Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 81 z 977

Agnieszka

agula napisał(a):

Lisiu daj znać jak z Twoim gipsiorem.czy się draństwa pozbyłaś i na jaką skalę 🙂

🙁 🙁 🙁

wróciłam 🙁 taka sama jak tam pojechałam 🙁 mam szparę, która się nie chce zrosnąć 🙁 Lekarz bał się jeszcze zdjąć dzisiaj i powiedział, że balansujemy na granicy bezpieczeństwa, bo max. unieruchomienie w gipsie to 16 tyg. Niezależnie od wszystkiego zdejmujemy "kalosza" w następny wtorek. Kości stawu skokowego się odwapniają, jeśli się ich nie używa - wiedzieliście to?
Ogólnie mówiąc - dziś Dzień Matki, a ja mam dół 🙁 I głupio będzie, bo ściągnęłam teścia do siebie, żeby woził mnie na rehabilitację... hehehe... drewnianą 🙁 Dobrze, że mam chwasty w ogrodzie, to chociaż nie będzie się nudził.
No i tyle (nie)dobrego 🙁
agula

„Ruch jest lekiem bez substancji i opakowania. Podany z sercem i wiedzą czyni ten lek niezastąpionym”

też słyszałam o tym odwapnieniu=jesteśmy poprzez unieruchomienie nim zagrożeni. podobno leżenie bez ruchu powoduje dobową utratę ok 0,2 % masy kostnej...

nie przejmuj się Lisiu,,,może jak już zmienisz ogumienie to się zrośnie w końcu 🙂 nie takie rzeczy słyszeliśmy na forum

ja za to przeprowadziłam badania łokci moich rodzicieli i niestety jestem ...jedyna z górką..mam dołka i wcale nie czuję się przez te wyżyny jakoś specjalnie wyjątkowa...

Krzysiek

lisiu napisał(a):

agula napisał(a):

Lisiu daj znać jak z Twoim gipsiorem.czy się draństwa pozbyłaś i na jaką skalę 🙂

🙁 🙁 🙁

wróciłam 🙁 taka sama jak tam pojechałam 🙁 mam szparę, która się nie chce zrosnąć 🙁 Lekarz bał się jeszcze zdjąć dzisiaj i powiedział, że balansujemy na granicy bezpieczeństwa, bo max. unieruchomienie w gipsie to 16 tyg. Niezależnie od wszystkiego zdejmujemy "kalosza" w następny wtorek. Kości stawu skokowego się odwapniają, jeśli się ich nie używa - wiedzieliście to?
Ogólnie mówiąc - dziś Dzień Matki, a ja mam dół 🙁 I głupio będzie, bo ściągnęłam teścia do siebie, żeby woził mnie na rehabilitację... hehehe... drewnianą 🙁 Dobrze, że mam chwasty w ogrodzie, to chociaż nie będzie się nudził.
No i tyle (nie)dobrego 🙁
Lisiu, mialem podobnie za drugim razem - gips 16 tygodni i na rentgenie nie bylo widac zrostu, tzn. byla szpara ok. 1cm. Bylem juz umowiony na operacje - mieli mi zalozyc aparat Ilizarowa po zdjeciu gipsu, ale okazalo sie, ze kosc sie jako tako trzyma. Lekarz wybadal mi noge czy kosc nie sprezynuje. Okazalo sie, ze jest minimalne sprezynowanie ale puscili mnie tak do domu. Poczatkowo balem sie ta noge podnosic do gory, bo myslalem, ze sie zlamie pod wlasnym ciezarem, ale z czasem bylo coraz lepiej. Teraz juz jest dobrze 🙂 Uniknalem kolejnego krojenia 🙂 I Tobie tego samego zycze, nie zawsze rentgen mowi prawde 🙂
Agnieszka

hmmm, dzięki za słowa otuchy. Mam skośne złamanie i lekarz boi się, żeby kość się nie zsunęła, a ja boję się jeszcze bardziej 🙁

O! Właśnie odebrałam pismo z ZUS-u, który mnie kieruje na leczenie rehabilitacyjne (24 dni-tak jak Gabrysia). Wyleją mnie z tej mojej roboty - masakra 🙁

stowka10
bo mi tu kilka spraw pasuje czechy zlamanie i i ze cos jest nie tak z ta twoja noga anita
stowka10
a pisze o arku bo go bardzo dobrze znam od bardzo wielu lat
stowka10
wroclaw kozanow tez
Krzysiek
Anita nie mieszka na Kozanowie 😛
stowka10
jeszcze jakies pytanka
anita
nie to nie ja:) ja mieszkam na Grunwaldzie i nie mam męża jeszcze:)
anita
dzisiaj ide po skierowanie na kolejne rtg....pojade ze zdjeciem do Piekar...mam takiego stresa, ze nie potrafie tego opisac...ciekawe co uradzą nad moją girą...
stowka10
jeszcze jakies pytanka
anita

maczek napisał(a):

lisiu napisał(a):

agula napisał(a):

