uleczkaaas napisał(a):
Dzwonilam do tego lekarza i powiedzial mi ze jeszcze 3 tygodnie w gipsie i do sciagniecia. Tylko teraz tak kosc mam nienastawiona...stad moje pytanie do Maczka---> skoro moja kosc zrosnie sie a nie bedzie nastawiona to czy nie bedzie mi przeszkadzala przy chodzieniu tudziez tanczeniu, skakaniu salt? Czy moze powinnam strajkowac zeby mi jak nastawili ale wtedy pewnie wloza mi jakies sruby do nogi...maczek napisał(a):
Hej, malo prawdopodobne zeby kosc sie sama wyprostowala. Powinni Ci ja ustawic przed zagipsowaniem.uleczkaaas napisał(a):
Hej...zlamałam noge-kosc strzalkowa- jakies 12 dni temu. Wczoraj bylam zrobic zdjecie i lekarz powedzial ze kosc sie nie zrasta. Powiedzial ze skonsultuje sie innym lekarzem i zadecyduje co dalej...z kolei inna doktorka powiedziala mi ze "jeszcze 3 tygodnie w gipsie i potem do sciagniecia" no i kazala mi stawac na noge?! nie wiem teraz kogo mam sluchac? Czy to wogole mozliwe zeby kosc tak sam sie wyprostowala? a gipsie?
a zlamana jest mniej wiecej tak:
|| /
|| /
|| /
|| /
||/
||
||
||
||
Ta pierwsza kosc od lewej to jest piszczel a ta druga (zlamana) to strzalka.
Prosze o odpowiedz 😉
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 88 z 977
Cześć naczytałam się trochę na tym forum i muszę przyznać, że wiedzę macie całkiem sporą, a szczególnie Krzysiek. Nie mówiąc o doświadczeniach.
Chciałam dołączyć do grona "połamańców". Ja również złamałam kość piszczelową, około 5, 6 cm. nad kostką bez przemieszczenia. Założono mi szynę do połowy uda na 3 tygodnie. Jak wczoraj poszłam na kontrolę, to ortopeda popatrzyła na nogę (3 sek.) powiedział, że jest obrzęk, którego po trzech tygodniach nie powinno już być i zlecił pielęgniarce założenie mi całego, pełnego gipsu, na tej szynie (obwiązano bandażem zamoczonym w gipsie szynę, którą nosiłam przez 3 tyg.) prawdopodobnie na 5 tygodni. Szczerze mówiąc martwi mnie ten obrzęk, bo naga wyglądała gorzej niż gdy zakładali mi szynę, była bardziej zapuchnięta w okolicach kostki. Lekarz nic nie mówił o ćwiczeniach, słyszałam tylko od ludzi, że powinnam ruszać palcami.
Proszę udzielcie mi jakiejś rady. Czy to jest normalne. Myślałam, żeby udać się do jakiegoś lekarza prywatnie, ale nie wiem do kogo? Ponadto słyszałam, że jak przerwę leczenie w przychodni i będę się leczyć prywatnie to nie otrzymam odszkodowania z PZU.
Pozdrawiam.
Dorota26 napisał(a):
Cześć naczytałam się trochę na tym forum i muszę przyznać, że wiedzę macie całkiem sporą, a szczególnie Krzysiek. Nie mówiąc o doświadczeniach.
Chciałam dołączyć do grona "połamańców". Ja również złamałam kość piszczelową, około 5, 6 cm. nad kostką bez przemieszczenia. Założono mi szynę do połowy uda na 3 tygodnie. Jak wczoraj poszłam na kontrolę, to ortopeda popatrzyła na nogę (3 sek.) powiedział, że jest obrzęk, którego po trzech tygodniach nie powinno już być i zlecił pielęgniarce założenie mi całego, pełnego gipsu, na tej szynie (obwiązano bandażem zamoczonym w gipsie szynę, którą nosiłam przez 3 tyg.) prawdopodobnie na 5 tygodni. Szczerze mówiąc martwi mnie ten obrzęk, bo naga wyglądała gorzej niż gdy zakładali mi szynę, była bardziej zapuchnięta w okolicach kostki. Lekarz nic nie mówił o ćwiczeniach, słyszałam tylko od ludzi, że powinnam ruszać palcami.
