agula napisał(a):
Lisiu daj znać jak z Twoim gipsiorem.czy się draństwa pozbyłaś i na jaką skalę 🙂
wróciłam 🙁 taka sama jak tam pojechałam 🙁 mam szparę, która się nie chce zrosnąć 🙁 Lekarz bał się jeszcze zdjąć dzisiaj i powiedział, że balansujemy na granicy bezpieczeństwa, bo max. unieruchomienie w gipsie to 16 tyg. Niezależnie od wszystkiego zdejmujemy "kalosza" w następny wtorek. Kości stawu skokowego się odwapniają, jeśli się ich nie używa - wiedzieliście to?
Ogólnie mówiąc - dziś Dzień Matki, a ja mam dół 🙁 I głupio będzie, bo ściągnęłam teścia do siebie, żeby woził mnie na rehabilitację... hehehe... drewnianą 🙁 Dobrze, że mam chwasty w ogrodzie, to chociaż nie będzie się nudził.
No i tyle (nie)dobrego 🙁