Lisiu daj znać jak z Twoim gipsiorem.czy się draństwa pozbyłaś i na jaką skalę 🙂

🙁 🙁 🙁

wróciłam 🙁 taka sama jak tam pojechałam 🙁 mam szparę, która się nie chce zrosnąć 🙁 Lekarz bał się jeszcze zdjąć dzisiaj i powiedział, że balansujemy na granicy bezpieczeństwa, bo max. unieruchomienie w gipsie to 16 tyg. Niezależnie od wszystkiego zdejmujemy "kalosza" w następny wtorek. Kości stawu skokowego się odwapniają, jeśli się ich nie używa - wiedzieliście to?
Ogólnie mówiąc - dziś Dzień Matki, a ja mam dół 🙁 I głupio będzie, bo ściągnęłam teścia do siebie, żeby woził mnie na rehabilitację... hehehe... drewnianą 🙁 Dobrze, że mam chwasty w ogrodzie, to chociaż nie będzie się nudził.
No i tyle (nie)dobrego 🙁
Lisiu, mialem podobnie za drugim razem - gips 16 tygodni i na rentgenie nie bylo widac zrostu, tzn. byla szpara ok. 1cm. Bylem juz umowiony na operacje - mieli mi zalozyc aparat Ilizarowa po zdjeciu gipsu, ale okazalo sie, ze kosc sie jako tako trzyma. Lekarz wybadal mi noge czy kosc nie sprezynuje. Okazalo sie, ze jest minimalne sprezynowanie ale puscili mnie tak do domu. Poczatkowo balem sie ta noge podnosic do gory, bo myslalem, ze sie zlamie pod wlasnym ciezarem, ale z czasem bylo coraz lepiej. Teraz juz jest dobrze 🙂 Uniknalem kolejnego krojenia 🙂 I Tobie tego samego zycze, nie zawsze rentgen mowi prawde 🙂
ło matko!!!!!

Lisiu nie martw się!!!bedzie dobrze:) wszyscy sie boimi o te nasze zrosty..., ale mam nadzieje ze juz neibawem bedziemy sie chwalili samymi dobrymi wiesciami na tym forum i powoli zaczniemy planować spotkanie na żywo:)
stowka10
taok sie sklada ze ja tez mam zlamana noge
Agnieszka
Anita, jak wrócę do pracy to będziesz mogła do mnie wpadac do pracy na kawkę na grunwaldzki 😉 jeśli jeszcze dadzą mi szansę wrócić...
anita
o prosze:) ja widze że tu jedna wielka wrocławska familia:) z przyjemnością skorzystam:)
Agnieszka
w którym DS-ie mieszkasz?
anita
słowianka:) jeszcze przez tydzien a później biskupin:)
Agnieszka
pomacham ci jak będę tamtędy przejeżdżać 🙂
agula

anita napisał(a):

dzisiaj ide po skierowanie na kolejne rtg....pojade ze zdjeciem do Piekar...mam takiego stresa, ze nie potrafie tego opisac...ciekawe co uradzą nad moją girą...

nie stresowaj się..w życiu każdego z nas są sytuacje na które nie mamy żadnego wpływu...zrost jest jednym z nich.

agula
ja jutro mam sesję fotogirową..trzeba się ładnie ubrać przyczesać...
Krzysiek

anita napisał(a):

dzisiaj ide po skierowanie na kolejne rtg....pojade ze zdjeciem do Piekar...mam takiego stresa, ze nie potrafie tego opisac...ciekawe co uradzą nad moją girą...

jak znam życie to będą się oblizywać widząć oczyma wyobraźni pyszny rosół z dorodnego anitowego gnata 😛

Krzysiek

agula napisał(a):

ja jutro mam sesję fotogirową..trzeba się ładnie ubrać przyczesać...

Robisz jutro RTG czy foty fo albumu rodzinnego?

Krzysiek

lisiu napisał(a):

pomacham ci jak będę tamtędy przejeżdżać 🙂

anita moze Ci pomachac noga z okna 😉 ja tamtedy przejezdzam 2-3 razy w tygodniu :]

agula

stowka10 napisał(a):

taok sie sklada ze ja tez mam zlamana noge

jasneeeee ..pewnie piszesz tak bo chcesz dołączyć do naszego forum i ma też to związek z naszą uroczą członkinią ANITĄ 😉

agula

maczek napisał(a):

agula napisał(a):

ja jutro mam sesję fotogirową..trzeba się ładnie ubrać przyczesać...

Robisz jutro RTG czy foty fo albumu rodzinnego?

do podstronki tej od lat 21

anita
moje okno jest na 1 pietrze:) piąte w kolejności licząc od początku tego długiego gmachu:P, jakbyscie chcieli mnie namierzyć🙂:D:D
anita
ja zaraz ide zmierzyć sie z naszą polską słuzba zdrowia, pewnie na początek dostane zjebe za niepodbitą legitymacje:D
ciacho

lisiu napisał(a):

agula napisał(a):

Lisiu daj znać jak z Twoim gipsiorem.czy się draństwa pozbyłaś i na jaką skalę 🙂

🙁 🙁 🙁

wróciłam 🙁 taka sama jak tam pojechałam 🙁 mam szparę, która się nie chce zrosnąć 🙁 Lekarz bał się jeszcze zdjąć dzisiaj i powiedział, że balansujemy na granicy bezpieczeństwa, bo max. unieruchomienie w gipsie to 16 tyg. Niezależnie od wszystkiego zdejmujemy "kalosza" w następny wtorek. Kości stawu skokowego się odwapniają, jeśli się ich nie używa - wiedzieliście to?
Ogólnie mówiąc - dziś Dzień Matki, a ja mam dół 🙁 I głupio będzie, bo ściągnęłam teścia do siebie, żeby woził mnie na rehabilitację... hehehe... drewnianą 🙁 Dobrze, że mam chwasty w ogrodzie, to chociaż nie będzie się nudził.
No i tyle (nie)dobrego 🙁
Czesc to masz chyba podobne złamanie jak ja u góry
Agnieszka

kilkanaście lat temu (o pierniczę, nie powinnam się przyznawać) brykałam z T-3 do Słowianki do telefonu, bo było najbliżej.

A ja tamtędy przejeżdżam codziennie, jak jeżdźę... 🙁