Proszę udzielcie mi jakiejś rady. Czy to jest normalne. Myślałam, żeby udać się do jakiegoś lekarza prywatnie, ale nie wiem do kogo? Jestem z Jaworzna. Ponadto słyszałam, że jak przerwę leczenie w przychodni i będę się leczyć prywatnie to nie otrzymam odszkodowania z PZU.
Pozdrawiam.
kocica napisał(a):
co do Twojego stanu zdrowia to ja sie nie znam na takim złamaniu,ale moze maczek?On tu jest specjalistą.
ale masz noge w szynie?
Dorota26 napisał(a):
Cześć naczytałam się trochę na tym forum i muszę przyznać, że wiedzę macie całkiem sporą, a szczególnie Krzysiek. Nie mówiąc o doświadczeniach.
Chciałam dołączyć do grona "połamańców". Ja również złamałam kość piszczelową, około 5, 6 cm. nad kostką bez przemieszczenia. Założono mi szynę do połowy uda na 3 tygodnie. Jak wczoraj poszłam na kontrolę, to ortopeda popatrzyła na nogę (3 sek.) powiedział, że jest obrzęk, którego po trzech tygodniach nie powinno już być i zlecił pielęgniarce założenie mi całego, pełnego gipsu, na tej szynie (obwiązano bandażem zamoczonym w gipsie szynę, którą nosiłam przez 3 tyg.) prawdopodobnie na 5 tygodni. Szczerze mówiąc martwi mnie ten obrzęk, bo naga wyglądała gorzej niż gdy zakładali mi szynę, była bardziej zapuchnięta w okolicach kostki. Lekarz nic nie mówił o ćwiczeniach, słyszałam tylko od ludzi, że powinnam ruszać palcami.
Proszę udzielcie mi jakiejś rady. Czy to jest normalne. Myślałam, żeby udać się do jakiegoś lekarza prywatnie, ale nie wiem do kogo? Jestem z Jaworzna. Ponadto słyszałam, że jak przerwę leczenie w przychodni i będę się leczyć prywatnie to nie otrzymam odszkodowania z PZU.
Pozdrawiam.
Witam serdecznie nową koleżankę 🙂
Dziwne, że założyli Ci gips na szynę, którą już miałaś - to niby ma zlikwidować obrzęk? Hmm, dziwne... Ruszaj dużo palcami, żeby było lepsze krążenie w nodze to i lepiej będzie się zrastać. I może ten obrzęk też zniknie. A co do tego odszkodowania to kompletna bzdura - nie ma znaczenia gdzie się leczysz, odszkodowanie i tak Ci się należy. Ja leczyłem się częściowo w przychodni i częściowo prywatnie, miałem też rehabilitację prywatną i odszkodowanie dostałem. Więc możesz śmiało iść skonsultować to z jakimś innym lekarzem. Z doświadczenia wiem, że jak się pójdzie prywatnie to lekarze wykazują większe zainteresowanie pacjentem i miewają lepsze pomysły na leczenie 😉
Zdrówka życzę! 🙂
oto zalecenia jaki ja mialem jak mialem noge w szynie
1.zginanie i prostowanie palcow stop ...szybko powinna zejsc opuchlizna tak jabys materac pompowała
2.naciskanie stopa na podeszwe gipsu 20 razy
3.naciskanie stopa na grzbiet gipsu
3.pruba zginania kolana w gipsie
4pruba prostowania kolana w gipsie
5.napinanie miesni czworoglowych ud{napinanie prostownikow kolana}
6.zataczanie kołeczek w powietrzu noga w gipsie
7.zaprzemian unoszenie prostych nog
8odwodzenie prostych nog po podlozu do rozkroku.
p.s. czesc cwiczen rozumialemreszte symulowalem heheh bo nie wiedzialem o co chodzi...polecenia pana rehabilitanta...teraz jestemna etapie rozruszanie stawu kolanowego oraz skokowego bo szyne mi zdjeli i nie stawiac nogi na podlodze zalecenie
pol27 napisał(a):
oto zalecenia jaki ja mialem jak mialem noge w szynie
1.zginanie i prostowanie palcow stop ...szybko powinna zejsc opuchlizna tak jabys materac pompowała
2.naciskanie stopa na podeszwe gipsu 20 razy
3.naciskanie stopa na grzbiet gipsu
3.pruba zginania kolana w gipsie
4pruba prostowania kolana w gipsie
5.napinanie miesni czworoglowych ud{napinanie prostownikow kolana}
6.zataczanie kołeczek w powietrzu noga w gipsie
7.zaprzemian unoszenie prostych nog
8odwodzenie prostych nog po podlozu do rozkroku.
