siebie, że ma duży brzuch czy tyłek, to........................... ach lepiej nie mówić. A dietę stasuję ze względu na woreczek-a w zasadzie jego brak.

I tak trzymaj.

Dzięki Ala. Staram się. Kiedyś myślałam, że bez słodyczy nie da się żyć-tzn bez czekoladowych rzeczy, A teraz jakoś muszę wytrzymać. Dziś zjadłam kawałek ciasta-tego co córcia-przy moim doradztwie -zrobiła. No ale chałupa pełna gości więc nie robię cyrku, że nie jadam.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Znajomi pożyczyli mi rowerek stacjonarny bo ma takie przyzwoite gabaryty do mojego mieszkania. Będę na nim produkować swoją oporną kostninę!

Eee kochana to uważaj na wiatr we włosach 😉

I przyatakuję swoje kilogramy!

kasiek79

dobra wy tu sobie piszcie laseczki a ja............ miałą tlyko kompa wyłączyć i ................. hehe musialą zajżeć.piszcie piszcie zebym miałą co czytać.

Trocę nie moje klimaty bo mi jeszcze daleko do rehabilitacji a widze ze tu wszyscy coraz bardziej sprawni a ja w miejscu 🙁

LillaKorn

jasmar napisał(a):

Dzięki Ala. Staram się. Kiedyś myślałam, że bez słodyczy nie da się żyć-tzn bez czekoladowych rzeczy, A teraz jakoś muszę wytrzymać. Dziś zjadłam kawałek ciasta-tego co córcia-przy moim doradztwie -zrobiła. No ale chałupa pełna gości więc nie robię cyrku, że nie jadam.

Załóż sobie dyscyplinę i jedz slodycze tylko raz w tygodniu coby nie odwyknąć od ich smaku!

jasmar

kasiek79 napisał(a):

jasmar napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

A mi jest podejrzanie wygodnie w gipsie Normalnie nei wiedziaął ze boże byc tak wygodnie. Przed gipsotomią umieram tu cisneło tam cisneło a teraz....................... aż za dobrze mi.

To znaczy, że wszystko OK-tak myślę, bo ja nie lekarz!!!!!!!!!!
a ja mogę mieć tylko taką nadzieję albo teraz mi sie wygieła ale w inną strone i już nie uciska hehe
A może właśnie jest prosta i dlatego nic Ci w gipsie nie dokucza.
Uważam, że kontrole u orto powinny być częstsze-właśnie na takie porozmawianie i żeby rozwiać wątpliwości. 5czy6 tygodni to zdecydowanie za dużo. Jak się coś dzieje, to chce się wiedzieć szybciej, czy to nic takiego czy należy interweniować.
jasmar

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Znajomi pożyczyli mi rowerek stacjonarny bo ma takie przyzwoite gabaryty do mojego mieszkania. Będę na nim produkować swoją oporną kostninę!

Eee kochana to uważaj na wiatr we włosach 😉

I przyatakuję swoje kilogramy!

Myślisz, że coś spalisz z tłuszczyku???????

kasiek79

jasmar napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

jasmar napisał(a):

To znaczy, że wszystko OK-tak myślę, bo ja nie lekarz!!!!!!!!!!

a ja mogę mieć tylko taką nadzieję albo teraz mi sie wygieła ale w inną strone i już nie uciska hehe
A może właśnie jest prosta i dlatego nic Ci w gipsie nie dokucza.
Uważam, że kontrole u orto powinny być częstsze-właśnie na takie porozmawianie i żeby rozwiać wątpliwości. 5czy6 tygodni to zdecydowanie za dużo. Jak się coś dzieje, to chce się wiedzieć szybciej, czy to nic takiego czy należy interweniować.
ja miałąm najpierw po 3 tyg teraz po 4 ale i tak jak dla mnie za dluga przerwa.
DOBRANOC
a no ja tez mam nadzieę ze w końcu jest prosta i dlatego mi nie dokucza no ale..... dowiem się 27. Pierwszy raz mam cos w gipsie i... jestem w szoku bo nie wiedziaąłz ę mozna go nie czuć
jasmar

kasiek79 napisał(a):

dobra wy tu sobie piszcie laseczki a ja............ miałą tlyko kompa wyłączyć i ................. hehe musialą zajżeć.piszcie piszcie zebym miałą co czytać.
Trocę nie moje klimaty bo mi jeszcze daleko do rehabilitacji a widze ze tu wszyscy coraz bardziej sprawni a ja w miejscu 🙁

Kasiek patrz na daty kiedy my się połamałyśmy. Ty jesteś świeżutka. A zresztą pogadamy za miesiąc i też już będziesz na tym etapie. Zobaczysz
LillaKorn

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Eee kochana to uważaj na wiatr we włosach 😉

I przyatakuję swoje kilogramy!