p.s. czesc cwiczen rozumialemreszte symulowalem heheh bo nie wiedzialem o co chodzi...polecenia pana rehabilitanta...teraz jestemna etapie rozruszanie stawu kolanowego oraz skokowego bo szyne mi zdjeli i nie stawiac nogi na podlodze zalecenie
maczek napisał(a):
A czy te cwiczenia robiles zaraz po zlamaniu czy po jakims czasie???pol27 napisał(a):
oto zalecenia jaki ja mialem jak mialem noge w szynie
1.zginanie i prostowanie palcow stop ...szybko powinna zejsc opuchlizna tak jabys materac pompowała
2.naciskanie stopa na podeszwe gipsu 20 razy
3.naciskanie stopa na grzbiet gipsu
3.pruba zginania kolana w gipsie
4pruba prostowania kolana w gipsie
5.napinanie miesni czworoglowych ud{napinanie prostownikow kolana}
6.zataczanie kołeczek w powietrzu noga w gipsie
7.zaprzemian unoszenie prostych nog
8odwodzenie prostych nog po podlozu do rozkroku.
p.s. czesc cwiczen rozumialemreszte symulowalem heheh bo nie wiedzialem o co chodzi...polecenia pana rehabilitanta...teraz jestemna etapie rozruszanie stawu kolanowego oraz skokowego bo szyne mi zdjeli i nie stawiac nogi na podlodze zalecenie
a wlasnie bo tak widze ze zac zaczeliscie watek o ubezpieczeniach.....
To prawda ze mozna sie starac o ubezpieczenie nie majac jeszcze ukonczonego leczenia?
Pytam sie bo pol roku temu mialam wypadek autokarowy, ktory policja zaliczyla do katastrof ladowych....Leczenie lekarskie juz zakonczylam, natomiat psychologicznego jeszcze nie.....no i w ubezpieczalni mowia ze o odszkodowanie moge sie starac dopiero jak zakoncze wizyty u psychologa....
Dorota26 napisał(a):
Nie teraz w gipsie do połowy uda.
ja też miałam gips do połowy (ba, nawet więcej) uda przez ponad 3 m-ce. Teraz obcięli mi pod kolanem, żeby rozruszać staw kolanowy, a w najbliższy wtorek zdejmują całkowicie. Ćwicz nogę, żeby mięśnie nie zanikły za bardzo - ćwiczenia od pola są bardzo pożyteczne 🙂
A pochwal się, gdzie wywinęłaś orła, że aż połamałaś się? Na narty chyba już za późno, no chyba, że gdzieś na lodowcu 😉
Jak widzisz my tu wszyscy wspieramy się mocno, z nami łagodniej i weselej przejdziesz przez ten niezbyt uroczy etap życia 🙂
lisiu napisał(a):
Pol27, a jak tobie idzie rozruszanie stawu skokowego? Mnie to czeka od wtorku i już przeżywam... Kolano rozruszałam, ale boooooli 🙁
no tez mialem problem ale czym bardziej cwiczysz bol przechodzi rozruszałem ale nie az tak do konca zawsze cwicze pare razy dziennie efekt jest...tez mnie bolało i yslalem ze rady nie dam ale jakos trzeba dac....nie ma ze boli.
uleczkaaas napisał(a):
a wlasnie bo tak widze ze zac zaczeliscie watek o ubezpieczeniach.....
To prawda ze mozna sie starac o ubezpieczenie nie majac jeszcze ukonczonego leczenia?
Pytam sie bo pol roku temu mialam wypadek autokarowy, ktory policja zaliczyla do katastrof ladowych....Leczenie lekarskie juz zakonczylam, natomiat psychologicznego jeszcze nie.....no i w ubezpieczalni mowia ze o odszkodowanie moge sie starac dopiero jak zakoncze wizyty u psychologa....
zakończenie leczenia jest warunkowane np przy jednorazowym odszkodowaniu z tytułu wypadku przy pracy pokrywanego z funduszy zus.ale u Ciebie to chyba nie o to biega.
nie wiem dlaczego ubezpieczyciel tak Ci to objaśnił. np przy rencie na przyszłość osoba ubiegająca się o świadczenie może, a wręcz z racji samej specyfiki świadczenia, powinna kontynuować leczenie = jednak to już jest inna bajka.
ps.lepiej wszystko mieć na piśmie
agula napisał(a):
cienka jestem z ubezpieczeń ale "starac sie o ubezpieczenie" to chyba niewłaściwe sformułowanie = jesteś ubezpieczona albo nie,dobrowolnie lub obowiązkowo.jeżeli chodzi o odpowiedzialność cywilną ubezpieczyciela za wypadki drogowe to reguluje to art 14 ustawy z 22 maja 2003 o ubezpieczeniach obowiązkowych....(Dz. U Nr 124 poz 1152 ze zm) tekst ustawy jest dostępny na stronach sejm.gov.pl.za mało mam info żebu dokładnie Ci odpowiedzieć na pytanie - nie wiem na jakiej dokładnie podstawie prawnej chcesz występować z roszczeniami.uleczkaaas napisał(a):
a wlasnie bo tak widze ze zac zaczeliscie watek o ubezpieczeniach.....
To prawda ze mozna sie starac o ubezpieczenie nie majac jeszcze ukonczonego leczenia?
Pytam sie bo pol roku temu mialam wypadek autokarowy, ktory policja zaliczyla do katastrof ladowych....Leczenie lekarskie juz zakonczylam, natomiat psychologicznego jeszcze nie.....no i w ubezpieczalni mowia ze o odszkodowanie moge sie starac dopiero jak zakoncze wizyty u psychologa....
zakończenie leczenia jest warunkowane np przy jednorazowym odszkodowaniu z tytułu wypadku przy pracy pokrywanego z funduszy zus.ale u Ciebie to chyba nie o to biega.
nie wiem dlaczego ubezpieczyciel tak Ci to objaśnił. np przy rencie na przyszłość osoba ubiegająca się o świadczenie może, a wręcz z racji samej specyfiki świadczenia, powinna kontynuować leczenie = jednak to już jest inna bajka.
ps.lepiej wszystko mieć na piśmie
Poczytam jeszcze na tej stronce co tam opisali
Zgodnie z art. 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, mianem „wypadku przy pracy” określa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą:
podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności albo poleceń przełożonych,
podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy nawet bez polecenia,
w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.
Urazem, w myśl definicji zawartej w art. 2 pkt 13 ww. ustawy, jest uszkodzenie tkanek ciała lub narządów ludzkich wskutek działania czynnika zewnętrznego.
Na równi z wypadkiem przy pracy traktowany jest wypadek, któremu pracownik uległ:
w trakcie podróży służbowej, chyba że pracownik nie wykonywał w tym czasie powierzonych mu zadań,
podczas szkolenia w zakresie powszechnej samoobrony,
przy wykonywaniu zadań zleconych przez działające u pracodawcy organizacje związkowe.
a jakie było uzasadnienie decyzji zus ?
ZUS odmówi przyznania świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego, gdy:
nie zostanie przedstawiony protokół powypadkowy lub karta wypadku,
w protokole lub karcie wypadku dane zdarzenie nie zostanie uznane za wypadek przy pracy w rozumieniu ustawy,
protokół powypadkowy lub karta wypadku zawierają stwierdzenia bezpodstawne.
Odmowa przyznania świadczeń następuje w drodze decyzji ZUS. Jeśli w protokole powypadkowym lub karcie wypadku są braki formalne, Zakład niezwłocznie zwraca protokół lub kartę wypadku w celu ich uzupełnienia.