Myślisz, że coś spalisz z tłuszczyku???????

Liczę na to! Zawsze to dodatkowy ruch!

jasmar

LillaKorn napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dzięki Ala. Staram się. Kiedyś myślałam, że bez słodyczy nie da się żyć-tzn bez czekoladowych rzeczy, A teraz jakoś muszę wytrzymać. Dziś zjadłam kawałek ciasta-tego co córcia-przy moim doradztwie -zrobiła. No ale chałupa pełna gości więc nie robię cyrku, że nie jadam.

Załóż sobie dyscyplinę i jedz slodycze tylko raz w tygodniu coby nie odwyknąć od ich smaku!

A Ty tak robisz????

jasmar
No Lilla może i racja teraz każdy ruch jest wskazany-nawet taki na rowerku. Więc pedałuj jak najczęściej np. do mnie i z powrotem do siebie. Jak ja zacznę to będziemy się spotykać w połowie drogi. Albo umówimy się do alawpr-no co odwiedzimy ją( o ile dobrze pamiętam w stolicy!!!)
LillaKorn

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Załóż sobie dyscyplinę i jedz slodycze tylko raz w tygodniu coby nie odwyknąć od ich smaku!

A Ty tak robisz????

Właściwie odstawiłam słodycze po złamaniu i przy mocnej chęci na słodycze zjadam owoce. Jak mam ostry kryzys silnej woli to dziabnę coś słodkiego w niedzielę kiedy jesteśmy wszyscy w domu i jest wspólna kawusia.

jasmar

LillaKorn napisał(a):

jasmar napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Załóż sobie dyscyplinę i jedz slodycze tylko raz w tygodniu coby nie odwyknąć od ich smaku!

A Ty tak robisz????

Właściwie odstawiłam słodycze po złamaniu i przy mocnej chęci na słodycze zjadam owoce. Jak mam ostry kryzys silnej woli to dziabnę coś słodkiego w niedzielę kiedy jesteśmy wszyscy w domu i jest wspólna kawusia.

Podziwiam. Ja też mam silną wolę-robi ze mną co chce. Ale tak naprawdę to po złamaniu też jem zdecydowanie mniej słodyczy-tylko jak są jakieś urodzinki i ostatnio jakoś tak wzięło mnie na żelki-bo dzieci dostały i trzeba im pomóc. Bo czy serek_słodki_albo jogurt to też słodycze????? To akurat jadam codziennie

jasmar
Wybieram się juz spać- życzę tym, którzy jeszcze tu działają dobrej nocki.
LillaKorn

jasmar napisał(a):

Wybieram się juz spać- życzę tym, którzy jeszcze tu działają dobrej nocki.

DOBRANOC DO JUTRA!

Albwik
Ja nadal chory. Widzę, że powoli jest lepiej, bo nie mamy czasu pisać na forum 🙂
Do**ta

Albwik napisał(a):

Ja nadal chory. Widzę, że powoli jest lepiej, bo nie mamy czasu pisać na forum 🙂

Oj biedaku to tak na dobre złapało cię to przeziębienie. Masz mniejszą odporność więc dlatego tak długo cie trzyma. Od trzech miesięcy nie wychodzisz z domu.
U mnie ponury, deszczowy dzień nadaje się tylko aby go przespać. Może i u innych tak jest.
kasiek79

jasmar napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

dobra wy tu sobie piszcie laseczki a ja............ miałą tlyko kompa wyłączyć i ................. hehe musialą zajżeć.piszcie piszcie zebym miałą co czytać.
Trocę nie moje klimaty bo mi jeszcze daleko do rehabilitacji a widze ze tu wszyscy coraz bardziej sprawni a ja w miejscu 🙁

Kasiek patrz na daty kiedy my się połamałyśmy. Ty jesteś świeżutka. A zresztą pogadamy za miesiąc i też już będziesz na tym etapie. Zobaczysz
tak tak dlatego czekałą na kogoś kto jest w poodbnym stanie hehe A teraz to chyba ja jedna zostaął tutaj w gługi i to................ inne inni chodzili w dlugim a ja nie dam rady nawet jak siedze to mi w piskie uwiera.