A propos rozruszania stawu skokowego.to nie jest takie straszne.Ja rozruszam staw od poniedzialku i jest calkiem niezle.ze stawem kolanowym nie bylo problemu gdyz gips mialam do kolana w zwiazku z czym jak bardzo sie nudzilam to machalam girą ile sie dalo.
bez gipsu chodzi sie lzej tym bardziej,ze leciutko sie podpieram. tak mysle sobie ,ze za misiac moze uda mi sie wsiasc za kolko.glowa do gory i uwazac na dol zeby znow nie przewrocic sie.
alakali napisał(a):
A propos rozruszania stawu skokowego.to nie jest takie straszne.Ja rozruszam staw od poniedzialku i jest calkiem niezle.ze stawem kolanowym nie bylo problemu gdyz gips mialam do kolana w zwiazku z czym jak bardzo sie nudzilam to machalam girą ile sie dalo.
bez gipsu chodzi sie lzej tym bardziej,ze leciutko sie podpieram. tak mysle sobie ,ze za misiac moze uda mi sie wsiasc za kolko.glowa do gory i uwazac na dol zeby znow nie przewrocic sie.
lisiu napisał(a):
cześć Dorota,Dorota26 napisał(a):
Nie teraz w gipsie do połowy uda.
ja też miałam gips do połowy (ba, nawet więcej) uda przez ponad 3 m-ce. Teraz obcięli mi pod kolanem, żeby rozruszać staw kolanowy, a w najbliższy wtorek zdejmują całkowicie. Ćwicz nogę, żeby mięśnie nie zanikły za bardzo - ćwiczenia od pola są bardzo pożyteczne 🙂
A pochwal się, gdzie wywinęłaś orła, że aż połamałaś się? Na narty chyba już za późno, no chyba, że gdzieś na lodowcu 😉
Jak widzisz my tu wszyscy wspieramy się mocno, z nami łagodniej i weselej przejdziesz przez ten niezbyt uroczy etap życia 🙂
Pozdrawiam.
alakali napisał(a):
Słuchajciesmakosze winka,wypijcie za moja nozkę i moje stracone dzisiaj nerwy.Jestem po rozmowie z zusem.Powiedzieli mi,ze nie uznaja mojego przypadku jako wypadek w pracy,Noge zlamalam faktycznie w pracy i stamtad zabieralo mnie pogotowie.Nie wiem moze zlamanie wielokrotne kostki bocznej nie kwalifikuje sie do jakichkolwiek roszczen.czekam na decyzje.jestem tak wsciekla, ze sama bym napila sie winka gdyby nie moj slaby zoladek. malo ze trafilam na kretyna lekarza to jeszcze ten chory zus.Moze ktos ma jakas recepte na dalsze postepowanie.pozdrawiam
Cześć Agula napisała dobrą ściągę. Po otrzymaniu decyzji zawsze możesz się od niej odwołać. A opisz jakie były okoliczności wypadku, to jest bardzo istotne.
Dorota26 napisał(a):
alakali napisał(a):
Słuchajciesmakosze winka,wypijcie za moja nozkę i moje stracone dzisiaj nerwy.Jestem po rozmowie z zusem.Powiedzieli mi,ze nie uznaja mojego przypadku jako wypadek w pracy,Noge zlamalam faktycznie w pracy i stamtad zabieralo mnie pogotowie.Nie wiem moze zlamanie wielokrotne kostki bocznej nie kwalifikuje sie do jakichkolwiek roszczen.czekam na decyzje.jestem tak wsciekla, ze sama bym napila sie winka gdyby nie moj slaby zoladek. malo ze trafilam na kretyna lekarza to jeszcze ten chory zus.Moze ktos ma jakas recepte na dalsze postepowanie.pozdrawiam
Cześć Agula napisała dobrą ściągę. Po otrzymaniu decyzji zawsze możesz się od niej odwołać. A opisz jakie były okoliczności wypadku, to jest bardzo istotne.
napisz czy w protokole powypadkowym jest napisane ze jest to wypadek przy pracy>??? czy zostalo nie stwierdzone zaniedbanie przez pracowinika opisz wogole jak to sie stało?
Mam pytanie do Pol27
Jeżeli mam nogę w gipsie, to nie stawiać nogi na podłodze, tzn. że mam jej nie dociskac w żaden sposób jak stoję?
Dorota26 napisał(a):
Mam pytanie do Pol27
Jeżeli mam nogę w gipsie, to nie stawiać nogi na podłodze, tzn. że mam jej nie dociskac w żaden sposób jak stoję?