A u mnie wczoraj cisza przed burzą. nie wiedziaął ze tak wygodnie moze być w gipsie i.... mam za swoje że wypowiedzałągłosno te slowa bo w nocy nie wiedziaąml jak się ułozyć adzisiaj znowu coś czuję achillessa
Do**ta

kasiek79 napisał(a):

A u mnie wczoraj cisza przed burzą. nie wiedziaął ze tak wygodnie moze być w gipsie i.... mam za swoje że wypowiedzałągłosno te slowa bo w nocy nie wiedziaąml jak się ułozyć adzisiaj znowu coś czuję achillessa

To ty ruszasz stopą ?

kasiek79

Dota napisał(a):

Albwik napisał(a):

Ja nadal chory. Widzę, że powoli jest lepiej, bo nie mamy czasu pisać na forum 🙂

Oj biedaku to tak na dobre złapało cię to przeziębienie. Masz mniejszą odporność więc dlatego tak długo cie trzyma. Od trzech miesięcy nie wychodzisz z domu.
U mnie ponury, deszczowy dzień nadaje się tylko aby go przespać. Może i u innych tak jest.
ja też ledwo zyję Nie wiem juzjakie leki łykać
U nas też pochmurno
kasiek79

Dota napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

A u mnie wczoraj cisza przed burzą. nie wiedziaął ze tak wygodnie moze być w gipsie i.... mam za swoje że wypowiedzałągłosno te slowa bo w nocy nie wiedziaąml jak się ułozyć adzisiaj znowu coś czuję achillessa

To ty ruszasz stopą ?

nie nie kochana Czuję achillesa w gipsie tzn gips mi znowu uwiera i uciska go

Albwik
U mnie też brzydka pogoda ;/
Do**ta

kasiek79 napisał(a):

Dota napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

A u mnie wczoraj cisza przed burzą. nie wiedziaął ze tak wygodnie moze być w gipsie i.... mam za swoje że wypowiedzałągłosno te slowa bo w nocy nie wiedziaąml jak się ułozyć adzisiaj znowu coś czuję achillessa

To ty ruszasz stopą ?

nie nie kochana Czuję achillesa w gipsie tzn gips mi znowu uwiera i uciska go

Acha, to może coś spuchło.

LillaKorn

Albwik napisał(a):

U mnie też brzydka pogoda ;/

Na północy leje i jest ponuro wokół!

Do**ta

LillaKorn napisał(a):

Albwik napisał(a):

U mnie też brzydka pogoda ;/

Na północy leje i jest ponuro wokół!

Zapowiada się deszczowy tydzień.

kasiek79

Dota napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Dota napisał(a):

To ty ruszasz stopą ?

nie nie kochana Czuję achillesa w gipsie tzn gips mi znowu uwiera i uciska go
Acha, to może coś spuchło.
mam taką nadzieję
bo ostatnio ciło mnie wpiete i achillesa i. okazało się ze to tylozgięcie powodowalo napięcie prostowników i dlatego tak odczuwaął Ale to co działao się z moja stopa i nogą poprzednio to bez porównania Teraz jest bajka
kasiek79

LillaKorn napisał(a):

Albwik napisał(a):

U mnie też brzydka pogoda ;/

Na północy leje i jest ponuro wokół!

na ólnocnym wschodzie etż hyb a zaraz zacznie padac

Do**ta
Bardzo nie lubię w taką pogodę jeździć na rehabilitację. Z porasolką sobie nie radzę bo wiadomo kula i wsiadanie do autobusu dostarcza dość emocji a tu dodatkowa atrakcja w postaci deszczu. Zostaje kaptur i kurtka przeciwdeszczowa.
Aurora

Kasiek, bo Ty ekspert w takich sprawach jesteś, zaczęłam brać glukozaminę i chondroitynę. Opis jest taki:

Glukozamina, jako budulec tkanki łącznej, znacząco przyczynia się do zachowania dobrego stanu chrząstki stawowej i odnowienia zapasu mazi stawowej. Produkcja glukozaminy zmniejsza się z wiekiem. Zapewnienie organizmowi stałego źródła glukozaminy i chondroityny pomaga zachować zdrowe chrząstki stawowe. Obecna w preparacie witamina C uczestniczy w syntezie kolagenu - głównego składnika chrząstki stawowej.

Chondroityna jest mukopolisacharydem odgrywającym kluczową rolę w wytwarzaniu proteoglikanów chrząstki stawowej. Zwiększa ruchomość i stabilizuje szerokość szpary stawowej. Kwas chondroityno-siarkowy będący podstawowym składnikiem kości jest dobrze wchłaniany z przewodu pokarmowego, bierze udział w ich metabolizmie i regeneracji. Ma ogromny wpływ na wytrzymałość i sprawność stawów. Połączenie glukozaminy i chondroityny gwarantuje wielokierunkową poprawę szybkości regeneracji stawów i zwiększenie odporności zarówno chrząstki, jak i kości na mikrourazy.

myślisz, że dobrze, nie szkoda kasy?